Szach i mat...

   Zanim sam zacząłem pisać opowieści niesamowite oglądałem je w dzieciństwie w telewizji. Oto jedna z nich:

    


    W liceum podczas mniej ciekawych lekcji grałem z moim przyjacielem Krzysztofem w szachy. A moją naukę u Mistrzów (podziwiałem Boba Fischera) rozpocząłem od nauki Obrony Sycylijskiej.

     Kiedyś moja Mama poszła do szkoły na wywiadówkę i rozmawiała z nauczycielką od fizyki panią Serafin: "Z fizyką marnie mu idzie. Ale on gra na moich lekcjach w szachy. To inteligentny chłopak" - powiedziała "fizyczka" i Mamie spadł kamień z serca.

      Wygrałem jedną partię z mistrzynią Polski w szachach. Była dużo starsza ode mnie. Ale podobałem się jej, a przedtem trochę wypiła. 😉 

       Oczywiście nie mówi się "Szach i mat!", bo wytrawny szachista wie, kiedy poddać partię. Kiedyś w szachach niekoniecznie obowiązywało fair play. To chyba Lasker palił podczas gry cygara, żeby oszołomić rywala. Przeciągano też zastanawianie się nad posunięciem, żeby wykończyć psychicznie przeciwnika.

      Teraz być może sztuczna inteligencja wygrałaby z automatem do gry. Ale dawniej czasy były inne i nikomu się o niej jeszcze nie śniło. 😀

       Nieźle zrobiony film, a do tego krótki... Dobrze się po nim śpi. 

Komentarze

  1. A jacy wtedy byli aktorzy! 🙂

    OdpowiedzUsuń
  2. No... Może i śniło. Tak wyglądały "maszyny liczące. 😀

    OdpowiedzUsuń
  3. Dobranoc. Ja dopiero kiedy kur zapieje... 💧

    OdpowiedzUsuń
  4. To taka ramotka. Ale warto się przyjrzeć drugoplanowym rolom: Kobiela, Ewa Wiśniewska, Pawlikowski.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    2. Niejasno poprzednio się wyraziłam. Chodziło mi o to, że mnóstwo kręci się filmów-sieczek, takich bez głębokich kreacji aktorskich. Od paru lat chodzę jednak oglądać filmy w kinach studyjnych, które mają repertuar bardziej dla mnie ciekawy. Odświeżają czasami także filmy sprzed lat. Wspominałam jakiś czas temu o "Odysei Kosmicznej" Kubricka - Potomkowi mowę odjęło. Nawet dzisiaj, nawet na dzisiejszych nastolatkach, robi ten film wrażenie. Na ekranie telewizora mógłby go tak nie odebrac jak w kinie. Ale i teraz robi się dobre filmy. Czasami trafiam na taką perełkę.
      Problem w tym, że potem tego filmu nie mogę wyrzucić z głowy. Zawsze tak przeżywam.

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty