Szukaj na tym blogu
Archiwum "Lunymigotliwej" począwszy od roku 2011, jest do wglądu na Dropbox pod linkiem: https://www.dropbox.com/sh/3qxxxesua7k7ug1/AAADUqyd5KLrcxUgHY3fgyApa?dl=0 Utwory z rozszerzeniem. html najlepiej pobrać na komputer i otworzyć w przeglądarce internetowej, bo Dropbox nie uznaje polskich znaków diakrytycznych i strasznie "krzaczy"..."Przechadzki samotnego marzyciela" (lunamigotlowa.blox) należały w ostatnim czasie swego istnienia do stu najchętniej czytanych blogów na Bloxie.





Coleridge był też filozofem, krytykiem asocjacjonistycznej filozofii Hume'a i Locke'a...
OdpowiedzUsuńByłoby cudownie na tym świecie gdyby znacznie więcej ludzi miało świadomość nieskończoności swojego życia.
OdpowiedzUsuńNiestety ludzie nawet nie wiedzą kim są.
Ale najgorzej jest wtedy gdy ktoś „wie”, że jest ambasadorem, bo przeczytał o tym w książce.
UsuńTak (pięknie) sobie malarz wyobrażał Safonę...
OdpowiedzUsuńColeridge przeciwstawia tutaj ciało i dzieło.
OdpowiedzUsuńCzłowiek nie może uciec od samego siebie, swojej natury, losu ani od tego, że jest śmiertelny. Poeta umiera jako człowiek, ale jego słowa mogą przetrwać jego śmierć. Tak ja to rozumiem.
OdpowiedzUsuńAle słowa poety są wyrazem jego myśli i przeżyć...
UsuńI jako ten wyraz przetrwają jego śmierć.
Usuń