Milczenie Pani Ogawy

        

       - Czy może być większy banał niż


pisanie o śmierci, która się zbliża, albo o miłości, która odeszła? - spytała Pani Ogawa. 

     - A czy jest coś większego niż miłość i śmierć? 

    Pani Ogawa zamilkła. Wypiłem już prawie całą herbatkę zen i strasznie się zasiedziałem. Minęło chyba kilka wiosen i jesieni. Ogawunia widząc moje zakłopotanie powiedziała: 

    - Zamilkłam, bo nie chcę sobie strzępić języka. 

    Kiedy otworzyła usta przyjrzałem się jej uważnie - rzeczywiście był postrzępiony. 

Komentarze

  1. Chyba jeszcze nie ma komentarzy...

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie wiem czy może być większy, ale praktycznie śmierć i miłość to główne tematy banałów. Na przykład:
    Śmierć miłości nie musi być końcem, bo miłość umiera dopiero gdy przestaje być potrzebna.

    OdpowiedzUsuń
  3. Odpowiedzi
    1. Nezumeczek wie, że Basia zjawi się w swoim czasie... 🐿️

      Usuń
    2. Ale Nezumeczek teskni bardzo!

      Usuń
  4. Napisałem, że nie ma komentarzy, żeby jakoś rozpocząć, a kto chce, ten komentuje, bez przywoływania 🙂


    OdpowiedzUsuń
  5. Myślałam i wymyśliłam coś większego niż miłość i śmierć (z perspektywy czlowieka). I to też może być banałem. To poczucie spełnienia. Długo by dyskutować jak to rozumiem. Tutaj się nie da. A bywam gadatliwa 🙂

    OdpowiedzUsuń
  6. Poczucie spełnienia może obejmować miłość i może łagodzić przeprawę przez Styks. Zawiera też w sobie sens życia i wszystkie działania i osiągnięcia, jak również porażki człowieka. Czy jest możliwe, żeby mieć poczucie spełnienia? Kto się tak czuje? Ja jeszcze nie. A co, jeżeli ktoś nigdy nie będzie miał poczucia spełnienia? Nic, absolutnie nic. No i sobie pogadałam 😉

    OdpowiedzUsuń
  7. Z tym banałem to mnie p. Ogawa zaskoczyła i rozczarowała. Ale to chyba z jej strony taka żartobliwa prowokacja.
    Chciała wziąć Nezumka na spytki, ale jej umknęło, że nigdy nie zdoła otworzyć tej sekretnej skrytki... jego serca. Może na rauszu byłaby szansa. Musi go chyba upić 😀🍷

    OdpowiedzUsuń
  8. "Bo jak śmierć potężna jest miłość"

    OdpowiedzUsuń
  9. Nezumi, stawiasz na piedestale myśli człowieka miłość i śmierć.
    Dzisiaj wiemy, ze śmierć nie istnieje.
    Dusza dająca życie fizycznemu ciału nie może ot tak sobie umrzeć, żyjemy wiecznie.
    A miłość?
    Miłość jest uniwersalna, wszechobecna.
    Nie można nawet schować się przed miłością.
    Co wiec nam pozostaje do dyskusji?
    Eneria dotknęła sedna sprawy.
    Skoro miłość jest uniwersalna, wszechobecna a śmierć nie istnieje, kwestia poczucia spełnienia się w tym doczesnym żywocie wysuwa się na czołowe miejsce.
    Eneria zapewne nie zdaje sobie sprawy, ze każda dusza zanim inkarnuje się w ludzkie ciało podpisuje umowę na dokładnie takie życie jakie jest jej zapisane.
    Nasi Aniołowie Stróże już dopilnują abyśmy w naszym życiu spotkali żonę czy męża, z którymi mieliśmy dzielić to doczesne życie.
    Gdy coś w naszym życiu robimy ważnego podejmując decyzje, które wiemy że czujemy się dobrze z podjętą decyzją wtedy idziemy przez nasze życie tak jak powinniśmy byli iść.
    Jeśli podejmujemy decyzje zgodną z naszymi rodzicami czy najlepszym przyjacielem czy przyjaciółką ale w głębi duszy czujemy, ze zle się czujemy z ta decyzją wtedy podjęta przez nas decyzja sprowadza nas z najlepszej drogi.
    Bóg obiecał poprzez Biblie, ze nie będziemy w stanie tak zmienić naszego planu na nasze życie aby nie zdołał On to wyprostować.

    Te poczucie spełnienia się przez nas to uczucie w naszej duszy, ze wykonaliśmy plan na nasze teraz i tutaj doczesne życie.
    Ja takiego uczucia jeszcze nie doznałem, zapewne jeszcze długa droga jest przede mną.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Danek, świetnie napisane! O tym, że nie giniemy mówi też fizyka - o zmianie materii. Kto może powiedzieć, że dusza to nie jest zmiana materii i energii?
      Nurtuje mnie natomiast pytanie takie: jeżeli wiesz, że nie chcesz być w danym miejscu i decydujesz się je opuścić, a nagle dostajesz za pozostanie w tym miejscu znacząco większe pieniądze to co zrobic - iść za wewnetrzym przekonaniem, że nie chcesz być w tym miejscu czy zostać dla pieniędzy z tym poczuciem, że nie chcesz tu być?

      Usuń
    2. Danek, znowu mylisz wiarę z wiedzą. Piszesz: „dzisiaj wiemy, że śmierć nie istnieje”, a rzeczywistość temu przeczy. Wystarczy się przejść po pierwszym lepszym cmentarzu, tam leżą ci, których życie śmierć zakończyła, czyli istnieje. Piszesz więc o jakieś wierzeniach, a nie o wiedzy. Gdzie jest jakiś dowód na to, że śmierć nie istnieje, poza gadaniem i wiarą w to gadanie? Wyprano Tobie z mózgu nawet wiedzę z podstawówki, gdzie uczą co to jest życie. Życie to układ materii, który metabolizuje, rośnie, reaguje na bodźce i się rozmnaża, utrzymuje wewnętrzny porządek mimo zmieniającego się otoczenia i potrafi zmieniać się w czasie, przekazując cechy kolejnym pokoleniom. Życie człowieka zgodne z tą definicją kończy się na cmentarzu i nawet jakby cokolwiek było potem czy przedtem to nie jest to żadne życie. No bo co to jest za życie, kiedy się po rozmnażać nie można.
      Żydowski Bóg obiecał gadaniem ludzi w Biblii, że coś wyprostuje, ale to żydowskie gadanie jakoś nie może przekonać wszystkich ludzi, inni bogowie też podobno prostują wszystko jak mogą i też tylko w gadaniu. A ludzie i tak muszą sobie sami dawać radę z tym prostowaniem. Dlatego Danku nie pisz, że dzisiaj wiemy, tylko, że niektórzy wierzą, że wiedzą. Nauka niczego takiego jak nieśmiertelność nie potwierdza.

      Usuń
    3. Odziu, możliwe, że życie na Ziemi nie jest jedynym we Wszechświecie. I nie wiadomo jak ono gdzieś tam wygląda. Nawet definicja życia ziemskiego nie musi go definiować. Bóg może stać się człowiekiem. Skąd wiadomo, że nie innym życiem niż życie ludzkie? A może życie ludzkie może stać się innym rodzajem życia? Czy wiesz, co to dusza? Nikt nie wie. Nauka probuje to tłumaczyć. Próbuje, ale czy ma dowody???😆 Mierzi mnie ograniczanie myślenia do kategorii poznanych przez człowieka. Einstein napisał, że wiedza ludzka to za mało. Ważniejsza jest wyobraźnia. I wielu mądrych uczonych chyliło głowy przed Bogiem. Wszelkie Twoje wywody nad Bogiem, Odziu, są tak infantylne. Nawet nie można ich nazwać "racjonalnymi". Przypominają raczej peplanie zajadłych "Bo-Nie". Jak popatrzysz na naukę na przestrzeni wieków to widać, jak bardzo się myliła. Chciałbyś mieć leczone np. zapalenie wyrostka upuszczaniem krwi? Nasza wiedza zmienia się, a nawet podstawy tej wiedzy zmieniają się dramatycznie. Wiemy tyle co nic. A Ty jakichś dowodów się domagasz. A domagaj się.
      Dlatego uważam Cię za bardzo ograniczonego człowieka.

      Usuń
    4. Za nieśmiertelne mozna uznać bakterie. Każda bakteria na świecie zawiera coś że swej poprzedniczki, tej pierwszej bakterii na świecie. Podobnie część komórek jajowych kobiety. Z jednej tworzy się drzewo pokoleniowe. Jeżeli jedna jej gałąź gonię, to są poboczne, bardziej poboczne i jeszcze bardziej poboczne. I kolejne komórki jajowe mają coś z tej pierwszej. Przez kobietę dokonuje sie transfer nieśmiertelności.

      Usuń
  10. Śmierć ból zostawia który już nie zbladnie,
    Miłość wspomnienia których nikt nie skradnie.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty