***
Chociaż ten znany utwór Takemitsu inspirowany był wierszem Emily Dickinson rozpocznę od fragmentu innego wiersza, tanki Fujiwary Toshiyuki
"To właśnie szum wiatru
dziś mnie przestraszył"
Chociaż jest wiosna wciąż myślę o jesieni, o wietrze i o przytopionych liściach, które przedtem wyschły. Nawet księżyc utonął w chmurach i po deszczu nie ma już ani kropli światła. Ale spłynął na mnie spokój, jakbym już umarł, a przecież nie umarłem. Mam tu jeszcze coś do zrobienia. Chcę zobaczyć jej twarz odbitą w kałuży. Dlatego zstąpię po nią do podziemnego świata. I wiatr ukoi jej smutek.
To, że zamieściłem mój utwór w otoczeniu pięknej muzyki i poezji nie oznacza, że uważam go za podobny...
OdpowiedzUsuńWczoraj rano słuchałem Takemitsu (w innym wykonaniu) i spłynął na mnie spokój...
OdpowiedzUsuńlubię śpiew wiatru w gałęziach drzew
OdpowiedzUsuńMasz Duszę Poety:
OdpowiedzUsuń"Chcę zobaczyć jej twarz odbitą w kałuży" 🪷
To będzie bardzo brudna chyba...🤔
UsuńPiękna melancholia. Ja osobiście odchodzących najbliższych staram się pożegnać jeszcze przed śmiercią, gdy mogę i choć zazwyczaj nie używam do tego słów, oni wiedzą, że to pożegnanie.
OdpowiedzUsuńW szumie wiatru słyszymy przeszłość, echo wczorajszego szczęścia, miłych chwil.
OdpowiedzUsuńPozostał tylko wiatr.
Jeszcze wczoraj była wiosna. Dziś jesień.
Może jednak wyciągniesz rękę i ona wróci, tylko odbija się w kałuży, może wróci chociaż cień światła.
Twój piękny wiersz przywołuje wspomnienia, odczuwamy melancholijny nastrój, piękne poetyckie sformułowania dają radość czytania. I jednak nadzieję.
Komentarz jak piękny wiersz...
Usuń21 marca był Światowym Dniem Poezji. No masz... jak pracowałam byłam na bieżąco...
OdpowiedzUsuńSpóźnione powinszowania Poeto 💙
Składaj poemata dla nas, a my Cię za to będziemy uwielbiać🪶👑☘️🎩💝
Dziękuję za miłe życzenia. 🥀🌿🐁 🌞 Ja w tym roku nie zauważyłem tego dnia, ale była chyba ładna pogoda...
UsuńByłam dziś u babci. Nie rozumiem co mówi. Jakieś pojedyncze słowa. Bardzo słaba. Czysta, pachnąca, najedzona, prawidłowo nawodniona. Dziadek wyprowadził się w święta. Mam niewesołe myśli. Life.
UsuńWspółczuję.
UsuńBędzie, jak będzie. Wyjelam ubranie, bieliznę i nowe buty babci przygotowane do trumny (babcia awanturowała się, że ma tylko kapcie, i że chce mieć pantofle, więc kupilam: czarne, szerokie, w rozmiarze 37 🙂). W razie co. Kilka takich zjazdów już było. Zobaczymy. Jak sobie patrzę na te moją rodzinkę i ich "numerki" to czasem myślę, że mnie pierwszą pochowają!🤔😉 Czego nie chcę: Nie chcę jeździć do szpitala w odwiedziny. Niech życie kończy się wśród ludzi, którzy się opiekują, są blisko. Nie w samotności. Nie chcę więcej takich telefonów ze szpitala. A wszystko inne ok. Mogę nawet przecięte czaszki oglądać.
UsuńBabci nie mam już od 47 lat, a mamy 27 💧
UsuńJa drugiej babci nie mam od 3 dekad. Różnie to bywa. Ale nie o to chodzi. Chodzi o to aby dać człowiekowi możliwość godnego przeżycia życia do końca. I żeby ten ktoś się nie bał (albo bał się jak najmniej, żeby miał maximum komfortu, czuł się bezpieczny i kochany) i był z kimś (a nie sam) na samym końcu fizycznego trwania. Ludzie w hospicjum proszą mnie, żebym trzymała ich za rękę, gdy umierają. Ja mam na to za słabą psychikę, jestem zbyt empatyczna. Wolę robić z nimi inne rzeczy.
UsuńDziękuję, Odziu. Ogarnę to.
Usuń