馃挋
Mitsuko to pi臋kne imi臋. Ze 膰wier膰 wieku temu zachwyci艂em si臋 gr膮 Mitsuko Uchidy, najpierw jej Mozartem, a potem Schubertem. Kiedy przygarn膮艂em moj膮 Koteczk臋 do艣膰 d艂ugo nie mia艂a imienia, m贸wi艂em na ni膮 po prostu Kot, ale p贸藕niej nazwa艂em j膮, ku czci Artystki, Mitsuko.
Nie chc臋 tu wylicza膰 jej nagra艅, kt贸re mnie porusza艂y i opisywa膰 przebiegu jej pianistycznej kariery, ani analizowa膰 cech jej wykonawczego stylu. Zreszt膮 okre艣lenie "styl wykonawczy" zupe艂nie nie pasuje do artyst贸w tej miary, kt贸rzy w pewnym sensie muzyk臋, kt贸r膮 graj膮 wsp贸艂tworz膮. Mitsuko Uchida zawsze koncentrowa艂a si臋 na samej muzyce i stara艂a si臋 wyrazi膰 intencje kompozytora, unikaj膮c "gwiazdorstwa".


To nie tylko muzyka, ale r贸wnie偶 prze偶ycie. Niezwykle precyzyjne i g艂臋bokio intelektualnie wykonanie.
OdpowiedzUsu艅Nie zd膮偶y艂em ju偶 o tym napisa膰. O koncentracji i o prze偶yciu. 馃
Usu艅Pi臋kny jest teraz czas. Wczoraj bardzo p贸藕nym wieczorem wraca艂am z kina z filmu "Odyseja kosmiczna 2001". Film genialny, ponadczasowy, na rok swego powstania - wizjonerski. Widzialam go, oczywi艣cie, wiele razy ale w telewizji. Posz艂am z Potomkiem, 偶eby wyt艂umaczy膰 mu istot臋 tego wytworu Kubricka. Ale najswietniejszy byl Strauss, kt贸ry by艂 grany podczas ca艂ego prawie filmu. Z nag艂o艣nieniem kinowym. Rewelacja.
OdpowiedzUsu艅Nijak do tego si臋 maj膮 wszystkie koncerty, na kt贸rych by艂am w Filharmonii Narodowej i Sali Lutos艂awskiego.
OdpowiedzUsu艅