Z dawnych wzruszeń
rosa opadająca w jednej chwili
krople deszczu błysk pioruna
wezbrany strumień
padające pod ciosem drzewo
powolniejsze są od ciebie życie
które nas nieświadomych
i ufnych gnasz na rzeź
i zanim otworzymy oczy
już musimy je zamknąć
nie wiedząc nawet
jaki sen nam się przyśnił
jak cię nie kochać
choć przynosisz starość
nie każdemu daną
i śmierć


Naprawdę ładne :-)
OdpowiedzUsuńOstatnio była burza i pisałam erotyki ale nie będę ich tutaj przytaczać :-D
Co do życia to dodałabym: cholera jasna, stale muszę sobie ciebie sama organizować! :-D
„Odległość między życiem a śmiercią jest nieokreślona. Dlatego nikt nie wie, gdzie kończy się jedno, a zaczyna drugie.“
OdpowiedzUsuńEdgar Allan Poe.
Kiedy dokładnie kończy się jego życie, to pewnie nikt nie wie, bo już nie żyje, a śmierć... a śmierci też nie zauważy.
Można patrzeć na życie poprzez negatywny pryzmat w czym lobują się tak zwani poeci.
OdpowiedzUsuńMożna żyć w radości istnienia gdy żyje się na codzien ze Stwórcą wszystkiego.
Radujcie się, Rejoice wylania się 44 razy ze stron Pisma.
Ja żyję w Bogu, raduję się każdego dnia.
Moje życie nie jest momentem jak insynuuje to poeta.
Moje życie trwa na wieczność.
Teraz i tutaj pomiędzy Wami raduje się,
jednocześnie modlę się aby moja przyszła inkarnacja była ponownie w Ameryce, w Stanach.
Nikt a może raczej prawie nikt nie raduje się z istnienia wyprany z samodzielnego myślenia przesz naszych utytułowanych wieszczy.
To jest kłamstwo tego świata czyli księstwa.
Ja piszę oraz żyję z pozycji Królestwa.
Radujcie się.
Danek
UsuńRadujesz się i dobrze, tylko dlaczego to opowiadasz wszystkim dookoła, brakuje Ci oklasków?