Szukaj na tym blogu
Archiwum "Lunymigotliwej" począwszy od roku 2011, jest do wglądu na Dropbox pod linkiem: https://www.dropbox.com/sh/3qxxxesua7k7ug1/AAADUqyd5KLrcxUgHY3fgyApa?dl=0 Utwory z rozszerzeniem. html najlepiej pobrać na komputer i otworzyć w przeglądarce internetowej, bo Dropbox nie uznaje polskich znaków diakrytycznych i strasznie "krzaczy"..."Przechadzki samotnego marzyciela" (lunamigotlowa.blox) należały w ostatnim czasie swego istnienia do stu najchętniej czytanych blogów na Bloxie.





Naprawdę bjutiful piszesz wiersze. A dzikie gęsi to sama poezja... wystarczy spojrzeć na ich poetycki lot...
OdpowiedzUsuńA ja wiem jaki Bóg Cię powita, z całą pewnością - wiem.
Angielski to dla mnie język całkowicie obcy jest (pomyśleć że miałam piątkę w liceum), ale tyle to jeszcze poniał, że to zachwyt jest 🙂
To miłe, co piszesz. 🙂 Ja też jakoś zrozumiałem, choć w szkole miałem czwórkę. 🥀
UsuńNezumi, Ty prawie mieszkałeś na Wyspach, więc to Twój język serca prawie... 😎
UsuńGdzieś tam napisałeś że gdyby miał być jeden język światowy, to nie chciałbyś żeby to był angielski. Zaskoczyłeś mnie!!
UsuńJa bym chciała żeby to był polski, najpiękniejszy język świata 🪶☘️
Piękne barwne splątanie...
OdpowiedzUsuńCieszę się, że ktoś poznał się na niektórych przejawach mej skromnej twórczości i nie czuje wobec autora resentymentu... ☘️
OdpowiedzUsuńMiłego, słonecznego dnia!☀️
OdpowiedzUsuńDzikie gęsi lecące na północ, w charakterystycznych kluczach, od zawsze są dla mnie najpewniejszym znakiem, że przyszła już wiosna. Odwrotnie niż większość ptaków gęsi od nas na wiosnę odlatują, a wracają jesienią. Mają swoje miejsca lęgowe bardziej na północ w Skandynawii, a wracają, gdy na północy staje się za zimno i zimują u nas. Pewnie kiedyś będę oglądał swój ostatni przelot gęsi, ale jeszcze nie teraz.
OdpowiedzUsuń