Zbliża się jesień...
zbliża się jesień
prawie wszyscy nie żyją
pusty ogród
przypomina cmentarz
jeszcze kilka ciepłych
jasnych dni
i mrok zatopią deszcze
czasem ich spotykam
mówię im że się nie zmienili
ty też odpowiadają
ale kiedy wpadniesz
do naszego dołu
wiatr wieje i nie słyszę
ich śmiechu łkań i szeptów
chwilę przed zmierzchem
kwiaty wyglądają pięknie
Zdjęcie nazumi13



Na szczęście jesień to nie tylko otulone mgłą kwiaty. To też słońce w żółtych liściach.
OdpowiedzUsuńChciałem nawet napisać "złocą się pięknie"...Fotografowie nazywają porę przed zmierzchem "złotą godziną", bo wtedy kolory ożywają. Ale myślałem też o ludziach.
OdpowiedzUsuńStaram się nie ulec melancholii. Żeby mnie nie zgniotła. Wczesna jesień też jest ładna. A potem to tylko wyglądać zimy.
OdpowiedzUsuńMnie pisanie uwalnia od melancholii, podobnie jak słuchanie minorowej muzyki...
OdpowiedzUsuńJa słucham teraz tego: https://youtu.be/19Fc1jDFegA?is=SJ1AAhZyaDsbbPA_
OdpowiedzUsuńPięknie napisane. A mi jesień pokazuje, że życie nie polega tylko na gromadzeniu, lecz również na umiejętności oddawania. Liście spadają jesienią nie dlatego, że przegrywają z czasem, lecz dlatego, że przychodzi czas gdy drzewa odpoczywają. A my możemy długo pamiętać ich kolory, choć zima robi wszystko na szaro buro, lub biało jak spadnie śnieg. A potem znowu zielona wiosna…
OdpowiedzUsuńZnowu mam sprawny magnetofon na kasety, więc włączam na okrągło moją ulubioną z piosenkami cygańskiego zespołu Kałe Jakha. Są tam utwory i rzewne i ogniste, jak zazwyczaj u Nich. Wszystkie są porywające w swej urodzie. A nigdzie ich nie ma, więc aj waj, myślałam że już nie uraczę się nimi. Przy okazji mam nie wymuszony ruch 🙂
OdpowiedzUsuńNie pisałabym tu nawet o tym, ale najpiękniejsza i najbardziej rzewna jest piosenka o utraconej miłości w jesiennej nostalgii:
"Wiatr rozwiał strzępy potargane
I tylko w smutku szara łza się toczy.
To jest samotność, samotność moich dni,
Dziś mogę tylko wspomnieć, że byłem ja i byłaś ty.
Nikt mnie nie kocha,
Zostałem teraz sam,
A wiatr jesienny
Kołysankę cicho gra."
Tekst jest niewyszukany, ale melodia i wykonanie piękne.
Szkoda, że nie da się tu wkleić tych piosneczek. Potańczylibyśmy razem 💃🏻🕺🏻
Na świecie jest tak wiele pięknej muzyki, że warto dla niej żyć, a czasem tańczyć...
UsuńŻyć tylko dla muzyki, choćby nawet najpiękniejszej, to dla mnie za mało, to nawet niemożliwe. Ale rozumiem, że dla kogoś innego jak najbardziej 🙂
UsuńA tańczyć do muzyki cygańskiej, szczególnie tego zespołu KJ to czysta radość. Gdyby mnie ktoś zobaczył, to by pomyślał że zwariowałam 😀
Że też te ich skrzypce dają radę, albo też te ich ręce - w tak szalonym tempie "piłować" 🎻
Wszystko jest względne Nezumi.
UsuńGdy się pracuje 10 godzin a czasem nawet więcej 11 czasem 12 wtedy nie ma czasu ani na muzykę ani na film ani nawet aby pójść do kościoła.
Tak przez 41 lat.
To co piszesz powyżej to jest dla zaawansowanych inteligentów, akademii uniwersyteckiej. Może nawet nauczycieli czy bibliotekarzy.
Normalnie pracujący człowiek nie ma czasu na takie zbytki.
Niby żyjemy pomiędzy sobą jednak problemy inteligentów a życie zwykłego człowieka niewiele mają wspólnego.
Basiu
UsuńNigdzie nie napisałem, że tylko dla muzyki. ☘️
Danek
UsuńNie masz pojęcia o tym, czym jest zdobywanie głębszej wiedzy, przekazywanie jej innym i pisanie książek i innych tekstów . Zajmuje to czasem nie jedenaście godzin a dwadzieścia na dobę. Ale czas na muzykę i czytanie książek nigdy nie jest stracony. Dodatkowo pisałem jeszcze te utwory na blogu, około ośmiu tysięcy. Ty w tym czasie dorobiłeś się. To raczej ja jestem zwykłym człowiekiem.
Basiu
UsuńJa też znam piękną cygańską muzykę, więc myślę, że rozumiem Twoją euforię, ale jest też wiele innej porywającej muzyki, przy której można tańczyć, medytować, głęboko się wzruszać, a nawet rozumieć lepiej życie.
Na YouTubie jej przeważnie nie ma i nie mogę się nią tutaj dzielić. 🙁
Ja też sporo tańczyłem i nawet śpiewałem i próbowałem grać kilka lat temu, więc pewnie bym się nie zdziwił widząc jak tańczysz.
UsuńNezumi,
Usuńlubię gdy wypowiadasz się autorytarnie z wysokości swojej Katedry.
Niestety doskonale wiesz, ze poznałem oraz dalej poznaję tak głęboko jak tylko mogę, poznaję wiedzę przekazaną nam przez Boga poprzez Swoje Słowo.
Z przyjemnością posłuchałbym co ciekawego masz do powiedzenia w tym temacie, Ciebie jednak interesuje ciemność, nicość oraz wmawianie tutaj na Blogu, ze ktoś leży w zimnym grobie gdy doskonale wiesz, ze nikt poza opuszczonym przez duszę fizycznym ciele nikt tam już nie mieszka aby leżeć w tym zimnym grobie.
Rozumiem, ze głęboko poznałeś, szczególnie Filozofię Dalekiego Wschodu stad wyciągam wniosek, ze doskonale wiesz, ze w grobie poza opuszczonym do zgnicia ciałem nikt w tym ciele nie mieszka poza robactwem.
Nie rozumiem więc was intelektualistów, ze wmawiacie ludziom, ze ktoś leży w zimnym grobie.
Danek
UsuńTo wyrażenie potoczne i stereotypowe. Tak się często mówi. Albo, że zmarły "nie zobaczy już więcej słońca."
Ci, którzy wierzą, że ciało po śmierci jedzą robaki, a dusza idzie do nieba, oddzielają coś, czego oddzielić się nie da. W świetle naukowej wiedzy człowiek jest jednością psychofizyczną...Możesz wierzyć, że jest inaczej. Mnie wiara w niczym nie przeszkadza, jeśli przydaje Ci sił do życia.
Dlaczego ludzie na pogrzebach płaczą a nie skaczą z radości, że to już?
UsuńNezumi -
UsuńLudzie są ogłupieni "potoczną oraz stereotypową" mądrością nauczaną przez intelektualistów włączając w to poetów piszących, ze ktoś leży w zimnym grobie. A nauka zabiła moją żonę już pierwszą serią chemioterapii.
Nauka odrzuca Słowo Boże.
A Ty powołujesz się na naukę.
To proszę powiedz mnie, po co dogłębnie poznałeś Filozofię Dalekiego Wschodu skoro tutaj powołujesz się na wyrażenia potoczne i stereotypowe czyli pseudonaukowe?
Zarzucasz mnie brak dogłębnej wiedzy a sam uprawiasz potoczne i stereotypowe "powiedzenia" ogłupiające ludzi.
Danek
UsuńJa tego zwrotu nie użyłem w tym utworze, pod którym komentujesz. Zajrzyj w miejsce gdzie go użyłem i wtedy będziesz wiedział, dlaczego to zrobiłem.
Teraz tego nie wiesz, więc piszesz co Ci ślina na język przyniesie.
Najbardziej stereotypowe i potoczne jest gadanie, że jak kto sobie pościele tak się wyśpi.
UsuńNie ma to najmniejszego związku z rzeczywistością.
Zobacz sobie zdjęcie dziewczynki, której urwało obie rączki, bo zbrodniarzom podobają się bombardowania i zastanów się, kto jej tak pościelił, że już do końca życia będzie w takim stanie. Opowiadasz bez przerwy podobne brednie.
UsuńNie rozumiem Ciebie emeritus professor Filozofii.
Usuńpowiadasz do mnie:
Nie masz pojęcia o tym, czym jest zdobywanie głębszej wiedzy, przekazywanie jej innym.
To po co zdobywałeś tę wiedzę aby teraz stereotypowo mówić oraz potocznie.
Jak mam to zrozumieć?
Powinieneś wiedzieć, że takie sytuacje nie zdarzają się z losu czy z przypadku.
UsuńTej dziewczynki dusza zgodziła się inkarnować w takie życie zanim jeszcze się urodziła.
Nie wiem czy mam z Toba mówić stereotypowo czy na poważnie.
Czyli czy mamy sobie opowiadać potoczne brednie bo tak jest kulturowo poprawnie.
Właściwie wiem Nezumeczku, że nie, ale trochę tak to ująłeś, że można było i tak to zrozumieć.
UsuńChyba nie myślisz, że ja lubię tylko muzykę cygańską... Lubię też np nutki muzyki żydowskiej czy arabskiej. I religijnej. I niektóre "kawałki" muzyki poważnej. Ale też mnóstwo cudnych piosneczek choćby taką "Szampana nalej mi, wypijmy aż do dna..."
To nalewaj 🥂🍾 I tańczymy. Panie proszą Panów 👒🎩
no nie nie napisałeś że ja lubię tylko muzykę cygańską ofc
Usuńno nie nie napisałeś że ja lubię tylko muzykę cygańską ofc 🙃🤗
Usuńszkoda że nie ma na yt tej muzyki o której piszesz ale i tak chyba nie mam odpowiedniej antenki
Usuńale inni by się ucieszyli
Nie zdziwił byś się, chyba byś się przyłączył, zresztą już tańczymy o le!
UsuńDanek podłączył się, miast zacząć nowy wątek i zaraz będzie tu drabina Jakubowa a raczej wieża Babel... Ciągle jeszcze ta robota Go przytłacza 🙄
UsuńDaj tu jakiś cygański kawałek jeśli możesz.
UsuńLudzie znowu to samo, nawet Odziu przyznał, że na pogrzebach płaczą też wierzący, bo to jest świeża rana to jak mają nie płakać po kimś kochanym.
Tak nauka, ciągle się mylą i zmieniają swoje ukonstytuowane teorie. Czy w nieboszczyku jest dusza? Przecież widać, że życia tam nie ma, bo duszy właśnie nie ma.
No wesoło tutaj od tańca do pogrzebu 🌝🌚
Basiu, nie przytłacza. Jego trudno jest przytłoczyć - to kawał chłopa :-D Ja tam się go nawet trochę boję ;-))) Na pewno z nim "nie pogrywam". Nie ważyłabym się.
UsuńDanek, czepiasz się potocznych wyrażeń które używa Nazumi, a sam bzdury opowiadasz nie potoczne, normalne. Nikogo całe szczęście przy tym tutaj nie ogłupiasz, a dajesz jedynie dowód na to, że sam jesteś ogłupiony. Piszesz, że nauka zabiła tobie Żonę, ale twierdzisz, że ona żyje nadal i do tego wiecznie. Zdecyduj się, albo, albo. Zabić znaczy pozbawić życia, normalnie nie potocznie, jak ktoś jest pozbawiony życia, to nie żyje. A gdy ktoś jest wieczny to przecież znaczy, że nie można go zabić.
UsuńMoja Żona zmarła po kilku seriach różnych chemii i dwóch seriach immunoterapii, a zabił ją nowotwór, nie nauka. Nowotwór jest realny, a nauka to tylko pojęcie, sama nikogo zabić nie może. Pozbawić życia mogą ewentualnie lekarze, przez swoje błędy, co się zdarza, bo to są ludzie, ale głównie w zdecydowanej większości to oni chorych ratują od śmierci. Mam kilku znajomych po wielu chemioterapiach, który którzy obecnie mają się dobrze i żyją w miarę normalnie.
Zwyczaj wierzących w żydowskiego Boga polegający na tym, że jak pacjent wyzdrowieje to dziękują Bogu, a jak umrze to winią lekarzy, jest bezpodstawny i wyjątkowo absurdalny. Trzeba być mocno ograniczony, aby tego absurdu nie zauważyć. To nie nauka odrzuca słowo boże, tylko słowo boże nie daje żadnych dowodów nauce na to, że oprócz gadania ma jakiekolwiek znaczenie dla rzeczywistości.
Basiu,
Usuńjeśli coś mnie przytłacza, to arogancja naszych intelektualistów myślących, że są Alfa oraz Omega, piszący z pełną arogancją traktując zwykłego człowieka jako bezrozumną idiotę.
Wydaje się im, że powinienem z podziwem konsumować ich "twórczość" w sposób bezkrytyczny.
Zauważ jak pisze Nezumi:
Ci, którzy wierzą, że ciało po śmierci jedzą robaki, a dusza idzie do nieba, oddzielają coś, czego oddzielić się nie da. W świetle naukowej wiedzy człowiek jest jednością psychofizyczną.
Czy zauważasz?
oddzielają coś, czego oddzielić się nie da
Dusza jest w naukowy sposób przykuta do ciała!
To jest dopiero arogancja przywiezionych ze Lwowa polskich sowieckich nauczycieli, którzy stali się idolami dla naszego tutaj Nezumi.
Tak Basiu - jeśli jestem czymś przytłoczony to właśnie tą totalną arogancją, dodatkowo powołują się na jakąś naukę, jednak nie przytacza się tutaj najmniejszego dowodu, że ta nieszczęsna dusza w rekach tej nauki jest przykuta do ciała.
Czyli arogancja w najlepszym wypadku beletrystyka nie mająca nic wspólnego ze słowem Nauka.
Danek
UsuńMożesz jeszcze sto razy pisać o sowieckich profesorach żze Lwowa, ale w porównaniu z nimi Jesteś, użyje Twojego określenia, niech do Ciebie wróci - "brudną szmatą".
Danek
UsuńMógłbyś już przestać pastwić się nad nami, w kółko pisząc to samo o lwowskich profesorach. Masz naprawdę jakiś bezwzględny rys w swoim charakterze, który skłania cię do wbijania ostrza raz po razie w interlokutora, w tym wypadku w Nezumiego. I to który już raz... Opamiętaj się, Nezumi jest chory, nie wiesz o tym, nie męcz Go. Grosza, jak prosiłam Mu poskąpiłeś, ale złośliwych i bzdurnych uwag już nie!
Danek, głupota tego co piszesz polega na tym, że również amerykańscy uczeni którzy nigdy we Lwowie nie byli, nie mają żadnego dowodu na istnienie jakiejś duszy poza ciałem. A przedwojeny Lwów był polski, a nie radziecki i tylko głupek może uważać uczonych z lwowskich uczelni za komunistów. Nie kompromituj się.
UsuńBaska, Ty od cudzego grosza to z daleka, dobrze? Każdy pracuje na siebie. A Nezumi jęczy, że jest chory od kiedy go znam.
UsuńRozdawanie pieniędzy to najgorsza rzecz jaką można zrobić.
UsuńBasiu
UsuńJa od Danka niczego nie oczekuję poza tym, żeby nie pisał bzdur o ludziach, którzy j mądrzejsi byli od niego i lepsi.
Nezumi,
Usuńpiszesz powołując się na swoich idoli, że:
Ci, którzy wierzą, że ciało po śmierci jedzą robaki, a dusza idzie do nieba, oddzielają coś, czego oddzielić się nie da.
"W świetle naukowej wiedzy człowiek jest jednością psychofizyczną."
Wybacz ale nie spotkałem się z żadną poważną pracą naukową po tej stronie Atlantyku aby ktoś w sposób kategoryczny twierdził z pozycji Nauki, że dusza jest integralnym bytem fizycznego ciała człowieka. Gdy ciało umiera umiera też dusza.
Takiej naukowej tezy nikt tutaj nie sformułował.
Jednak lwowscy polscy "filozofowie" nauczyli Ciebie tego jako fakt bezsporny naukowo bez jednego dowodu.
Nie jest naukowym twierdzeniem tak jak to tutaj prezentujesz bez nawet jednego dowodu.
Uprawiasz więc beletrystykę a nie Naukę.
Powiadasz, że zdobywałeś wiedzę w sposób dogłębny jednak tutaj tego u Ciebie nie widać.
Tylko jakieś hasła rzucasz bez żadnego dowodu nie mówiąc już o dogłębnie umotywowanych dowodach w sposób rzetelny, naukowy.
Propaganda komunistyczna zza Buga?
Jeśli nie ma dowodu to jest to beletrystyka pomieszana z propagandą.
Czyli wmawianie Narodowi, że komunizm jest bezsprzecznie lepszy od kapitalizmu.
Darwin, Marx, Engels oraz Lenin na piedestale mądrości.
Wmawianie, gdy ktokolwiek twierdzi że dusza idzie do nieba, oddziela coś, czego oddzielić się nie da.
Bez dowodu, z wysokości Katedry Filozofii.
Powyżej piszesz do Basi -
żeby (Danek) nie pisał bzdur o ludziach, którzy mądrzejsi byli od niego i lepsi.
Nawet słowa w czym byli mądrzejsi.
Posłuszni sowieckiej propagandzie, czyli mądrzejsi?
A lepsi ode mnie?
Ja nie zajmuje się ocenianiem kto jest lepszy czy kto jest gorszy nie spotkałem bowiem autorytetu, który ferował by takie orzeczenia.
Tylko na Katedrze takie orzeczenia wydają.
Mój Mesjasz zapowiedział:
Kochaj bliźniego swego jak siebie samego.
Mój Ojciec w Niebie zapowiedział:
Każda osoba na Ziemi jest moim arcydziełem.
Jako Ambasador Królestwa Światłości kocham każda osobę, nikt nie jest lepszy czy gorszy.
Każda osoba jest w jakimś miejscu swojego duchowego rozwoju żyjąc teraz w tej inkarnacji swojej duszy.
Nikt nie jest tutaj z przypadku.
Nezumi,
OdpowiedzUsuńSłowo Boże zapowiada, że osoba, która uwierzyła, ze Jezus jest Zbawicielem a jednocześnie ta osoba przyjęła Jezusa za swojego Zbawiciela - ta osoba jest w oczach Boga tak nieskazitelna jak nieskazitelny jest sam Jezus Chrystus w oczach swojego Ojca.
Jestem wiec pokryty nieskalanym Barankiem,
Przypominam - w oczach Boga jestem bez żadnej skazy jak bez skazy jest sam Baranek.
Jak prezentuję się w Twoich oczach na to nie mam wpływu,
Cenzurujesz mnie tutaj okrywając co mam do powiedzenia, przytaczasz tylko to co Tobie pasuje.
Danek
UsuńPublikuję wszystkie Twoje komentarze. I możesz sobie pisać co chcesz, ale nie napadaj na ludzi szlachetniejszych od Ciebie, bo to wstyd. Oni już nie żyją i nie mogą się bronić. Zresztą po co mieliby to robić. Byli i są mi bliscy. Twoje inwektywy pod ich adresem i pretensje do mnie są absurdalne.
Danek
UsuńTy nie odróżniasz fikcji literackiej od światppoglądu autora. To, że jakaś postać z mojej opowieści używa słów stereotypowych nie znaczy, że ja w ten sposób myślę. Drzemałeś chyba na lekcjach w podstawówce, bo każde dziecko to wie.
Nazumi, przecież Danek żyje uważając fukcję literacką pod tytułem Biblia, za rzeczywistość. Nie ma możliwości aby z tak wypranym przez sektę mózgiem rozróżnić fikcję literacką od rzeczywistości.
Usuńodziu, Nezumi żyje w fikcji.
UsuńNezumi odrzuca rzeczywistość:
oto wypowiedz:
"Najbardziej stereotypowe i potoczne jest gadanie, że jak kto sobie pościele tak się wyśpi.
Nie ma to najmniejszego związku z rzeczywistością"
Ja osobiście żyję w dokładnie tej rzeczywistości jak sobie pościeliłem tak się wyśpię
Oszczędzałem przez ponad 35 lat cale 5% z każdego czeku z mojej pensji.
Dzisiaj mam na koncie ponad pół miliona na okres emerytalny plus $2,700 miesięcznie emerytury.
Wszystko spłacone. Dom przygotowany na okres emerytalny:
nowy dach,
nowe drzwi z przodu oraz z tyłu na taras
wszystkie nowe okna, razem ponad $50,000 na modernizacje aby godnie żyć.
Tak ja planuje moja rzeczywistość plus zapewniłem, ze wiem dokąd pójdę po fizycznej śmierci mojego ciała.
Jako sobie pościeliłem tak się wyśpię.
To jest absolutna prawda.
Prawda realizująca się w mojej rzeczywistości.
Gdybym wsłuchiwał się w naukę intelektualistów "dogłębnie" wszystko studiujących dzisiaj wylądowałbym pod mostem.
Danek
UsuńNie masz niestety pojęcia czym jest życie innych ludzi i co o tym decyduje. Dałem Ci wyrazisty przykład z wojny, którą popierasz.Twoja odpowiedź nie nadaje się do komentowania.
I nie pisz już o sowieckich profesorach ze Lwowa, bo się kompromitujesz.
Nezumi,
Usuńna poważnie nie sposób z Toba rozmawiać używasz bowiem wypowiedzi gdy wywyższasz się, że ja czegoś nie rozumiem czy ze się kompromituję.
Podjąłeś decyzję, że żyjesz w prostocie logicznego świata.
To jest Twoja decyzja.
Ja tego nie oceniam, nie masz jednak prawa oceniać innych wystawiając im "oceny" że się kompromitują.
Wyniosłeś ten zwyczaj ze swojej Katedry nauczany przez akademię takiego pokroju jaka tam była.
Powstrzymam się z respektu wobec Ciebie nazywać sprawy po imieniu.
A co do tej dziewczynki pokazanej przez Ciebie na FB -
to mogła być manipulacja poprzez AI
Jeśli ta dziewczynka rzeczywiście tak wygląda - nie jest to zaskoczeniem dla świata duchowego.
Nie kompromituję się mówiąc, ze ona sama podjęła decyzję inkarnacji dokładnie w takie życie jakie ma dzisiaj.
Przerabia trudne życie w tej inkarnacji.
Co dla Ciebie oceniającego innych jest kompromitacją dla innego jest oczywistą wiedzą, oczywistym biegiem spraw w tym trudnym do życia świecie na Ziemi.
Danek, każdy żyje w rzeczywistości, ale odbieranie tej bliskiej rzeczywistości nie jest takie same przez wszystkie mózgi. Inaczej odbiera rzeczywistość, w której żyje, (przykładowo) biedny, a inaczej bogaty, chociaż żyją tuż obok siebie. Ale jest też rzeczywistość ogólna, taka sama dla wszystkich. Wszyscy ludzie żyją tu na Ziemi, obowiązują ich takie same prawa fizyki czy biologii i tu nie ma miejsca na dowolność, taka rzeczywistość powinna być jednakowa dla wszystkich. Niestety mózgi ludzi mają to do siebie, że mogą sobie wymyślić co chcą bez zwracania uwagi na otaczającą rzeczywistość i to jest wykorzystane przez tych którzy żyją z gadania. Kiedy to są twórcy parający się sztuką, wszystko jest okej, ale mamy też takich „twórców”, którzy wykorzystują naiwność ludzi, do wmawiania im tego czego w rzeczywistości nie ma, aby na ich koszt żyć na bogato nic nie robiąc.
UsuńRzeczywistość w twoim mózgu, znajduje się w grajdołku za parawanem, nie patrzysz tam dalej za ten parawan, tylko patrzysz do góry, szukając czegoś czego tam nie ma. Parawan postawiła Tobie sekta, bo takie jest sekt zadanie, odciąć od wiedzy, a w zamian dać gadanie, w które trzeba wierzyć, bo łatwiej takim wierzącym manipulować. W swoim wyczyszczonym rozumku obwiniasz jakiś intelektualistów o to, że dybają na Twój dobrobyt, który zdobyłeś wyłącznie dźwięki Bogu, a nie dzięki swojej inteligencji i ciężkiej pracy. Żałosna bzdura. Tak, jak w przypadku chorób, gdy się dobrze wiedzie to podziękować Bogu, a jak źle, to wina intelektualistów. Kiedy człowiek zaufa Bogu z żydowskich mitów spisanych w Biblii, to nawet jeśli (w przenośni) dostaje po gębie, to w tym zaufaniu wie, że nikt nie może mu nic zrobić. Po prostu dostanie po gębie, ale Bóg mu to później wynagrodzi. W odróżnieniu, mnie się dobrze powodzi, bo nie liczę na żadne łaski, tylko po prostu nie daje się bić po gębie, muszę, bo wiem, że nikt mi nic potem nie wynagrodzi.
Nie ma żadnych poważnych naukowców, w tym gronie również są ci wierzący, którzy by naukowymi metodami, (potwierdzonymi przez różnych innych naukowców), zdobyli dowody na to, że istnieje jakaś dusza, która nie jest częścią człowieka, a jedynie w nim przebywa. Szczególnie taka, która normalnie „żyje” poza ciałem, a do ciała inkarnuje tylko po to żeby się pomęczyć tu na tym ziemskim padole, z jakiś zawiłych powodów, dzięki żydowskiemu Bogu. Około 30% ludzi wierzy, w to, że Jezus jest Bogiem, a z tego tylko 3% wierzy w reinkarnację i te 3% to jest ta twoja sekta. Natomiast pseudonaukowcy wyprodukowali już całe tony makulatury mającej przekonać ludzi, że to co robią ma sens, że istnieją niezawodne kryteria pozwalające wyłuskać prawdy z fikcji za pomocą fikcji, bez badań naukowych, tylko i wyłącznie przy pomocy gadania. Niestety nauka zawsze identyfikuje w takich rozumowaniach jakiś błąd fundamentalny.
Logika pozwala mi stwierdzić, że wiara w Boga istnieje, bo Boga nie ma, gdyby Bóg istniał to byśmy o tym wiedzieli, a nie tylko wierzyli, że jest.
Danek
UsuńJeśli ktoś kogoś dyskredytuje, jak Ty profesorów ze Lwowa i czyni to uporczywe, mimo zwracania uwagi, że moja się z prawdą, to się tym kompromituje. Można raz coś takiego napisać bez zastanowienia w ferworze jakiejś urojonej walki o światopogląd.
Czy naprawdę uważasz, że tysiące dzieci bez rąk, albo bez nóg, które straciły w wyniku plemiennej wojny o ziemię zostało wygenerowanych przez AI? Wierzyć się nie chce. A Twojej teorii wyjaśniającej , jak napisałem, nie zamierzam komentować
Nezumi,
Usuńodrzucasz pogląd, że każdy człowiek powinien być kowalem swojego losu czyli inaczej mówiąc jak sobie pościeliłem tak się wyśpię.
Ponieważ ten świat jest dualny - innym poglądem będzie, że każdemu tysiąc się należy czy stoi czy leży.
Jak myślisz skąd pochodzi koncepcja, że instytucja Państwa jest odpowiedzialna za obywatela?
To wprowadzano na wschód od Bugu.
Ta idea bardzo spodobała się Tobie.
Ja wyjechałem z Polski własnie dlatego, że takich komunistycznych mądrali była większość.
Na szczęście jest kraj, gdzie jeszcze można się dorobić gdy kierujemy się zasadą jak sobie pościelę tak się wyspie.
Rozumiem, że ta zasada nie jest dla każdego dlatego nie oceniam Twojego poglądu w tej sprawie.
Po prostu podjąłem decyzję o wyjeździe stamtąd, gdyż o takich jak Twoje poglądach była w Polsce większość.
Szanuję tutaj odzia chociaż powyższy komentarz napisał nie na temat większość swojego wpisu poświęcając na wyżywanie się nad ideą Boga chociaż akurat nie to było tematem rozmowy.
Jednak ma potrzebę upuścić swoje fobie i to rozumiem.
odziu wziął sprawy swojej przyszłości w swoje ręce, popłynął zaciągając się na statek rybacki na północny Atlantyk aby odłożyć sobie na założenie biznesu.
To bardzo szanuję.
Twoje Nezumi poglądy zmuszają całe społeczeństwo do polegania na instytucja Państwa aby obywatelem żyło się jako tako znośnie.
Zaraz jak nazywa się taki system społeczno-polityczny?
Danek
UsuńTrudno się z Tobą rozmawia. Przypisujesz mi poglądy, których nie głoszę. Robisz to w sposób arogancki i niezbyt kulturalny. A ja Ci jedynie chciałem zakomunikować dwie dość oczywiste rzeczy:
1. To, że jakaś zasada postępowania sprawdziła się w twoim życiu, albo tak ci się wydaje, nie znaczy, że ma charakter uniwersalny i zawsze się sprawdza. Nie potrafisz, jak widać, myśleć o losie innych ludzi w sposób realny i życzliwy.
2. Pewne rzeczy są od nas zależne, a inne niezależne. Nie można mylić jednych z drugimi. Wielu ludzi nie miało takiego szczęścia jak Ty.
Twoja logika jest pozorna. Jeśli jakaś zasada jest słuszna, to jej przeciwieństwo musi być niesłuszne. A nie zauważyłeś, że ja mówię o rzeczywistości, o faktach, a nie o zasadach.
Na czym polega Twoja arogancja? Na tym, że przypisujesz innym chęć łatwego życia. Ja pracowałam w życiu nie mniej niż Ty, a mogę nawet przypuszczać, że znacznie więcej i większego to wymagało wysiłku, o zdolnościach nie mówię. Niczego się nie dorobiłem, ale nie widzę w tym żadnej mojej winy, ani żadnej zasługi w tym, że Tobie się to udało. Mogę szanować Twoją pracę, inteligencję i zdolności, ale nie to, że się dorobiłeś. W Polsce wielu ludzi się nie dorobiło i niema w tym ich winy. Poza tym, o moim życiu i pracy prawie nic nie wiesz. Cieszę się, że się wyspałeś, ale z tego amerykańskiego snu już się chyba nie obudzisz.
UsuńNezumi,
Usuńdomyślam się, że za niepowodzenia winisz los czy inny bliżej nieokreślony powód, że komuś się udało a komuś się nie udało w życiu.
Nazywasz arogancja mój stosunek do życia na tej planecie.
Nie bardzo wiem o co Tobie chodzi, wielu ludziom pomagałem tak w pracy czy w moim prywatnym życiu.
Nie wymagaj ode mnie jakiejś misji pomagania innym.
Mieliśmy już Matkę Teresę i jakoś nie wspominasz o niej nie mówiąc już o odziu.
Proszę jeśli robisz wobec mnie zarzuty arogancji to przynajmniej wytłumacz o co Tobie chodzi.
Oto jakie Słowo otrzymałem dla mnie od mojego Ojca w Niebie:
Kolejny rozdział nie polega na jeszcze większym wysiłku. Wkładałeś już wystarczająco wiele trudu. To, o co proszę cię teraz, może wydawać się czymś obcym.
Przyjmowanie.
Byłeś tym, który dawał. Tym, który dźwigał ciężary. Tym, który rozwiązywał problemy. Tym, który wspierał innych. I było to piękne – widziałem każdą chwilę tego trudu.
Lecz kolejny rozdział otwiera się zaproszeniem, byś pozwolił się otoczyć opieką. Przeze Mnie. Przez życie. Przez ludzi, których już stawiam wokół ciebie – ludzi, którzy cię dostrzegą, poznają i wybiorą.
Kierunek prowadzi ku prostocie. Ku temu, co przynosi prawdziwy pokój, a nie ku temu, co z zewnątrz wygląda na słuszne.
Zaufaj mu. To nie lenistwo. To nie egoizm. To Moja dłoń na twoim ramieniu, delikatnie zwracająca cię ku życiu, które od zawsze dla ciebie zamierzałem.
Nezumi -
to co Ty jako reprezentant tego świata uważasz za słuszne a plan na moje życie jaki ma mój Ojciec w Niebie to zupełnie odmienne wymagania czy oczekiwania.
Ja żyję w pokorze.
Twoje rozumienie pokory jest z tego świata wykreowane na waszej Katedrze Filozofii.
Danek
UsuńBłędnie się domyślasz. Nie mówię o moich niepowodzeniach, a o tym, co jest częścią ludzkiego losu. I nie muszą to być wcale niepowodzenia.
Nie wiem czy jest obiektywna prawda. Są fakty i ich interpretacja raczej. W wielu przypadkach nie ma chyba potrzeby zmieniać cudzej interpretacji. Dlaczego każdy chce przekonywać innych do swojej racji? Po co? Może chodzi o to, by przekonywać, o samą czynności? Ciekawe czy gdy filozofowie tłumaczyli jakiś problem to czy chcieli słuchaczy do swojej wizji przekonac(czy było im to obojetne)?
UsuńCzy w ogóle warto jest przekonywać, jeżeli ktoś tego nie chce.
Zhuangzi i bliska mi filozofia jest właśnie o tym, że nie trzeba chcieć na siłę przekonywać do własnych racji.
UsuńDyskusja czy rozmowa przynajmniej z mojej strony nie narzuca nikomu nic na silę.
UsuńTo własnie Ty Nezumi prezentujesz tutaj wersję swojego świata, który uważasz za ustalony w sposób ostateczny.
Ja tylko skromnie polemizuję z tym, ze istnieje jeszcze inna wersja, którą to wersję umotywuję merytorycznie.
Danek
UsuńBardzo skromnie😉
Czekamy Danku drogi na to merytoryczne umotywowanie twojej wersji. Zobacz najpierw do słownika co to znaczy merytorycznie.
UsuńPozwól, ze odniosę się do Twojej rzeczywistości jako Twojej miary oceny wszystkiego.
OdpowiedzUsuńTwoja ocena rzeczywistości jest oceną subiektywną.
Zauważył to w swoim ostatnim komentarzu powyżej odziu.
Przeczytaj jeszcze raz jak to jest z tą rzeczywistością.
Nie ma obiektywnej rzeczywistości.
Ocena rzeczywistości jest zależna od miejsca siedzenia.
Przypomnij sobie przypowieść o tej żabie, jaki jest świat rzeczywistości.
Im bardziej poszerzasz swoje poczucie rzeczywistości tym bardziej rozumiesz rzeczywistość.
Jednak odmawiasz rozmowy na poszerzenie swojej rzeczywistości traktując to z wysokości Katedry jako bzdury.
Pozostajesz w grajdołku swojej ukształtowanej przez waszą akademię rzeczywistości.
Nie wątpię, że rozumiesz, że rzeczywistość jest dynamiczna, że wciąż się zmienia.
Zdecydowałeś się jednak aby tam pozostać bo tak jest Tobie wygodnie, nie musisz poszerzać rozumienia rzeczywistości.
Danek, istnieje prawda obiektywna, lecz nie jest łatwo ją poznać i jest często złożona. Dlatego jesteśmy często skazani na subiektywne sądy.
UsuńI nie mów mi o jakimś grajdolku, bo tą żabą w studni, która myśli, że poznała ocean jesteś Ty.
Powtarzasz w kółko to samo i nie słuchasz tego, co ktoś do Ciebie mówi.
Nie wiem, co Ci odbiło z tą katedrą filozofii. To jakaś Twoja obsesja. Zacznij coś czytać, bo bez tego człowiek głupieje. Nie można wiedzy o świecie i życiu opierać na jednym przyslowiu i Księdze.
Mylisz się Nezumi.
UsuńKażdego dnia uczę się czegoś nowego poszerzając moje zrozumienie rzeczywistości.
Ja nie zauważam abys jednym chociaż krokiem wyszedł poza ramy narzucone przez akademie z tej właśnie Katedry.
Rzeczywistość przekracza wszelkie możliwe do zrozumienia możliwości.
Mamy nie jeden a nieskończoną ilość Wszechświatów.
Istoty inteligentne zamieszkują nie tylko te nieskończone w swojej ilości Wszechświaty, istoty inteligentne zamieszkują tez wiele rożnych wymiarów tej Rzeczywistości.
Ja mam pasję poznania szczególnie poznania, które rozszerza moje zdolności do uzdrawiania.
Moja rzeczywistość przekracza ramy tego co mogą obserwować uczeni tego świata.
Jak zwykle mylisz się w jakiej ja żyję rzeczywistości.
Z przyjemnością zaglądam tutaj do Ciebie zobaczyć z jakiej rzeczywistości wyszedłem, jak daleko się już zaawansowałem.
Danek, twoje wyjście za ramy nauki to zwyczajny brak wiedzy i masz pretensje do Nazumiego, że też nie zgłupiał? Napisałbyś chociaż „prawdopodobnie” to byłoby można o tych innych inteligentnych istotach poza nami, innych wszechświatach i wymiarach podyskutować, a tak to piszesz zwyczajne bzdury. Przyjmujesz niczym nie poparte hipotezy, rozdmuchane jedynie przez pseudonaukowców za rzeczywistość, jak małe dziecko które wierzy, że prezenty na święta dostał od św. Mikołaja. Jest jeszcze dużo więcej takich hipotez więc możesz się „rozwijać” jeszcze dalej. Na przykład hipoteza symulacji, teoria strun, hipoteza holograficzna, cyklicznego wszechświata, białych dziur i tak dalej. Jest to tak zwana fizyka hipotetyczna i tylko ktoś wyjątkowo nierozgarnięty może ją uważać obecnie za rzeczywistość. Jest oczywiście taka możliwość, że coś z tych hipotez naukowych zostanie kiedyś odkryte jako rzeczywiste, ale w większości nawet nie ma możliwości żeby to jakoś sprawdzić. Na przykład, inne wszechświaty z definicji mogą znajdować się jedynie poza granicą naszego obserwowalnego wszechświata, za tzw. horyzontem cząstek lub w odseparowanych gałęziach funkcji falowej. Nie mamy możliwości wysłać ani odebrać z nich żadnego sygnału, mamy więc tylko hipotezę, czyli gadanie nie poparte niczym. Ale Tobie jak zwykle samo gadanie starczy, naiwnie jak dziecko wierzysz we wszystko co tylko ktoś gdzieś napisał i jeszcze piszesz tutaj, że to jest rozwój twojej wiedzy.
UsuńTo ja odziu, jakby co, bo Google znowu fika koziołki.
UsuńZ zasady staram się nie polemizować z Anonimowym.
UsuńRozumiem jednak, ze ukrywa się na tym żywa osoba, wielbicielka odzia.
Nauka zabija ludzi wierzących, że w sposób naukowy mają tej osobie pomoc.
Przykład mojej żony zabitej w bestialski sposób poprzez chemioterapie już pierwszą serią "naukowo" przyrządzonej mieszanki trucizny która daje Pharma miliardy dolarów zysku.
Mam prawo wypowiadać się widząc jak w bestialski sposób aplikuje się truciznę wiedząc, że pomóc tak silna dawka nie może.
Nauka żeruje na naiwności zwykłego człowieka, na naiwności, że nauka chce dobrze.
Tymczasem jest to mordowanie ludzi w białych rękawiczkach pod przykrywką nauki.
Ofiarą tej naiwności wiary, że nauka chce dobrze pada praktycznie każdy człowiek szczególnie w momencie, gdy jest osłabiony.
Gdy reprezentujący naukę lekarz hindus wreszcie skierował swoje ręce w stronę Nieba wskazując, że teraz już tylko Bóg może pomóc uratować moją żonę zrozumiałem, że jak najszybciej powinienem poznać tego Boga co jest w stanie uratować gdy jesteśmy w potrzebie.
Tutaj żarty się kończą gdy musimy umierać bowiem wierzymy w naukę zamiast wierzyć w rzeczywistość jak funkcjonuje ten świat.
Jezus zapowiedział, że tylko niewielu wejdzie do Nieba.
Reszta jak ogłupiona przez naukę trzoda chlewna na potępienie.
Człowiek nie musi być głupi.
Wiedza jest osiągalna dookoła nas, Biblia jest za darmo wydana w największym nakładzie na świecie.
Nie ma księgi, która miałaby większe wydanie.
Jednak nikt, nawet Nezumi tej wiedzy nie poznaje, powstrzymuje człowieka jego własne ego przez poznaniem Prawdy.
Ja nie żyję w świecie mitu jak sugeruje to Anonimowa.
Dzisiaj potrafię robić rzeczy, których z naukowego postrzegania robić nie powinienem a jednak uzdrawiam moją Mamę gdy wasza nauka serwuje tylko środki przeciwbólowe zabijające oczekującego człowieka, ze nauka pomaga.
Chwilowo wszystko się pomieszało - wieje deszcz i pada wiatr. (Ulewa) 🐈⬛🌧️
UsuńDo późnego wieczora mnie tu nie będzie.