Pleciuga (trzy po trzy)

     
                 Charyzmatyczna chryzantema
          w największej nawet kurzawie 
          nie zazdrościła kurom kurzajek  
          pająk jąkała snuł pajęczynę
          choć nie myślał że wpadnie 
          w nią przemyślna mysz
          w przyrodzie nawet przyrodzenie
          mnicha nie różni się od mchu
          a wino mszalne nie zwabi mszycy
          dlatego przechodząc do konkluzji
          tego utworu nieiluzorycznej   
          staram się jedynie uniknąć konfuzji 

Komentarze

  1. To taki trochę lingwistyczny utwór...

    OdpowiedzUsuń
  2. Plótł pająk dzielnie swą nić
    Lecz pajęczyca miała za nic
    Trud jego i starania
    Wyplatania
    Łypała oczu siedmioma
    Ciągle niezadowolona
    Tu ścieg nie taki, tam rosa nie siada
    Żaliła się do sąsiada
    Omotał więc pająk raz rzep, raz chust
    Aby utrafcić w żoniny gust
    Nie pomogło - żona nadal go gani
    Zaczął pająk składać origami
    Wtem limfa w nim zawrzała
    Oplecaniu dość!
    Wpadł pająk w złość
    Teraz już więcej nie wyplata
    Buja w ramionach babiego lata
    :-)

    PS: Poplociuchowałam o moim ulubionym zwierzątku (:
    Alma






    OdpowiedzUsuń
  3. W przyspieszonym tempie jeszcze lepiej brzmi i się tego slucha;))

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty