Dlaczego?
Bóg rzeki Acheoolos przedstawiany był jako byk z ludzką twarzą. Podobno dlatego, że rzeka z wielką mocą miota się i uderza czasem o brzegi. Miał boskie pochodzenie (Okeanos i Tetyda, a w innej wersji mitu Gaja i Helios), sporo mitologicznych przygód i romanse z Muzami (Z Melpomeną spłodził Syreny). W rywalizacji z Heraklesem o rękę Dejaniry nie miał jednak żadnych szans, choć najpierw zmienił się w węża, a potem w byka.
Bóg jeden wie, dlaczego o nim pomyślałem. Może za mało mam ostatnio energii. Albo moje życie ma coś wspólnego z Muzą tragiczną. Może mojej byłej żonie brakowało odpowiedzi do pytania krzyżówki: "Grecki bożek z twarzą byka". Pytałem o jakieś litery, a ona powiedziała: "O, o, o" Spytałem "Minotaur?", ale nie pasował do labiryntu krzyżówki. Wciąż jest w nim zagubiona.
Zbyt wiele ukrytych znaczeń. Spytałem Panią Ogawę:
- Acheoolos?
- To bardzo proste.
- Z pewnością...
- Nie możesz już się dłużej byczyć.
- A może to wodny demon chce mnie wciągnąć do wody.
- Kappa ma podstępną naturę. Musisz uważać. Może cię nakłaniać do samobójstwa. Ale to nie on ci się przyśnił. To nie ta mitologia.
- Nie śnił mi się, po prostu przypomniał.
- To może coś oznaczać.
- Myślisz?



Nie można się wciąż miotać, potrzebne są granice?
OdpowiedzUsuńI prawie psychoanaliza 😉
OdpowiedzUsuńGranice nie są potrzebne, ale miotanie się też.
OdpowiedzUsuńTo oczywiście żart, ale znam osobę, która całkiem poważnie traktuje takie psychiczne objawienia...
UsuńNo cóż... 🙂
Usuń