Odrobina delikatnego pesymizmu
Mimnermos, który umarł tak dawno,
wciąż bliski jest memu sercu, chociaż
mam nieco inne poczucie wartości życia.
Jest jednak jakaś prawda w przeżyciu
nietrwałości istnienia i zarazem coś
niezwykle szlachetnego, ujmującego
w jego pragnieniu miłości. Może pesymizm,
aby mógł być w pełni wiarygodnym,
powinien być głębszy i bardziej przenikliwy,
bliższy chłodnej konstatacji, ale jego cichy
smutek ma w sobie piękno, którego nie
mają męty złudzeń, ani wiwisekcje
metafizycznej analizy. Jak napisał inny
poeta S. T. Coleridge "Im delikatniejszy jest
kwiat radości, tym czulsza dłoń powinna
go zrywać."
Pierwsze zdjęcie nazumi13.






Żeby poczuć w pełni nastrój tego wiersza trzeba widzieć w nim nie tyle skargę czy narzekanie, co raczej wyraz niespełnionej tęsknoty...
OdpowiedzUsuńZ pokorą na pewno. Jednak jakąś wiedzę o przyszłości możemy mieć.
OdpowiedzUsuńI o tym, że może być, w zależności od indywidualnego losu, nawet za wesoło.
Wniosek jest nieuprawniony, ale poeta nie filozofuje, a jedynie wyraża pewien nastrój, w którym nie widzę żadnego fałszu. Cierpienie i bliskość śmierci oczywiście nie muszą prowadzić do samobójstwa, chociaż nawet stoik Epiktet, człowiek dzielny, napisał, że mamy prawo wyjść z życia, kiedy wydaje się nam ono nie do zniesienia.
Jest jednak jakaś ciekawość życia, która duchom twórczym rekompensuje utratę wszystkiego innego, nawet bliskich, o czym poeta nie wspomina.
Nie jest to wiedza pewna, a jedynie prawdopodobna, jak spora część ludzkiego doświadczenia...Coś nieoczekiwanego zawsze może się zdarzyć, całkiem niezależnie od wiary w cuda.🙂
UsuńNaszymi chyba jesteśmy kwiatami radości tylko brakuje tych czułych dłoni i w tym problem
UsuńNiech Nowy rok będzie piękny, wyjątkowy i niech spełni zakurzone marzenia . Dawno mnie tu nie było,ale już jestem i pozdrawiam bardzo serdecznie😘
OdpowiedzUsuńDziękuję za miłe życzenia 🥀
Usuń