La Reveuse

Któregoś wieczoru Osoba z tego portreciku namówiła mnie do założenia bloga. Można chyba powiedzieć, że była moją "Muzą Natchniuzą", chociaż pisałem od dawna. Minęło już piętnaście lat od tej chwili. Chciałoby się powiedzieć "Trwaj chwilo, jesteś piękna", ale ktoś słusznie zauważył, że chwili i trwania nie da się pogodzić. Kochała muzykę, grała i była muzykologiem...I Marzycielką.



Ten obraz Vermeera to oczywiście "Koronczarka", a nie "Marzycielka".
OdpowiedzUsuńNie widziałem go, za to w Kenwood House, przy okazji a cup of tea, mogłem cieszyć oko niemal codziennym widokiem "Dziewczyny z gitarą"...
Śliczna ta Twoja Muza. I taki miły ma uśmiech 💝 Należy Jej się 🌹 za dobry pomysł.
OdpowiedzUsuńGratuluję pięknego Jubileuszu. 15 lat blogowania to już jest co świętować - trochę "czernienia papieru" za Tobą, a całe ryzy czekają. Mistrzu, życzę zdrowia, dobrej kondycji i wytrwałości do kontynuacji dzieła 🪶☘️
Dziękuję za mile słowa i życzenia. 🥀
UsuńNezumi, bez impry się nie obejdzie. Szykuj tą pyszną herbatkę Zen. Ja przynoszę szampana 🥂🍾Młodzieży deklarujcie się, co tam kto przytacha. To do zobaczonka. Spóźnienia nie wchodzą w grę. Wyjątek dla Danka, bo ma chłopak trochę tych stref czasowych do przefrunięcia ✈️
OdpowiedzUsuń🙂 Danek jest nieustraszony. Nie boi się nawet aligatorów.
UsuńMnie nikt nie namówił do założenia blogów, ale muzem dla mnie był Nazumi. 🤓
OdpowiedzUsuń