Very calm and happy

        Po roku ktoś znowu przypomniał swój piękny film i mój utwór. 

       

    

                   Zdjęcie nie pochodzi z tego

                   filmu, ale też mi się podoba. 


  A to jeden z wielu komentarzy:



 

Komentarze

  1. Naprawdę bjutiful piszesz wiersze. A dzikie gęsi to sama poezja... wystarczy spojrzeć na ich poetycki lot...
    A ja wiem jaki Bóg Cię powita, z całą pewnością - wiem.

    Angielski to dla mnie język całkowicie obcy jest (pomyśleć że miałam piątkę w liceum), ale tyle to jeszcze poniał, że to zachwyt jest 🙂

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To miłe, co piszesz. 🙂 Ja też jakoś zrozumiałem, choć w szkole miałem czwórkę. 🥀

      Usuń
    2. Nezumi, Ty prawie mieszkałeś na Wyspach, więc to Twój język serca prawie... 😎

      Usuń
    3. Gdzieś tam napisałeś że gdyby miał być jeden język światowy, to nie chciałbyś żeby to był angielski. Zaskoczyłeś mnie!!
      Ja bym chciała żeby to był polski, najpiękniejszy język świata 🪶☘️

      Usuń
  2. Piękne barwne splątanie...

    OdpowiedzUsuń
  3. Cieszę się, że ktoś poznał się na niektórych przejawach mej skromnej twórczości i nie czuje wobec autora resentymentu... ☘️

    OdpowiedzUsuń
  4. Miłego, słonecznego dnia!☀️

    OdpowiedzUsuń
  5. Dzikie gęsi lecące na północ, w charakterystycznych kluczach, od zawsze są dla mnie najpewniejszym znakiem, że przyszła już wiosna. Odwrotnie niż większość ptaków gęsi od nas na wiosnę odlatują, a wracają jesienią. Mają swoje miejsca lęgowe bardziej na północ w Skandynawii, a wracają, gdy na północy staje się za zimno i zimują u nas. Pewnie kiedyś będę oglądał swój ostatni przelot gęsi, ale jeszcze nie teraz.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz