Wiosna i melancholia

      





                      





    Jeśliby kwiaty 

    Wiśni nie zakwitły 

    Nigdy na świecie, 

    Wiosną serce człowieka 

    Byłoby spokojniejsze 

    (Tsurayuki) 

   

           Zbliżał się wieczór po słonecznym dniu.  W parku było jeszcze wielu dorosłych i dzieci cieszących się wiosną.  Można było zrzucić z siebie zimowe ubranie i poczuć się lekko jak ptasie piórko. Wszyscy podziwiali kwiaty wiśni i zapomnieli o chryzantemach. Ale Yukio w tym nie uczestniczył. Czuł jak skrada się za nim śmierć. Była z nim przez cały czas rozłąki z Minako, której już nigdy nie zobaczy. I ta tak natarczywa obecność sprawiała, że nie potrafił jak inni śnić na jawie. 

      Spotkał dawnego kolegę ze szkoły. "Co za spotkanie!  Co porabiasz?" - powiedział kolega, ale Yukio ledwie go sobie przypominał.  Rozmawiali ze sobą używając słów z tamtych czasów, ale siwizna przypruszała skronie napotkanego. Mówili o tym, kto żyje, a kto umarł i przypominali sobie nauczycieli. Pod maską wesołych żartów obaj coś ukrywali. Yukio przypomniał sobie, że jeden z nauczycieli powiedział do niego "Ty skurwysynu!"  Pamiętał, że mama poszła później do szkoły i rozmawiała z tym nauczycielem. Kolega zauważył, że Minako popełniła samobójstwo. Z jego Minako tą dziewczynę, z której w klasie się wyśmiewali, łączyło tylko imię. Ale jej zniknięcie było tak nagłe i pozostawiło za sobą pustkę jakby i ona umarła. Ten kolega za wcześnie się ożenił. Tak uważał. Po ślubie żona była zupełnie inna niż myślał. Żałował, bo inne dziewczyny na pewno byłyby sympatyczniejsze, ale miał z nią trzy córki i nie wypadało mu zbyt długo narzekać. Był prokuratorem, ale z powodu astmy i jakuzy musiał zrezygnować. Kiedy się pożegnał Yukio został z własną tęsknotą. 

      Ale nie był sam. Śmierć przyglądała mu się uważnie i nie wiedział jak się od jej obecności uwolnić. Nawet wrona, która przechadzała się dumnie alejką utkwiła w nim wzrok. Jak można uwolnić się od tej obecności? Tylko porzucając życie.  Potem już niczego nie ma.  Po zmierzchu miał już gotowy plan. Znaleziono go martwego rano... 

      Spadł deszcz. 

         

Komentarze

  1. Wiosna to budzenie, wzrost, nadzieja, radość, piękno kwitnienia. Mniej melancholii, więcej podziwu. No, po tym, jak utopimy Marzanne😄

    OdpowiedzUsuń
  2. A wiśnie tak szybko przekwitaja. Są na szczęście jeszcze inne drzewa i krzewy!🌷

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty