Wyznanie samobójcy
Zdjęcie nazumi13
Wśród porannych mgieł
otulony ciszą
hamowałem krwotok
na cmentarzu minąłem
grabarzy kopiących grób
pachniało pulchną ziemią
wiewiórki krzątały się
i w złotych liściach
zaczęło przeświecać słońce
dawno nie było
tak pięknej jesieni
gdybym utonął
objęłyby mnie wodorosty
obok zaczepiłby się martwy pies
mętna woda wdarłaby się
w usta które pocałowałaś
i już na zawsze pozostałabyś
w miłosnym uścisku trupa
rzeka jest ufna
przyjmie każdego
nikogo nie odrzuca
nie wierzyłaś że wrócę
zrobiłaś mi kanapkę
z pomidorem

Nezumi, czy nie zauważyłeś, ze mamy wiosnę?
OdpowiedzUsuńTo już co najmniej kolejny Wpis jesienny jakbyś nie zauważył, ze wiosna się zaczęła.
Słonecznie,
niebieskie obłoki na Niebie.
Świat jest piękny.
Jesienią też bywa piękna pogoda.
OdpowiedzUsuńWykreśliłem dwie linijki, które niepotrzebnie coś dopowiadały...
OdpowiedzUsuńNezumi,
Usuńja staram się żyć synchronicznie z nasza Ziemia.
Gdy jest noc, śpię.
Gdy jest dzień idę na plażę
Gdy jest jesień, wiem ze rok się kończy, zacznie się nowy rok, nowe wyzwania.
Mamy tez Circadian rhythms - 24 godzinny cykl uwalniania hormonów czy trawienia regulowane przez światło dzienne oraz tego światła brak.
Zapewne tez tworząc intelektualne prace powinno się respektować te ziemskie cykle aby żyć w harmonii tego fizycznego świata.
Danek, co to za życie, w nocy spać, jak największe ryby biorą w nocy. Życie według jakiegoś rytmu to życie niewolnika tego rytmu. Dużo lepiej żyć wolnym.
UsuńPiotrze robisz z siebie mądrale, jakiegoś guru mającego odpowiedz na wszelkie sytuacje.
UsuńTo co dobre jest dla Ciebie mnie w ogóle nie interesuje.
W moim życiu nie złapałem ani jednej ryby, także nie planuję robić to w przyszłości.
Mam nadzieję, ze więcej w komentarzu do Twojej wypowiedzi nie mam potrzeby pisać.
Podajesz tutaj bezwartościowe buble.
Bezwartosciowy bubel Danku to jest twoje życie, które polegalo na pracy najemnej, byle sobie napełnić konto w banku i coroczne wyjazdy na urlop, tam gdzie wszyscy, a poza tym wszystko w rytmie dobowym tak jak kury. W życiu ma wartość to co zapira dech, a nie rutyna cyferki na koncie. Każdy ma inne zainteresowania, łowienie ryb to tylko jedno z nich, a tych nocy ktore nie przespałem nie tylko na rybach, a chociażby na całonocnych balangach, nie da się policzyć i w niczym mi to nie przeszkodziło, życzę Tobie żebyś mial takie zdrowie jak ja.
UsuńDaruj Piotrze,
Usuńto co nam tutaj prezentujesz to z Twojego życia czym się chwalisz, to co pamiętasz najlepszego to pijackie balangi, które zapewne były tak intensywne aż zapierały dech.
Moje życie jest od zawsze spokojne w radości, z uśmiechem.
Najpierw wycieczki rowerem po Polsce, tak do 200km
To były dla mnie wtedy nastolatka fantastyczne przeżycia.
W Stanach wyprawa autem dookoła Ameryki, od Oceanu Atlantyckiego do Pacyfiku.
Po drodze niewiarygodnie piękne Góry Grand Teton oraz Yellowstone National Park z aktywnym wulkanem.
Wielki Kanion w Arizonie.
Moja fascynacja przyrodą a Twoje pijackie balangi, które wspominasz.
Rzeczywiście to co cieszy mnie a czym radujesz się Ty Piotrze nie mają wspólnej płaszczyzny.
Dodatkowo oceniasz człowieka poprzez doświadczenie tych balang wynoszonego na piedestał, z którego najlepiej widać osiągnięcia życiowe człowieka.
Pozwól, ze ja się ciesze moim życiem, pełnym workiem pieniędzy teraz gdy kończę okres pracy zawodowej.
Leżę sobie na leżaku obok domu, liczę chmurki na błękitnym Niebie marząc o następnej wyprawie zobaczyć Amerykanską przyrodę oraz dokonania człowieka.
Tak, mam nawet jeszcze w planie pokonać Kanadyjską autostradą trasę Montréal aż do Vancouver, nad Pacyfikiem.
Jak zwykle drogi Danku mówisz o czym nie masz pojęcia. Balangi to kobiety, wino i śpiew, pijactwo może być wszędzie jak ktoś ma ochotę, nawet na rybach, czy w domu, choć niekoniecznie. A twoją ocenę robię na podstawie tego co piszesz, chwalisz się rytmem dobowym takim jak mają kury w kurniku, więc czego się spodziewasz. Ja się cieszę moim życiem, mając worek pieniędzy, pracować od dawna już nie muszę, hamaki mam trzy, jeden w samochodzie, z którego korzystam na łonie natury, również na rybach gdy nie śpię w nocy jak kury. Etap zwiedzania świata mam już za sobą, to co chciałem wiedzieć widziałem, tam gdzie chciałam być byłem. Niczym mi nie jesteś w stanie zaimponować, a te twoje opowieści o zdrowotnych właściwościach spania jak jest ciemno, tylko mnie rozśmieszają. Więcej ciekawych rzeczy działo się w moim życiu po ciemku.
UsuńGdy Piotrze raz zabalowałem z dziewczynami,
Usuńto były wakacje, zostałem u tej panienki na cały miesiąc,
oczywiście zrobiłem jej dziecko.
Można więc powiedzieć, że balanga na dobre mnie wyszła :)
Mam potomka.
A jednak mnie zaskoczyłeś. 😀 Ja wprawdzie też potrafiłem za młodu balować miesiąc, ale potomka się żadnego wtedy nie dorobiłem.
UsuńPiękny wiersz.
OdpowiedzUsuńJak dobrze że wróciłeś...
OdpowiedzUsuńTo dramatyczne wydarzenie ująłeś w przejmujący biały wiersz 💟
Życie bywa cholernie trudne.
OdpowiedzUsuńFajnie, że zajrzałaś tutaj ponownie Moniko.
UsuńPrzykro mnie usłyszeć, że tak oceniasz życie, iż potrafi być czasem cholernie trudne.
Tak nie powinno być.
Nezumi zdaje sobie z tego sprawę, że można żyć inaczej, przeczytał bowiem ogromną ilość Ksiąg z Dalekiego Wschodu.
Obawiam się, że nie wierzy Nezumi w to o czym czytał oraz o czym wykładał studentom na Filozofii UW.
Obwiniam więc naszych filozofów czy raczej tak zwaną inteligencję za istniejącą sytuację, że ludzie czasem żyją w tak trudnych warunkach.
W miarę beztroskie życie jest dla każdego, kto jest w stanie w takie życie uwierzyć.
Więcej, im dalej w lata, tym powinniśmy mieć lepiej.
Manifesting your life the way you want it is a foundation of traditional Far Eastern philosophies.
Byłeś kochany
OdpowiedzUsuńCzemu iść ku śmierci