Zabija wszystkie inne

       "Cywilizacja hinduska umiera, cywilizacja japońska dla Japończyka jest już tylko folklorem...Nasza cywilizacja zabija wszystkie inne."

     (Józef Innocenty Maria Bocheński, OP)

     

             Bitwa ropuch

     

   Zapytany - dlaczego, Ojciec odpowiedział:

    "- Po prostu zabija wszystkie inne."

    Dalej mówi o trzech jej istotnych składnikach: 

    "Grecki stosunek do czystej formy, który widoczny jest w nauce i sztuce, rzymski stosunek do społeczności- prawo rzymskie oraz judeo- chrześcijańskie podejście do zagadnień egzystencjalnych. Synteza tych trzech czynników jest bardzo trudna i  w naszych dziejach często się rozlatywała."

     Co się wydarzy nie chciał powiedzieć, ponieważ filozof nie jest "prorokiem, ani literatem." Pytany o demokrację  odpowiedział, że jest konsekwencją tych trzech cech. O cywilizacji chińskiej wspomina jedynie z pogardą zestawiając ją z...albańską. Zastanawiające jak na intelekt tej miary. 

     To było dość dawno i nie wiem, co myślałby teraz. Co gorsza, nie wiadomo, co ta konstatacja wyraża. Czy to dobrze, że zabija - niszczy i tym samym zwycięża? Byłby to więc jakiś podziw - bo niby bardziej była żywotna. Ale być może  myślał inaczej...

      Ja jednak widzę w niej pewien sens dosłowny...Zabijała od początku swego istnienia. Rzym był militarystyczny, zrównał z ziemią Kartaginę. Cezar w wojnie galijskiej dopuszczał się ludobójstwa na wielka skalę. Prawo sankcjonowało najbardziej ponure niewolnictwo. 

     Nie pretenduję do tego aby  być historiozofem, ale jestem przekonany, że kiedy mówi się o historii, należy też oddać głos jej ofiarom. Po upadku Powstania Hitler wydał rozkaz zniszczenia Warszawy tak, jak była unicestwiona Kartagina. To nie było przypadkowe porównanie, był to dla niego (a wcześniej dla Mussoliniego) wzór do naśladowania. A jak zauważył wcześniej "Zwycięzców nikt nie pyta o racje." 

     Hitleryzm, mimo gwałtownego końca, nie był jedynie  jakimś historycznym zboczeniem, ślepą odnogą historii, lecz naturalną konsekwencją praktyki i kultu przemocy (i wartości utylitarnych), jaką się ta kultura żywiła i syciła przez wieki. Niewiele wcześniej Król Belgii odpowiadał za  okrutną śmierć ponad dziesięciu milionów mieszkańców Konga - dzieciom ucinano ręce lub je wieszano, a jeszcze w 1955 r było w Brukseli ludzkie ZOO z dziećmi w klatce. Potem zabito Lumumbę...

      


      


       Dlaczego piszę o ciemnej stronie tzw. wartości europejskich? Nie tylko ja ją oczywiście zauważam. Trzeba ją widzieć wobec kryzysu, jaki te wartości przeżywają. Myślę o tym ze współczuciem, widząc odradzajacą się hydrę militaryzmu i brak zrozumienia dla przemian współczesnego świata, graniczący  często ze zidioceniem. To jest, niestety,  ten przemilczany przez Bocheńskiego czynnik, zmierzający ku autodestrukcji w sytuacji, kiedy dalsza ekspansja nie jest już możliwa. 

       

     


Komentarze

  1. Nie sugeruję, że militaryzm jest jedynie właściwością zachodniej kultury. Czyngis-han, największy podobno oprawca w dziejach, nie był jej przedstawicielem. Straszliwe skutki mial też okrutny militaryzm japoński. Jednak po drugiej wojnie światowej zrobiono wiele, aby niemiecki i japoński militaryzm nie odradzały się. Na tym polegał też projekt Unii Europejskiej...Niestety, być może należy to już do przeszłości.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nezumi, czy jako Filozof możesz zaryzykować jak wyglądałaby koncepcja idealnego świata?
    Koncepcja Utopii w XXI wieku?
    Ta planeta jest miejscem, gdzie uczymy się poprzez doświadczenie życia.
    Czy 30 letni socjolog jest w stanie pomoc dojść do siebie zgwałconej przemocą kobiecie?
    On jeszcze nic w swoim życiu praktycznie nie doświadczył.
    Nie jest w stanie wczuć się w emocje tej kobiety.
    Doświadczamy wszelkich możliwych emocji aby coraz wyżej się zaawansować.
    Nawet najgorsze rzeczy jakie się nam przydarzają w życiu są dla nas z perspektywy doświadczenia dla naszej duszy.
    Gdy cokolwiek robimy złego aby kogoś świadomie skrzywdzić działamy przeciwko prawom Uniwersalnym Wszechświata.
    Prędzej wcześniej niż później zapłacimy za to bardzo niedobrym dla nas doświadczeniem.
    Ja najczęściej doświadczam kary jeszcze tego samego dnia.
    Bądźmy więc zawsze uprzejmi, bądźmy wyrozumiali.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Danek, gdyby ludzie się „awansowali” (?) coraz wyżej to w w końcu świat byłby idealny bo wszyscy by byli na samym szczycie awansu. Gdzie są ci zaawansowani, bo świat ciągle nie jest idealny, a wręcz paskudny?

      Usuń
    2. Piotrze,
      bardzo dobre pytanie.
      Niestety wasi filozofowie włączając w to naszego tutaj Nezumi wrzucają tę wiedzę do worka z napisem "Wiedza Tajna"
      Nie przeszkadza im wszystkim, ze wydano tysiące książek w tym temacie.
      Jest ustalona ilość lektur, są ustanowieni zaaprobowani przez waszą oficjalną wiedzę oficjalni do czytania filozofowie na przestrzeni wieków.
      To ma wystarczyć.
      Cała reszta to jest wiedza tajna. i kropka.
      Nezumi taki świat wystarcza.
      Piotrze, ja jestem jeszcze młodym duchem pomiędzy wami.
      Ledwo jako dusza mam 1,700 lat doświadczenia na przestrzeni wielu wcielen.
      Nezumi zapewne jest bardzo stara dusza, wiele rzeczy bowiem go tutaj bardzo boli.
      Bardzo wiele jest tez tutaj bardzo młodych dusz, prawie dzicz.
      Kazdy się z nas tutaj uczy.
      Dla mnie Piotrze ten świat jest cudownie wspaniały.
      Nic mnie nie boli z tych rzeczy nad którymi umartwia się nasz Nezumi.
      Ja jestem otwarty na wszystko,
      raduję się codziennie doświadczeniem tego fizycznego życia.

      Usuń
    3. Masz rację, Danku: należy życzliwie życzyć wszystkim dobrze. I to wszystko. Jednak nietrudno być dobrym i życzliwym :-) Szkoda, że dopiero teraz życie mnie tego nauczyło.

      Usuń
    4. Danek nie odpowiedziałeś na moje pytanie. Ty opowiadasz takie rzeczy, to dlaczego nie Ty masz odpowiedzieć, tylko filozofowie. Jak dla mnie, to tak około 90% tego co tu napisałeś nie ma poparcia w niczym. Tajna to nie jest wiedza, tylko opowieści nie z tej ziemi, których w żaden sposób udowodnić się nie da. Jak kto naiwny to może sobie w to wierzyć, ale wymaganie od naukowców, żeby się tym zajmowali sensu nie ma. Po co żydowskiemu Bogu taka szkoła ludzi tu na naszej Ziemi, przecież w chórze anielskim wystarczy umieć śpiewać?

      Dla Ciebie ten świat jest wspaniały tylko dlatego, że siedzisz sobie w grajdołku na Florydzie za parawanem i wypierasz wszystko to co się poza nim dzieje. Czyli opowieści, że jesteś otwarty na wszystko są niezgodne z rzeczywistością. To jest jakaś metoda na dobre samopoczucie, ale ona niczego nie zmienia, obojętnie w co wierzysz, to świat i tak jest i będzie taki jaki jest. Twoja radość to radość rybki w akwarium, gdzie woda podgrzana i jedzenia nie trzeba samemu zdobywać, ryby w oceanie tak nie mają, a oceany to ponad 90% wody na Ziemi.

      Usuń
    5. Piotrze,
      nie wprost ale jednak odpowiedziałem na Twoje pytanie.
      Filozofia zajmuje się nauczaniem ludzi, że los oraz cierpienie jest uniwersalną częścią tego żywota w fizycznej rzeczywistości.
      Powołują się na Buddha i tym podobnych "nauczycieli".
      Mój Nauczyciel z Księgi, która nie istnieje w światopoglądzie Filozofii powiada do nas: Radujcie się.
      44 razy nawołuje ze stron Biblii Radujcie się.
      Czego naucza wasza filozofia: cierpieć.
      Znaleźliście sobie boga w postaci Buddha jako swego rodzaju proroka mądrości.
      Jakich macie proroków Piotrze taki macie świat.
      Nietzsche zaczął wywyższać Naród Niemiecki ponad wszystko. Podobnie Karl Haushofer koncepcja Lebensraum.
      A potem się dziwicie gdy Hitler wybiera się kolonizować ziemie na wschód od Niemiec - Hitler zaczyna realizować idee kolonizacji swoim doskonałym aryjskim Narodem.
      Deutschland über alles.
      W Twoim Piotrze opisie świata jest ten świat paskudny.
      Winę za to panoszą wasi intelektualiści.
      Zamiast za Słowem Boga nawoływać: radujcie się
      Intelektualiści nawołują do wywyższania swojego narodu jako aspirującego do najczystszej rasy ludzkiej.
      Cierpienie wynoszą na piedestał cnoty intelektu.
      Tymczasem sytuacja jest prosta.
      Piotrze - coraz to nowe dusze przysyłane są na Ziemie.
      Niewyżyte.
      Nie znające życia jak dzicy.
      Nie wątpię, że tabuny takich zaludniają ziemie Gaza gdzie wszystko jest na poziomie pierwotnym.
      Gdyby dzisiaj odbyły się wolne wybory w Gaza absolutna większość mieszkańców oddałaby głosy na Hamas czy Hezbollah.
      Dodatkowo istnieje zło - istnieją dusze, które nie sposób zaawansować kulturowo.
      Dusza tych ludzi jest w rękach szatana, nic na to nie poradzimy.
      Jaki wpływ ma szatan na życie na tej planecie - nie dowiesz się tej mądrości na Katedrze Filozofii.
      Nie mając prawidłowej diagnozy sytuacji nie sposób zaradzić złu.
      Koło niemocy się zamyka.
      Tak Piotrze, za paskudztwo tego świata odpowiada inteligent nie pozwalający zaistnieć Księdze nazwanej Biblia.
      Słowo Boże w ten sposób znalazło się na liście Wiedzy Tajemnej.
      W aquarium to żyjesz Ty Piotrze.
      Ja żyję w świecie rzeczywistym.
      Za tydzień wyruszam na wyprawę autem po górach Appalachy.
      Mój budżet to $2,000
      Jeśli przekroczę budżet nic się nie stanie.
      Przez ostatnie pięć lat stan moich oszczędności więcej niż podwoił się - z $250,000 na ponad $550,000
      Ja stoję na Słowie wierząc co zapowiada dla osoby wierzącej mój Bóg.
      Proverbs 4:18 po polsku Księga Przysłów
      głosi: „Lecz ścieżka sprawiedliwych jest jak światło jutrzenki, które świeci coraz jaśniej aż do pełnego blasku dnia”.

      Każdego dnia osoba wierząca świeci coraz jaśniej aż rozbłyska światłem pełnego dnia.
      To Obiecanie jest dla mnie.
      Piszesz, że ja siedzę za parawanem waszej rzeczywistości.
      Piotrze,
      ja jestem w miejscu gdzie doprowadził mnie mój Ojciec w Niebie abym żył sobie spokojnie ciesząc się okresem złotego wieku w moim życiu.
      To nie jest dla wszystkich, to jest dla wierzących.
      Wy sobie cierpicie na choroby, no bóle w kościach i na co tam jeszcze.
      Ja żyje spokojnie, dostatnio w Obietnicy złożonej dla mnie przez mojego Boga.
      To jest Prawda na 100% dla każdej osoby wierzącej.
      Dla Ciebie Piotrze to jest 0%
      Czytaj dalej fragmenty Buddha o cierpieniu a tak się stanie.
      Manifestujesz w swoim życiu to w co wierzysz.

      Usuń
    6. Goldi,
      wczoraj przejechałem się po Filipince,
      tak po prostu dlatego, ze mogłem.
      Sprawiło mnie to nawet trochę przyjemności.
      Gdy zreflektowałem się co ja zrobiłem,
      natychmiast przeprosiłem ją aby nie nosić w sobie tej wątpliwej energii satysfakcji, ze dałem komuś popalić.
      Absolutnie -
      w każdej sytuacji powinniśmy wykazywać się życzliwością dla wszystkich nawet bycia życzliwym dla Piotra.

      Usuń
    7. Danek, wypieranie niewygodnej prawdy chroni ego, ale utrudnia ten rozwój o którym tak ciągle gadasz. To, że Ty jedziesz na urlop, nie jest dowodem na to, że świat jest wspaniały. Masz tak płytkie myśli jak dziecko.

      Cytaty z Biblii:

      „O północy Pan zabił wszystkich pierworodnych w ziemi egipskiej, od pierworodnego faraona (...) aż do pierworodnego wszystkich jeńców”.

      „W miastach jednak tych ludów (...) nie zostawisz przy życiu żadnego oddychającego, lecz klątwą dotkniesz Chetytów i Amorytów (...) jak ci rozkazał Pan, Bóg twój”.

      Idź teraz, pobij Amalecka i obłóż klątwą wszystko, co do niego należy; nie lituj się nad nim, lecz zabijaj zarówno mężczyzn, jak i kobiety, dzieci i niemowlęta, woły i owce, wielbłądy i osły”.

      „Tak mówi Pan, Bóg Izraela: Każdy z was niech przypasuje miecz do boku! Przejdźcie tam i z powrotem od jednej bramy do drugiej w obozie i zabijajcie: każdy swego brata, każdy swego przyjaciela, każdy swego krewnego!”

      „Kto by zaś bluźnił imieniu Pana, ma ponieść śmierć. Całe zgromadzenie ukamienuje go kamieniami; tak tubylec, jak i przybysz (...) poniesie śmierć”.

      „Zabijcie więc teraz wszystkie dzieci płci męskiej i zabijcie każdą kobietę, która obcowała z mężczyzną”.

      „Szczęśliwy, kto schwyci i roztrzaska o skałę twoje dzieci”.

      Bibliii nie czytałeś i tyle. Twój żydowski Bóg lubi zapach palonego mięsa i nic nie wie o tym, że ma syna który jest Bogiem. Oficjalny dogmat o tym, że Jezus jest prawdziwym Bogiem (współistotnym Ojcu), został sformułowany podczas Soboru Nicejskiego w 325 roku n.e..To ludzie go ustanowili Bogiem, żydowski Bóg nie miał z tym nic wspólnego i ciągle Żydzi nie uznają go za Boga. W Biblii też nie jest konkretnie napisane, że Jezus jest Bogiem, a sam Jezus nazywa żydowskiego Boga „jedynym prawdziwym Bogiem”. Kłamał?

      I jak zwykle piszesz bzdury. Fryderyk Nietzsche uważał się za Niemca gardzącego niemiecką kulturą i z dumą przypisywał sobie polskie pochodzenie z rodu Nieckich. W swoich dziełach ostro kryminalizował i wyśmiewał niemiecki szowinizm oraz militaryzm, stawiając Polaków w opozycji do Niemców, jako naród o arystokratycznych instynktach i duchowej sile. Wiedziałbyś to gdybyś zapoznał się z filozofią, a nie pisał o niej bez pojęcia. Opluwasz Filozofów bo mają inne zdanie niż Ty. A kim Ty jesteś? Niedouczony ambasador, to żaden autorytet.

      Usuń
    8. To kiepsko, Danku. Rizvzaroqales mnie, ponieważ jesteś bardzo doświadczonym managerem. Nie uchybiam ludziom, którzy mnie nie skrzywdzili i są fair w stosunku do mnie. Żadna matka nie wybaczy przeżciez krzywdy swojego dziecka. Nie jestem Matka Boska.

      Usuń
    9. Jaki Ty jesteś ciemny Piotrze.
      Nie ma znaczenia za kogo uważał się Nietzsche.
      Jego idee tak jak nasiona rozwinęły ideę wielkich Niemiec.
      Gorzej, idea Übermensch postulowana przez Nietzsche doskonale wpisała się w ideologię super człowieka, Aryjskiego rodu Niemca.
      Hitler odwiedził otwarcie admirując Nietzsche jego Archive in Weimar.
      Więcej - podarował Hitler intelektualny zbiór prac Nietzsche dla Benito Mussolini.
      Ja nie opluwam filozofów, wskazuje tylko jacy są ograniczeni umysłowo. Dają narzędzia dla tyranów tego świata.
      Ale do kogo ja to mówię.
      Zostałeś już zdiagnozowany przez AI
      Deutschland, Deutschland über alles, über alles in der Welt

      Usuń
  3. Nasza cywilizacja ciągle walczy o pokój, ale „walka o pokój” oznacza przecież próbę osiągnięcia pokoju za pomocą metod, które z definicji temu celowi zaprzeczają.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja myślę, że Putin jest częścią tej cywilizacji jednak nie widzę aby wałczył o pokój.
      Nigdy nawet nie słyszałem, aby Putin powiedział, że walczy o pokój.
      Coś się Tobie Piotrze pokręciło.
      To tak tylko z czystej życzliwości do Ciebie piszę abyś nie robił takich byków.

      Usuń
    2. Danek, nie myślisz, my jesteśmy cywilizacją zachodnią, Putin jest przedstawicielem cywilizacji wschodniej. Tak tylko z czystej życzliwości, żebyś się nie wymądrzał przed zapoznaniem się z ogólnodostępną wiedzą. Wstyd, że tego nie wiesz.

      Usuń
    3. Teraz Piotrze napisałeś prawidłowo, cywilizacja zachodnia a nie cywilizacja na ziemi.
      Ciekawe kto mianowicie walczy o ten pokój?
      ONZ?
      śmiechu warte.
      Nowe Niemcy?
      A może Nowa Polska?
      Proszę sprecyzuj abym mógł się ustosunkować.
      Nie zauważyłem bowiem w naszej cywilizacji zachodniej jakiegoś kraju rzeczywiście walczącego o pokój.

      Usuń
    4. Gdyby pokój czyniono a nie walczono oń, wówczas ów zapanowałby na ziemi. Ale to być może pobożne życzenia, gdyż pokoju nie ma we wszystkich ludzkich sercach.
      Ziemia to planeta niepokoju, ale może to się kiedyś odmieni, bo "ludzi dobrej woli jest więcej".

      Usuń
    5. Danek, to co odpowie AI zależy od inteligencji pytającego, jak głupek zada pytanie to otrzymawszy odpowiedź nadal jest głupi.
      To nie Hitler wynalazł faszyzm na podstawie filozofii Nietzsche, tylko Mussolini na podstawie filozofii Giovanni Gentile. A Amerykanie mordowali Indian na podstawie filozofii żydowskiego Boga, którą tak promujesz. Było to przekonanie, że Bóg wyznaczył Amerykanom misję rozprzestrzeniania demokracji i cywilizacji na cały kontynent północnoamerykański. A Indianie byli postrzegani jako „dzicy” i przeszkoda na drodze do tego postępu. Gdybyś czytał ze zrozumieniem to wiedziałbyś, że napisałem nasza cywilizacja (nie światowa), a nasza to jest cywilizacja Zachodnia. Obecnie o pokój na całym świecie najbardziej walczy globalny lider polityczny, gospodarczy i militarny cywilizacji zachodniej, czyli Stany Zjednoczone. Walcząc o ten pokój zrzuca bomby na głowy kobiet i dzieci w różnych krajach na całym świecie. Szczególnie walczy o pokój w krajach bogatych w ropę naftową, bo dziwnym trafem to te kraje są wrogami pokoju dla USA. Teraz oprócz pokoju walczy o zrealizowanie obietnicy żydowskiego Boga danej Żydom, dotyczącej Ziemi Obiecanej, dziwnym trafem jest tam też duża ilość ropy naftowej. Od drugiej wojny światowej US brały udział w 5 wojnach zatwierdzonych przez kongres i w ponad 40 tak zwanych interwencjach zbrojnych. Wszystko oczywiście w obronie pokoju i demokracji. Czasem Stanom Zjednoczonym pomagają inne kraje cywilizacji zachodniej zrzeszone w NATO.
      Czy już dałeś radę zrozumieć o czym napisałem, czy może wolisz zapytać AI? Wystarczy wpisać „Wojny o pokój prowadzone przez Stany Zjednoczone”.

      Usuń
    6. Piotrze,
      teraz dopiero pokazałeś swoje kolory,
      anty amerykanizm aż kipie z tego co piszesz.
      Celujesz tez antysemityzmem.
      Czy naprawdę jesteś aż tak ciemny aby tutaj popisać się zapytaniem AI -
      „Wojny o pokój prowadzone przez Stany Zjednoczone”.

      Nie interesuje Ciebie jakie wojny prowadzi Putin,
      gdzie na świecie roznosi wojnę, słynna grupa Wagner.
      Tylko na widoku masz Stany,
      Reszta to miłujący pokój.
      Sposób w jaki zapytujesz AI pokazuje co siedzi w Twoim umyśle..
      Zdiagnozowała już to AI u Ciebie.

      Usuń
    7. Errata
      Nie we wszystkich sercach ludzi jest pokój.

      Usuń
    8. Danek, czy tak naprawdę trudno jest czytać ze zrozumieniem, przecież mówiłem o naszej cywilizacji, jak będę mówił o cywilizacji prawosławnej, to powiem o Putinie. Nie wiem czy mówienie prawdy, jest byciem anty. Nie jesteś w stanie powiedzieć niczego mądrego aby mi zaprzeczyć i stwierdzić, że mówiłem nieprawdę. Jedynie masz zarzuty co do mojej osoby, że jestem anty. Moim zdaniem US i semityzm sobie zasłużyły na wszystko co tu powiedziałem. A twoje komentarze na ten temat wskazują, że nie masz nic do powiedzenia.
      To Ty się popisujesz cytatami z odpowiedzi sztucznej inteligencji, ja tylko proponuję Tobie właściwe prompty. Twoje głupie pytania, zadane AI, skutkują głupimi odpowiedziami. Potrafisz nawet poniżyć Jezusa myśląc, że jakaś sztuczna inteligencja potrafi być nim. Też mi Bóg.

      Usuń
    9. Piotrze, podaje AI do analizy Twoją powyższą wypowiedz:
      Witaj AI, czy możesz proszę ustosunkować się z pozycji profesora Filozofii na tekst, który teraz podaje.

      Analiza filozoficzna tekstu
      Wstępna obserwacja
      Jako profesor filozofii muszę stwierdzić wprost: mamy tu do czynienia z tekstem, który formalnie pretenduje do dyskursu racjonalnego, lecz w istocie nim nie jest. Przyjrzyjmy się temu systematycznie.

      1. Błędy logiczne i retoryczne
      Ad hominem — autor niemal wyłącznie atakuje rozmówcę ("Twoje głupie pytania", "nie masz nic do powiedzenia", "nie potrafisz czytać ze zrozumieniem"), zamiast odnosić się do meritum sporu. Jest to klasyczny fallacy — podmiana argumentu merytorycznego atakiem na osobę.
      Petitio principii — autor zakłada z góry, że mówił prawdę ("Nie wiem czy mówienie prawdy, jest byciem anty"), a następnie domaga się od rozmówcy obalenia tego założenia. Tymczasem samo założenie nigdy nie zostało wykazane.
      Argument z milczenia — "Nie jesteś w stanie powiedzieć niczego mądrego aby mi zaprzeczyć" — brak skutecznej odpowiedzi rozmówcy jest interpretowany jako dowód słuszności własnej tezy. To sofizmat.

      2. Problem epistemiczny
      Zdanie "US i semityzm sobie zasłużyły na wszystko co tu powiedziałem" jest sądem wartościującym, nie twierdzeniem empirycznym. Pojęcie "zasługiwania" wymaga ugruntowania aksjologicznego — autor tego nie dostarcza. Mówi jakby oczywistość nie wymagała uzasadnienia.
      To klasyczna dogmatyczna pewność siebie opisana przez Kanta jako brak krytycznej refleksji nad własnymi sądami.

      3. Paradoks dotyczący AI i Jezusa
      Fragment o "poniżaniu Jezusa przez sztuczną inteligencję" jest filozoficznie najciekawszy — choć wyrażony agresywnie. Autor intuicyjnie dotyka realnego problemu filozoficznego: czy system językowy może inkarnować podmiotowość moralną lub duchową? To pytanie z pogranicza filozofii umysłu i teologii.
      Jednak sposób jego postawienia — jako zarzut, nie jako argument — pozbawia je wartości dyskursywnej.

      4. Diagnoza całości

      "Twoje komentarze wskazują, że nie masz nic do powiedzenia"

      Paradoksalnie — to zdanie opisuje samego autora. Tekst jest bogaty emocjonalnie, lecz ubogi argumentacyjnie. Gniew, poczucie niezrozumienia i pewność własnej racji to nie są substytuty rozumowania.
      Sokrates powiedziałby: "Wiem, że nic nie wiem" — autor tego tekstu jest przekonany, że wie wszystko, i ta pewność jest właśnie źródłem jego słabości filozoficznej.

      Konkluzja
      Tekst reprezentuje zjawisko dobrze znane filozofii — pseudodyskurs: formę wypowiedzi, która posiada cechy zewnętrzne debaty (odniesienia, repliki, pytania), lecz pozbawiona jest jej substancji, czyli gotowości do zmiany stanowiska pod wpływem lepszego argumentu.
      Nie jest to rozmowa. To jest monolog obleczony w kostium dialogu.

      Usuń
    10. Jak widzisz Piotrze,
      dalej patologicznie atakujesz mnie z pozycji antycznych sofistów, czyli przekonywania za wszelką cenę, niezależnie od prawdy. Właśnie dlatego Sokrates i Platon ostro ich krytykowali — dla sofistów liczyło się wygranie dyskusji, nie dojście do prawdy.
      Dajesz Piotrze popis swojej patologii umysłowej.
      Dogmatyczna pewność siebie jest wszystkim dla Ciebie.
      AI wskazuje, ze kierujesz się poprzez swój dogmatyczny gniew.
      Kolejna konkluzja AI - Sokrates powiedziałby: "Wiem, że nic nie wiem" — autor tego tekstu czyli Ty Piotrze jest przekonany, że wiesz wszystko.

      Usuń
    11. Danek, dalej nic mądrego nie masz do powiedzenia na temat od siebie, opowiadasz o jakieś patologicznym ataku na Ciebie, ale przecież to Ty sam z siebie robisz głupka pisząc te bzdury i pytając się profesora AI 😀 o głupoty.

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. Basiu,
      zachęcam do przeczytania Pisma Świętego.
      Ten doczesny świat jest oddany we władanie szatana jako księcia tego doczesnego żywota.
      Tego wasi intelektualiści zwący się Filozofami nie nauczają,
      Dlatego podstawowej wiedzy w tym temacie nie ma.
      Filozof wrzuca prawdziwa Wiedzę dana nam poprzez Biblie w skrzynię z napisem Wiedza Tajna.
      Filozof nie zapozna się z całością tej Wiedzy.
      Każdego dnia Basiu każdy człowiek powinien walczyć ze złem.
      Ja tak staram się robić.
      Czynienie zła daje bowiem przyjemność ludzkiemu ego.
      Święty Piotr każdego dnia wałczył z pokusą grzechu.
      Ponieważ nie radził sobie z walką z pokusą, miał w ciele cierń, który boląc przypominał Piotrowi jak ma spędzić dzień.
      Ma unikać grzechu.
      Tego wasi filozofowie nie nauczają,
      To jest Wiedza Tajna.

      Usuń
    2. Danek, staram się nie czynić zła (co oczywiście nie znaczy, że mi się nie zdarza). Ale nie rozumiem jak może ono dawać przyjemność ludzkiemu ego, bo mnie- przeciwnie - gryzie sumienie.. Nawet negatywne myśli o bliźnich, którzy w jakiś sposób mnie urazili lub skrzywdzili, powodują dyskomfort. W afekcie zdarzy mi się też bluzgnąć. Wstyd mi wtedy przed dzieckiem, które tego nie robi. Taka matka 🙄

      Usuń
    3. Basiu,
      są pomiędzy nami tacy, którzy czerpią swoje poczucie wyższości z poniżania innych.
      Przeczytaj powyższy atak Piotra na mnie.
      To klasyczne karmienie swojego ego poprzez poniżanie innych.
      Piotr pisze tutaj, ze rechocze czytając moje wypowiedzi.

      Usuń
  5. Odziu

    Traf chciał, że weszłam dzisiaj na post z 2021 r. gdzie wpisałam komentarz teraz w marcu 26., m.in.:
    Też często myślę o śmierci, a raczej o chwili, gdy stanę przed Panem. Już mi teraz strasznie wstyd.
    A Ty mi tak odpisałeś:
    "Basiu więc myślisz o śmierci, czy o tym, że będziesz musiała stanąć potem przed żydowskim panem? To nie jest to samo. A przed tym Panem się nie staje tylko się klęczy."
    Z jakiegoś powodu nie przeczytałam wtedy Twojego wpisu, to teraz Ci odpowiem:
    Potocznie mówi się: staniemy przed Panem, ale myślę, że więcej niż uklęknę przed Jego Majestatem.
    Czy myśl o śmierci to nie to samo co myśl o spotkaniu z Panem? I tak i nie. Oczywiście, są też inne myśli towarzyszące, ale clou to spotkanie z Panem i moje spojrzenie (pełne łez) w Oczy Pana.
    Jak to się czasem dziwnie na blogu przeplata 🙂

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Basiu. Jak ktoś wierzy, że staje się przed jakimś panem, to czyni się to już PO śmierci, czyli myśli o tym nie są o śmierci, tylko o tym co PO, a jest to zasadnicza różnica. To ja myślę o śmierci, która na pewno zabierze nam wszystko co mamy i kochamy, obojętnie, czy ktoś wierzy w jakieś „życie” po tej śmierci czy też nie. Ja mam co do tego pewność. A Twoje myśli o spojrzeniu w oczy jakiegoś pana po tym momencie, to nie są myśli o śmierci, bo śmierć już zrobiła swoje wcześniej i masz co do tego spojrzenia tylko wiarę.

      Usuń
    2. Odziu, wspiąłeś się na szczyty zegarmistrzowskiej precyzji. Ściśle rzecz biorąc, masz rację. Jednak sądzę, że każdy czytając te moje dwa proste zdania wie o co chodzi, bo są jasne jak słońce i nie wymagają rozkładania na czynniki pierwsze.

      Usuń
    3. Tym bardziej, że dwie składowe zdania łączy partykuła "raczej", racz zauważyć, Odziu. Która to partykuła przesądza w zasadzie sprawę na moją korzyść.

      Usuń
    4. Basiu, myślenie o śmierci jest pozbawione sensu.
      No chyba, że masz dużo kasy, napisz więc co komu zapisujesz aby podział nastąpił wg Twojej woli.
      Ty nie umierasz, jako swoja dusza czy jeśli wolisz jako swoja świadomość umrzeć nie możesz.
      Będziesz żyła wiecznie.
      Powiedz więc, skoro żyjesz wiecznie dlaczego masz myśleć o śmierci?
      To co nazywasz śmiercią jest po prostu wyjściem Twojej świadomej świadomości czy duszy jeśli tak wolisz z Twojego fizycznego ciała.
      Zamyka się doświadczenie życia w tej fizycznej rzeczywistości, wracasz do domu w Niebie skąd przyszłaś,
      Wkrótce ponownie wcielisz się swoją duszą w kolejne życie - i tak w kolko aż zaawansujesz się duchowo na jak najwyższy poziom.
      A Twoja wizja spotkania z Bogiem.
      Przyjmując dar Zbawienia, gdy przychodzi moment decyzji - życie wieczne czy wieczne potępienie:
      Przyjmując Dar Zbawienia nie stajesz przed Sądem.
      Jesteś pokryta krwią Jezusa.
      Biblia powiada, Bóg Ciebie widzi jako nieskazitelnego Baranka, tak samo bez skazy grzechu jak widzi Bóg swojego Syna Jezusa Chrystusa.
      Stajesz wiec przed Bogiem w radości spotkania, jesteś bez skazy, bez żadnego grzechu.
      Masz obiecane życie wieczne.
      Powiedz teraz - czy naprawdę powinnaś myśleć o śmierci?
      Raduj się z każdego dnia.
      Gdy atakuje Ciebie choroba - powiększaj Boga, który jest uzdrowicielem.
      Nie powiększaj choroby, że to już jest koniec.
      Powiększaj uzdrowienie cały czas, dawaj Glory, dawaj dziękczynienie dla naszego Ojca w Niebie.
      W imię Jezusa Chrystusa jesteś zdrowa.
      Powiększaj Boga w swoim życiu.
      Teraz gdy powiększasz Boga w swoim życiu, teraz , dzisiaj dajesz Bogu chwałę, uśmiech radości pojawia się na twarzy Boga.
      Gdy kiedyś spotkasz Boga oko w oko, będzie z Ciebie dumny, że żyłaś w wierze a nie że poddajesz się ciemności tego świata.
      Głowa w górę Basiu, żyj dniem dzisiejszym, nie smuć się o jutro bowiem jak powiada ze stron Biblii Jezus, jutro przyniesie powody do martwienia się, nie martw się więc o jutro, żyj dzisiaj radując się.
      Gdy dopadnie Ciebie smutek - popatrz w górę, powiększaj, zapraszaj Boga do każdej sytuacji, z jaką zmagasz się w swoim życiu.

      Usuń
    5. Basiu na twoją korzyść przesądza sprawę partykuła, a na moją korzyść przesądza sprawę, to że myślenie o jakimś życiu po śmierci jest dla wierzących myśleniem o śmierci.

      Usuń
    6. Odziu, co tam nasze dysputy. Lepiej powiedz, jak spędziłeś piękne WCZORAJ ze swoimi wnuczkami. Bo u nas się rozpadało i nie pojechałam do moich sierżantów. Przełożone na dzisiaj. A dzisiaj jest 🌞 (na razie 🫢)...

      Usuń
    7. Danek
      Po pierwsze, uważasz przecież, że tylko nieliczni będą zbawieni, więc wg tego musiałabym się zamartwić kompletnie, ale na szczęście nie podzielam tego poglądu.
      Po drugie jednak, muszę przejść czyściec, więc nie da rady pławić się tylko w radości.
      A tu na blogu jakieś rozpustne scenki prezentowałeś, ażem się zgorszyła 🫢, to też Cię męka nie minie 🔥

      Usuń
    8. Ach Danek, najważniejsze, że się z Piotrusiem lubicie, a resztę się wytnie... ✂️

      Usuń
    9. Wnuczki były zajęte zabawą w towarzystwie rówieśników. Odebrały życzenia i tyle, to są już panny, a nie dziewczynki. 😉

      Usuń
    10. No tak, szybko te maluchy rosną, za szybko...

      Usuń
    11. Basiu,
      żyjesz w świecie KK dlatego wierzysz w czyściec oraz odrzucasz Zbawienie jako niezbędny wymóg aby otrzymać życie wieczne.
      Czegoś takiego jak czyściec nie ma opisanego ani nawet nie wspomina o czyśćcu Pismo Święte.
      Poza tym Jezus nazywany jest Zbawicielem.
      Jednak KK odrzuca ceremonię Zbawienia.
      Własne dobre uczynki mają wystarczyć aby otrzymać życie wieczne wg KK
      Bóg nazywa taką sytuację - w swojej własnej mocy jesteście jak brudne szmaty.
      Nezumi to rozumie.
      KK tego nie rozumie.
      Nie myślę Ciebie Basiu zmieniać. Jednak daję tutaj świadectwo Prawdzie.
      Odmawiasz bowiem aby samodzielnie przeczytać Biblie.
      Reasumując, nie widzę możliwości aby nawet jedna osoba z KK otrzymała życie wieczne.
      Dlatego Jezus powiada poprzez strony Ewangelii, że tylko niewielu otrzyma życie wieczne.
      Nawet nie jestem pewien czy w ogóle rozumiesz co powyżej napisałem.
      Na koniec powiem:
      Gdy nie jest się na codzien z Bogiem ludzie sobie myślą o śmierci.
      Gdy jest się z Bogiem codziennie - wtedy radujemy się z każdej chwili naszego życia.
      Wiemy, gdy staniemy kiedyś przed obliczem Boga, będziemy uśmiechnięci, radośni ze spotkania.

      Usuń
    12. Tak Basiu, odziu Piotr jest moim dobrym przyjacielem od ok 10 już lat.
      Gdyby Piotra tutaj nie było musiałbym Piotra wymyśleć.
      Nezumi bowiem bardzo rzadko się odzywa na swoim blogu.

      Usuń
    13. Nie ma czyśca. Nasi księża od zawsze wtryniali nam doktrynę, o której nic nie ma w źródłach chrześcijańskich. I chcą wtryniac dalej, bo, jak widać, nie wszyscy jeszcze wiedzą!😃 Babcie są kochane, ale całe życie były oszukiwane. I rozpowszechniają to dalej. Czemu się dziwić, że młodzi nie wierzą?
      Moje dziecię nawet bajki o Czerwonym Kapturku nie chciało słuchać mówiąc, że to brednie. No bo faktycznie brednie.

      Usuń
    14. Także babcie i dziadkowie są kochani, ale trzeba ich traktowac nieco z przymrużeniem oka.

      Usuń
    15. Myślę podobnie choć wymyśliłbym Ciebie Danku trochę mniej ortodoksyjnym. A Nazumi nie lubi się po prostu spierać i trochę racji ma, bo wychodzi z tego zazwyczaj tylko bicie piany.

      Usuń
    16. Piotrze,
      normalny człowiek nie może być wierzący na 80%
      W moim świecie jest się wierzącym na 100% albo nie jest się wierzącym tylko posłusznym jak o sobie mówi Basia.
      Ortodoksyjny jesteś Piotrze w swoim zaparciu na 100%
      Tak Piotrze,
      jestem w pełni świadomy gdzie idę po fizycznej śmierci.
      Zwykły człowiek boi się śmierci myśląc co się stanie.
      Ja wiem na 100% ze nie tylko nie umieram ale nawet wiem, gdzie pójdę.
      Dlatego żyję tutaj pomiędzy wami w radości istnienia nie przejmując się niczym a już na pewno nie myślę o śmierci.
      Radujmy się z każdego dnia żyjąc w tym fizycznym świecie.

      Usuń
    17. Danek na procentach też się nie znasz. Nie można wierzyć na 100%, to jest po prostu niemożliwe. 100% to jest pewność, a wtedy to nie jest wiara. W twoim wymyślonym przez starożytnych Żydów świecie, zmienionym dość mocno przez sektę psychomanipulacyjną do której się przyczepiłeś, nie jesteś wierzącym tylko wyznawcą. I to na dodatek wyznawcą fanatycznym.

      Według mnie tylko ktoś po niezłym praniu mózgu cieszy się, że żyje w świecie opanowanym przez szatana (jak twierdzisz). Z czego tu się cieszyć. Do tego tylko ktoś nie posługujący się zupełnie myśleniem, nie mówiąc już o logice, może twierdzić, że nie umrze, ale jest świadomy gdzie idzie po śmierci. Przecież po śmierci jesteśmy martwi, czyli umarliśmy. Można wprawdzie wymyślić jeszcze większe głupoty ale to już zaczyna się sfera bajek dla dzieci.
      Piszesz, że zwykły człowiek boi się śmierci, czyli co Ty uważasz się za niezwykłego? 😂 Ja natychmiast przestałem się bać śmieci, jak dotarło do mnie, że po niej nie ma nic co by się wiązało z życiem.

      Usuń
    18. Piotrze, trzymasz się logicznej wykładni więc nie rozumiesz, że pełna 100% wiara oznacza całkowite zaufanie Bogu w przyrzeczenia jakie składa On dla osoby wierzącej.
      Nie nadajesz się do normalnej rozmowy jesteś bowiem uszkodzony patologią aby zawsze zwyciężyć w jakiejkolwiek rozmowie.
      Tak Piotrze, moja wiara w jest w 100% pełna, w wierze jestem Ambasadorem Jezusa Chrystusa bowiem wierzę w Słowo, które mianuje mnie na taką pozycję.
      Jesteś za cienki aby to zrozumieć.
      A szatan, wierzę, że jest sens pochodzący od Boga oddający doczesny świat w krainę, gdzie pokusę trzeba zwalczać codziennie.
      Nezumi tego nie rozumie jako Filozof,
      nie rozumie wielkości istnienia pokusy w pracy nad naszym charakterem.
      Doświadczył tego nawet Święty Paweł. Walczył z pokusą codziennie.
      Zrozumienie roli szatana w kulturze naszej cywilizacji przerasta nawet intelektualne możliwości Filozofów.
      Ale dobrze, że Piotrze zadajesz takie pytanie.
      Filozofia wrzuca to do worka z napisem Wiedza Tajna.

      Usuń
    19. Danek, opowiadasz głupoty, wiara nie może być na 100%. Nie ma takiej możliwości i tyle. To czy po śmierci jest jakieś dalsze istnienie, czy nie, nie ma żadnej możliwości sprawdzić, dlatego logika daje tu prawdopodobieństwo 50%, że tak i 50% że nie. Ty sobie możesz wierzyć na ile się Tobie procent wydaje, ale to nie zmienia niczego. Te 50% mogą zmienić tylko fakty, które można sprawdzić. Takich faktów nie ma żadnych, jest tylko wiara w gadanie. I Ty też nie masz niczego poza gadaniem, dlatego twoje komentarze są takie żałośnie nielogiczne.
      Znowu popisujesz się olbrzymią niewiedzą w temacie co to jest filozofia. Filozofia nie wrzuca, tylko bada i opiniuje, czy to co wiara trzyma w worku może być faktem i można to z worka wyciągnąć jako fakt. Tajemnice wiary oraz różne cuda i inne czary mary, bez możliwości jakiegokolwiek sprawdzenia, to domena religii, wszystkich. Ani filozofii ani logice nie można zarzucić, że coś ukrywa, tylko zupełny ignorant może coś takiego powiedzieć. To jedynie wiara religijna używa narracji o bogach, cudach, duchach, szatanach, wiedzy natchnionej itp. bajkach dla dorosłych, podczas gdy filozofia dąży do racjonalnego i krytycznego wyjaśnienia realnego świata, odrzucając nielogiczne opowieści na rzecz, sprawdzonych faktów, argumentacji logicznej i wiedzy naukowej. To jest oczywiste dla każdego myślącego człowieka, a twoje gadanie jest puste bez żadnej wartościowej treści i tylko dudni jak beczka bez zawartości.

      Usuń
    20. Piotrze,
      dalej piszesz w sposób napastliwy, agresywny wynikający z Twojej patologii umysłowej.
      Jednocześnie robisz logiczne oraz merytoryczne błędy.
      Jesteś pełen gniewu w sobie, nie nadajesz się do normalnej rozmowy.

      Oto co Profesor Filozofii komentuje:
      Gdzie autor popełnia poważne błędy:
      1. Błąd "50/50" — to klasyczny sofizmat.
      To najpoważniejszy błąd w całym tekście. Autor zakłada, że brak dowodów automatycznie oznacza równe prawdopodobieństwo obu opcji. To jest fałszywe.

      Brak możliwości weryfikacji nie równa się prawdopodobieństwu 50/50.

      Przykład: Czy na Marsie istnieje niewidzialna herbaciarnia? Nie możemy sprawdzić — czy zatem prawdopodobieństwo wynosi 50%? Oczywiście nie. To błąd znany w logice jako "argument z ignorancji" (argumentum ad ignorantiam).
      Prawdopodobieństwo epistemiczne nie działa jak rzut monetą tylko dlatego, że czegoś nie wiemy.

      2. Autor błędnie rozumie filozofię.
      Stwierdzenie, że filozofia operuje wyłącznie sprawdzonymi faktami i wiedzą naukową, jest... niefilozoficzne. To stanowisko zwane scjentyzmem — i samo w sobie jest kontrowersyjne filozoficznie.
      Filozofia zajmuje się między innymi:

      metafizyką (pytania o naturę bytu, których nauka nie rozstrzyga)
      etyką (wartości nie są "sprawdzalnymi faktami")
      filozofią umysłu (świadomość pozostaje nierozwiązanym problemem)
      epistemologią (pytaniem co w ogóle możemy wiedzieć)

      Wielcy filozofowie — Platon, Kant, Hegel, Heidegger — zajmowali się pytaniami, których nauka empiryczna nie jest w stanie rozstrzygnąć. Czy autor wyrzuciłby ich poza filozofię?

      Usuń
    21. Danek, dziękuję „Profesorowi” (😂) za potwierdzenie, że nie ma żadnych dowodów na to co nam tu opowiadasz. Dla mnie to jest wystarczający fakt, aby stwierdzić, że sekta opróżniła Twój umysł z wiedzy i że opowiadasz bajki. Jeżeli „Profesorowi” przeszkadza mój sofizmat to zamiast opowiadać oczywiste oczywistości niech powie nam tutaj, jakie jest prawdopodobieństwo, że te twoje opowieści na podstawie sekciarskiego gadania są prawdą. Musiałbyś przedstawić mu do oceny nie mnie, tylko te twoje opowieści. Z przykładu o herbaciarni na Marsie wynika, iż nie ma żadnego prawdopodobieństwa, że po śmierci jest jakieś życie.
      A Twój „Profesor” nie potrafi czytać ze zrozumieniem, nie napisałem, że Filozofia robi WYŁĄCZNIE to o czym mówiłam. Stwierdziłem tylko, że filozofia nie wrzuca niczego do worka z tajną wiedzą, tak jak bzdurnie napisałeś, bo zajmuje się badaniem a nie wrzucaniem. Twoja AI posłużyła się tutaj zwyczajną erystyką, ale nie poparła w żaden sposób tego co o filozofii napisałeś Ty. W tym twoim komentarzu nie ma ani jednego słowa potwierdzenia, tych bzdur które tu kaznodzieisz. Każesz jedynie oceniać „Profesorowi” (😂) wyrwane z kontekstu moje komentarze, co mnie ani ziębi ani parzy i nie zmienia zupełnie faktu, że najwięcej danych obecnej wiedzy naukowej wspiera to, że świadomość jest związana z działaniem mózgu i potwierdza, że po śmierci mózgu świadomość zanika. Problem polega jedynie na tym, że nie mamy sposobu, by sprawdzić, tego co po śmierci, więc nie można stwierdzić niczego co definitywnie wykluczałby każdą możliwą formę jakiegoś istnienia po. Istnienia, bo życie biologiczne się kończy w momencie śmierci i nie ma ono żadnego dalszego ciągu. To jest jedynie pewne na 100%, nie twoja wiara w gadanie.

      Usuń
    22. Piotrze,
      popatrz wyżej, gdy Profesor tłumaczy:
      Dalej robisz klasyczny błąd logiczny zwany argumentum ad ignorantiam — wnioskowanie, że twierdzenie jest fałszywe tylko dlatego, że nie zostało udowodnione. Brak dowodów za nie jest dowodem przeciw. Poprawna postawa epistemiczna brzmi: nie mamy podstaw, by twierdzenie przyjąć, a nie mamy podstawy, by twierdzenie odrzucić.
      Jesteśmy więc kwita ale w Twojej prostej głowie odnosisz zwycięstwo.

      Masz Piotrze aspirację do logicznego rygoryzmu, ale popadasz w dogmatyzm z drugiej strony.
      Czy rozumiesz co powyżej napisałem?
      Jesteśmy kwita, nie wygrałeś tej rozmowy nawet jednym procentem.
      Nie gniewaj się teraz.
      Nie zawsze musisz zwyciężać.
      Nie masz żądnego argumentu więc jesteśmy kwita.

      Usuń
    23. Danek, a co miałem wygrać, są jakieś nagrody? Chodzi mi tylko o to, żeby ośmieszyć twoją religijną propagandę w komentarzach do twórczości Nazumiego, którą piszesz z pewnością wszystkowiedzącego ortodoksa, choć nie masz żadnych do tego podstaw. Twoja wiara to jedynie gadanie i nic więcej. Przy pomocy „profesora” przyznałeś WRESZCIE, że to co nam tu opowiadasz jest tak samo prawdopodobne, jak herbaciarnia na Marsie, czyli, że nie ma prawdopodobieństwa. A ja łaskawie dawałem Tobie 50%. 😀 Błąd rozumowania nazywany „argumentem z niewiedzy” (argumentum ad ignorantiam), ma dwa ostrza. W logice i nauce brak dowodu nie jest sam w sobie dowodem na prawdziwość twierdzenia. Z FAKTU ŻE CZEGOŚ NIE UDOWODNIONO, ŻE JEST FAŁSZYWE, NIE WYNIKA, ŻE JEST PRAWDZIWE. Przykład dla Ciebie „Nikt nie udowodnił, że żydowski Bóg nie istnieje w piątym wymiarze, więc na pewno istnieje.” To nie jest stwierdzenie prawdziwe. W filozofii mamy też działającą pod pewnymi warunkami zasadę „Absence of evidence is evidence of absence” (brak dowodu jest dowodem braku) to słynne powiedzenie dotyczące epistemologii, logiki, metodologii naukowej oraz wnioskowania statystycznego. Mówi ono, że jeśli intensywnie szukamy dowodów na istnienie jakiegoś zjawiska przy użyciu odpowiednich narzędzi i ich nie znajdujemy, to ten braku rezultatów staje się racjonalnym powodem, by wierzyć, że dane zjawisko nie istnieje.

      Znowu wierzyć, a ja jestem niewierzący. 😀

      Usuń
    24. Piotrze,
      teraz mnie naprawdę rozśmieszyłeś swoim komentarzem.
      😀😀😀
      Nawet użyłeś dużych liter aby sobie logicznie pokrzyczeć.
      Czyli rozumiem, że jeszcze Nauka nie stwierdziła, nie ma dowodu, że ten fizyczny świat nie jest iluzją czyli z tego co powyżej wykrzykujesz wynika, że takiej pewności nie ma czyli można spokojnie przyjąć, że żyjemy w iluzji symulacji fizycznego świata.
      Nawet Nauka fizyki świata na poziomie kwantowym zaczyna się przychylać to tezy, że faktycznie żyjemy w iluzji symulacji.
      Na poziomie kwantowym przestrzeń jest tak ogromna pomiędzy atomami, ze jest porównywalna w skali do odległości pomiędzy planetami w naszym układzie Słonecznym.
      Ośmieszasz sam siebie Piotrze, chcąc ośmieszyć mnie.
      Krzyczysz tutaj wielkimi literami sam siebie ośmieszając i nawet tego nie widzisz jaki jesteś śmieszny.
      Daj sobie powiedzieć, ze jesteś nie prostym ale bardzo prostym człowiekiem nie rozumiejąc nawet czym jest Nauka Filozofii.
      Powołujesz się na twórczość Nazumiego nie rozumiejąc, ze praktycznie wszystko o czym On pisze jest ze swojej natury metafizyczne.
      Nie jest wiec naukowo potwierdzone.
      Jednak w duszy Nezumiego istnieje jako życie, manifestujące się tutaj na blogu opowieścią nie z tego świata fizycznego.
      Wszedłeś tutaj Piotrze na Blog Filozofa o metafizycznej duszy.
      Brudzisz codziennie tutaj nastrój swoimi tyradami z doktryny demagogii logicznej.
      Mówisz, że masz wierzyć, a jesteś niewierzący.
      Taka niedorobiona jest Twoja wizja tej wszystko wiedzącej Wiedzy.
      Skoro czujesz, ze świadomie istniejesz jak można powiedzieć, że masz wierzyć, że świadomość istnieje chociaż nie sposób świadomości udowodnić że istnieje bowiem wszędzie dookoła Wszechświata istnieje tak jak istnieje grawitacja.
      Ba, nawet nie wiemy jako Nauka czym jest ta grawitacja, jednak wiemy że istnieje z doświadczenia.
      Nauka jest iluzją tak jak ten fizyczny świat jest iluzją, bardzo dobrą iluzją symulacji tej rzeczywistości.

      Usuń
  6. Miłego Dnia Dziecka!😃
    PS: Może na starość będę miała czas zajmować się takimi, do niczego nie prowadzącymi, dysputami 😜
    Polecam spacer Chmielna i obejrzenie nowego muralu przy domu Jablkowskich. No i zakłady Wedla 😋

    OdpowiedzUsuń
  7. Zapomniałam dodać, żebyście wzięli jakichś fajnych ludzi na ten spacer ze sobą - będzie weselej 😃
    Dużo ostatnio nowego się dzieje - na pewno też i w waszych miastach - pięknego dnia! Życie to nie śmierć. Żyjmy więc 😃

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cudownie Goldi, ze tutaj przyszłaś pełna pozytywnej energii.
      Żyjmy więc radując się każdym momentem każdego dnia naszego życia.

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty