Pleciuga (trzy po trzy)
Charyzmatyczna chryzantema
w największej nawet kurzawie
nie zazdrościła kurom kurzajek
pająk jąkała snuł pajęczynę
choć nie myślał że wpadnie
w nią przemyślna mysz
w przyrodzie nawet przyrodzenie
mnicha nie różni się od mchu
a wino mszalne nie zwabi mszycy
dlatego przechodząc do konkluzji
tego utworu nieiluzorycznej
staram się jedynie uniknąć konfuzji


To taki trochę lingwistyczny utwór...
OdpowiedzUsuńPlótł pająk dzielnie swą nić
OdpowiedzUsuńLecz pajęczyca miała za nic
Trud jego i starania
Wyplatania
Łypała oczu siedmioma
Ciągle niezadowolona
Tu ścieg nie taki, tam rosa nie siada
Żaliła się do sąsiada
Omotał więc pająk raz rzep, raz chust
Aby utrafcić w żoniny gust
Nie pomogło - żona nadal go gani
Zaczął pająk składać origami
Wtem limfa w nim zawrzała
Oplecaniu dość!
Wpadł pająk w złość
Teraz już więcej nie wyplata
Buja w ramionach babiego lata
:-)
PS: Poplociuchowałam o moim ulubionym zwierzątku (:
Alma
Świetne...I bardzo przyjemne w czytaniu :-)
UsuńW przyspieszonym tempie jeszcze lepiej brzmi i się tego slucha;))
OdpowiedzUsuńWłaśnie sobie tak przeczytałem :-)
Usuń