Znaki nietrwałości


        Maranasati, buddyjska medytacja nad

        nietrwałością i śmiercią. Zdjecie - Syjam 1890. 

        Marana, to w języku palijskim, którym 

        posługiwał się buddyzm therawady, 

        zarówno śmierć jak i nietrwałość, 

        przemijalność wszystkiego. 


        Bywa bardzo pomocna, choć jak zauważył Spinoza "Człowiek mądry o niczym nie myśli mniej niż o śmierci". To tak, jakby chcąc się oswoić z ciemnością wpatrywało się w najbardziej mroczny punkt. 

     Życie jest krótkie, a śmierć może przyjść w każdej chwili - to ma uwalniać od lęku i od przywiązania. Powstawanie, chwilowe trwanie i zanikanie, to znaki nietrwałości istnienia. 

    "Wisuddhi - magga"(Droga czystości) Buddaghoszy opisuje chwilowość istnienia: "W najwyższym znaczeniu życie istot trwa tylko bardzo krótkie mgnienie, jedynie tak długo, jak długo trwa chwila świadomości.  Podobnie jak koło wozu, zarówno wtedy, gdy się toczy, jak i wtedy, gdy stoi, opiera się tylko na jednym punkcie obwodu, tak samo też życie istot trwa tylko tak długo, jak pojedynczy moment świadomości. Kiedy ten wygaśnie, wygaśnie  także i istota. Mówi się o tym: istota minionego momentu świadomości żyła, lecz teraz już nie żyje i później nie będzie już nigdy żyła..." 

     Jakie cieniutkie nóżki ma ten mnich, jak zapałeczki...

     Metafizyka Spinozy jest pogodna, ale jak zauważył Camus, nie ma w niej miejsca na pustkę. 

        

Komentarze

  1. Ja słyszę Nezumi,
    że możemy spodziewać się, iż będziemy żyli co najmniej 20,000 lat dzięki AI
    Ten rok, 2026 ma być przełomowym w zapewnieniu długowieczności.
    Trzeba więc zacząć mówić o trwałości.
    Czy Filozofia jest w stanie przestawić się na tory trwałości zamiast pogrążać się w ciemności oraz w propagowaniu pustki?

    OdpowiedzUsuń
  2. Filozofie są bardzo różne. Dlatego studiowanie ich jest czymś czymś, co skłania do myślenia i poznawania samego życia.

    OdpowiedzUsuń
  3. Pisząc o jakiejś filozofii, czy metodzie terapeutycznej, nie zawsze się z nią utożsamiamy.

    OdpowiedzUsuń
  4. Dla mnie buddyzm therawady z jego idealem ascetycznej samotności jest zbyt zaświatowy. Zakłada ostatecznie wygaśnięcie, obumarcie.
    Ale ta medytacja (niekoniecznie połączona z wizualizacją) w pewnych sytuacjach życia może być przydatna, jak każda terapia wstrząsowa. Paradoksalnie uwalnia nie tylko od lęku, ale i od rozpaczy.

    OdpowiedzUsuń
  5. Bóg Spinozy, jest jednym Bogiem wymyślonym przez ludzi, nad którym warto się się zastanowić.
    Deus sive Natura.
    A świadomość to proces ciągły, nie tylko zestaw jakiś momentów, potrafi wrócić do tego co było, jak i przewidzieć to co może się wydarzyć.

    OdpowiedzUsuń
  6. Nezumi,
    Jeśli Filozofia ma być częścią Nauki a nie Klubem dyskutującym o rożnych koncepcjach, czasem merytorycznie wykluczających się - ta Filozofia powinna stać na jakimś twardym autorytecie.

    Gdy mówisz: Pisząc o jakiejś filozofii, czy metodzie terapeutycznej, nie zawsze się z nią utożsamiamy.

    Brzmi to okropnie w mojej psyche.
    Jeśli z czymś się nie utożsamiasz są dla tego jakieś podstawy.
    Czyli korzystając z Filozofii nie sposób wyrokować czy coś jest Prawdziwe czy tez Prawdą nie jest.
    No daruj - w ten sposób wyrzuca się pieniądze na utrzymywanie Katedry Filozofii na UW.

    Ja w moim życiu nie mogę pozwolić sobie na życie poza Prawdą.
    Tutaj na tej planecie życie jest zbyt twarde, szczególnie gdy jest się samemu aby pozwolić sobie na brak pewności.
    Gadanie o jakimś losie, o cierpieniach jako niezbędnym elemencie doczesnego życia - to jest nie dla mnie.
    Ja chodzę twardo po tej ziemi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Twojej psyche brzmi okropnie to, czego nie rozumiesz. Jakaś czastka prawdy może istnieć w poglądach niezgodnych, a nawet przeciwstawnych. Filozofia tym się różni od teologii, że nie opiera się na autorytecie, a jest dociekaniem, dążeniem do prawdy. A prawda jest często złożona. Ja nie wygłaszam kazań, ani nie narzucam swego światopoglądu innym.

      Usuń
    2. Nie znaczy to, że nie mam własnych przekonań. Tu je zresztą wyraziłem. Metoda ta wydaje mi się zbyt radykalną, ale w pewnych sytuacjach może mieć zastosowanie i być skuteczna. Na przykład osoba, która zadręcza się jakąś stratą, może mniej cierpieć, kiedy zda sobie sprawę, że wszystko jest jak dym i wiatr.

      Usuń
    3. Spróbuj pójść do studentów i wygłaszać im swoje "naukowe" kazanie. 🙂

      Usuń
    4. Nezumi,
      narzucasz nieustannie swój światopogląd tutaj na swoim blogu.
      Gloryfikujesz ciemność, gloryfikujesz pogrążanie się w cierpieniach.
      Uczestniczka Twojego Blogu wygłasza przejętą mądrość jako właśnie tę Prawdę, o której mówisz, że mianowicie cierpienie jest nierozłącznym elementem życia.
      Tymczasem cierpienie tak jak deszcz pada na wszystkich, nie ma czym się podniecać intelektualnie.
      Pada deszcz? coś w życiu spowodowało cierpienie.
      Oba nie powinny się właściwie różnić pomiędzy sobą.
      Gdy szatan rzuci na osobę wierzącą cierpienie, daje nam wierzącym wyrzutnie w jeszcze lepsze życie.
      Bóg wynagradza osobie wierzącej cierpienie z co najmniej podwójną nawiązką.
      Tak powiada Prawda, czyli coś co pochodzi od Autorytetu, coś na czym można stanąć i wierzyć, że teraz będę miał czy będę miała jeszcze lepiej gdy Bóg wyrówna moje straty.
      Deklarujesz to w pełnej wierze, nie 20%, mam nadzieję że Bóg mnie wyrówna rachunek krzywd.
      Deklarujesz w pełnej 100% wierze.
      To się podoba naszemu Bogu.
      Stoisz w wierze na Słowie Bożym.

      Czy Ty Nezumi w ogóle odróżniasz czym jest Prawda a czym jest luźna dyskusja na przestrzeni dziejów poprzez wasze katedry filozofii, gdy każdy z was prześciga się w tworzeniu obrazu losu, który nie pozwala niczego zaplanować w życiu, tworzycie wiarę, że cierpienie jest na piedestale waszej mądrości.
      Tymczasem Prawdy Naukowe pochodzące od Stwórcy, zawarte w Biblii działają za każdym razem gdy deklaruje w 100% wierze osoba wierząca.
      Więcej,
      Jezus zapewnia, będziecie w stanie czynić jeszcze więcej, niż czyniłem Ja będąc pomiędzy Wami.
      Gdy odejdę, powiada do wierzących Jezus Chrystus daję Wam Ducha Świętego, który zapewni osobę wierzącą, że tak się stanie w co ta osoba wierzy.
      To jest Nauka pochodząca od Syna Bożego.
      A Ty Nezumi czym nazywasz swoją filozofię kreowaną przez kolesiów, gdy jeden z nich wygłasza mądrość:
      Lepiej byłoby się nie urodzić.
      To ma być kwintesencją waszej mądrości?
      Tak, właśnie takie mądrości wielokrotnie tutaj ogłaszasz.

      Usuń
    5. Danek, Ty jesteś zwyczajnie głupi, czy tylko udajesz? To jest blog Nazumiego i nikt go czytać nie musi, a on może tu pisać wszystko to co uważa za słuszne. Przecież założył go właśnie po to żeby tu przedstawiać swoje poglądy, a nie Twoje. To rozumie każdy normalny człowiek.To Ty jestes tu gościem i jak nie odpowiada Tobie to co Nazumi pisze, to czytać tego nie musisz. Masz swojego bloga i każdy kogo interesują (?) te bzdury, które kaznodzieisz, tam sobie może je poczytać. Nikt nie może pouczać Ciebie co tam masz pisać. A twoje pouczanie doktora filozofii, o tym co ma pisać o filozofii na swoim blogu, z pozycji nawiedzonego ortodoksa wiary w żydowskie mity, świadczą jedynie o śmiesznej megalomani.

      Usuń
    6. Danek bardziej dorosły niż pewne zakapiory obecne na tym blogu.

      Usuń
    7. Za to Goldi jak zwykłe w roli papugi. Megalomania nie jest oznaką dorosłości tylko choroby.

      Usuń
    8. Piotrze, odziu -
      jesteś głupszym od najgłupszego, jakiegokolwiek spotkałeś w swoim życiu.
      Teraz możemy wyjść z piaskownicy gdy ustaliliśmy, że jesteś tutaj na tym blogu najgłupszym.
      Nie oczekuję więc, że rozumiesz koncept czym jest rozmowa na merytorycznie osadzone argumenty.
      Filozofia, na której buduje swój światopogląd Nezumi nie opiera się na żadnym autorytecie.
      Jak to Nezumi podkreśla - Filozofia nie opiera się na żadnym autorytecie.
      Jednak nie waha się Nezumi posługiwać koncepcją pustki czy nicości jako dogmatu.
      Jak się więc okazuje, Nezumi ma twarde dogmatyczne zasady wg których ustawia swój świat wartości.
      Czyli Nezumi jesteś jak beton wykreowany, zaschnięty już.
      Nie ma szansy że możesz na rzeczywistość spojrzeć z innej perspektywy.
      Merytoryczne argumenty nie są w stanie przebić się przez Twój zabetonowany światopogląd.

      Usuń
    9. Danek

      Tylko sobie głowy nie rozbij waląc cepem w ten mój beton. 😀 Sceptycyzm nie jest dogmatyzmem, ale jego przeciwieństwem.
      Nigdy nie pisałem, że koncepcja pustki jest moją koncepcją. Gdybyś miał na ten temat jakąkolwiek wiedzę, to wiedziałbyś, że buddyjska pustka nie może być utożsamiana z nicością.
      Rozumiem, że uważasz się za najmądrzejszą osobę na tym blogu. Gratuluję Ci dobrego samopoczucia🙂

      Usuń
    10. A ty starego gawrona. Pokracz sobie, pokracz.

      Usuń
    11. Bogdan Danek, czyli nie udajesz jednak. Ty nie budujesz swojego światopoglądu, tylko przejąłeś światopogląd niewielkiej amerykańskiej sekty judeo chrześcijańskiej. I nie mów doktorowi filozofii Nazumiemu co ma pisać o filozofii na swoim blogu bo jesteś do tego za głupi.

      Usuń
    12. Broda czyni Cię niechlujnym. Podetnij ja- będziesz sympatyczniej wyglądał.

      Usuń
    13. Dziękuję Goldi za jakże słuszną uwagę, ale twoja opinia lata mi tam gdzie muchy latają. Jezus też wygląda niechlujnie na wszystkich obrazkach ktore go niby przedstawiają. 😀

      Usuń
    14. Nie żartuję, nie nabijam się i jestem jak najbardziej przyjacielsko usposobiona. Podetnij brodę.

      Usuń
    15. Nie żartuję, nie nabijam się i jestem jak najbardziej przyjacielsko usposobiona. Podetnij brodę.

      Usuń
    16. I daruj sobie złośliwości. Naprawdę. Bo się zaplujesz jeszcze.

      Usuń
    17. Oj, niedobrze, Odziu - kup sobie pampersa!

      Usuń
    18. Ja też nie żartowałem i nie jestem wrogo nastawiony. Nigdy przez całe moje życie nie przykładałem wagi do tego co o mnie myślą inni. Między innymi dlatego Żona Halinka się mną zainteresowała. Liczy się aby mi było wygodnie i nie przeszkadzało w tym co chcę robić. Ubieram się też tak jak ja chcę, samochód mam taki jaki mi jest przydatny i robię to co uważam za słuszne. Oczywiście podcinam sobie brodę co jakiś czas, gdy mi przeszkadza, ale w międzyczasie rośnie sobie tak jak tylko ma ochotę. A to zdjęcie tutaj jest już stare...

      Usuń
    19. A dlaczego nie publikujesz mojej prośby do Odzia? :-(

      Usuń
    20. A dlaczego nie publikujesz mojej prośby do Odzia? :-(

      Usuń
    21. Mam w ciagu dnia trochę innych zajęć.

      Usuń
    22. A innych wypowiedzi publikujesz.

      Usuń
    23. Ale jak nie chcesz publikować akurat moich, to kit Ci w ucho

      Usuń
    24. Opublikowałem, ale nie zauważyłaś. Mam Ci odpowiedzieć tak jak się odpowiadało u mnie na podwórku?

      Usuń
    25. Śliczne 😃 Jesteś naprawdę uroczy 🌺

      Usuń
    26. Dziękuję. Wiem o tym. 😂 🌹

      Usuń
  7. Pierwsze dwadzieścia lat trwało dłużej i intensywniej niż następne czterdzieści... A najdłużej, najintensywniej i przepięknie to dopiero będzie 🌟

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Basiu, cieszę się, ze z optymizmem patrzysz w swoją przyszłość.
      Teraz i tutaj przechodzimy tę szkolę życia w iluzji fizycznej egzystencji.
      Jednak patrzymy z ufnością w przyszłość, tak jak umierając na Krzyżu Jezus patrzył w kierunku Jerozolimy.
      W Jezusie i poprzez Jezusa mamy złożoną obietnicę zamieszkania z Bogiem w Nowej Jerozolimie, już na zawsze, na wieczność.

      Usuń
    2. Danek

      Tkwisz właśnie w tej iluzji i niemal każdym agresywnym słowem to potwierdzasz. Wyjaśniałes mi tutaj kiedyś, że słowo agape tylko przypadkiem tlumaczy się jako miłość. Zapewniam Cię, że nie jest to całkiem przypadkowe...
      Optymizm Basi bierze się z wiary, a nie z pogardy dla intelektualistów i biedaków, którą tak się szczycisz. Jeśli masz taką wiarę, to po co się wywyższasz? To całkiem niepotrzebne zadęcie. Nie jesteś w nikim lepszym od zwykłych ludzi.

      Usuń
    3. Po tym czyśćcu, niestety...

      Usuń
    4. Basiu,
      u Lukasza 23:43
      NCB
      Jesus said to him, “Amen, I say to you, today you will be with me in Paradise.”
      NCB, New Catholic Bible to najnowsze wydanie Katolickiej Biblii, która kupiłem w Montreal, Canada.
      Czyli -
      Jezus mu odpowiedział: „Zaprawdę, powiadam ci: Dziś ze mną będziesz w raju”.
      Pytam się więc w pokorze, z którego miejsca wyprowadzasz swoja wiedzę, że istnieje jakiś czyściec.

      Usuń
    5. Danek, jestem posłuszna wykładni KK. Choć mam naturę nonkonformistki, że już reszty nie wymienię. Ale w tym wypadku idzie o życie wieczne i tu już żartów nie ma. Primo - posłuszeństwo i pokora.
      Z serca Ci polecam kanał Blisko Rahamim na YT. Wydaje mi się, że by Cię zainteresowało, bo pisałeś "na tak" o św. siostrze Faustynie. Nezumi wspominał tutaj kiedyś o siostrze Gaudii, która go prowadzi (jak Ją określić... Sreberko... Złote Sreberko).

      Usuń
    6. Rzeczywiście zakonnica Faustyna bardzo mnie zainteresowała swoją osobistą historią.
      Dobrze, że mówisz iż " w tym wypadku idzie o życie wieczne i tu już żartów nie ma".
      Jezus zapowiada poprzez Ewangelie, że wejście do Nieba jest wąskie a droga do potępienia jest bardzo szeroka.
      Mama dzisiaj zapewne ok 2 miliardy ludzi po pierwszej komunii, ochrzczonych.
      Gdy Bóg czyli Jezus mówi, że tylko niewielu dotrze do Nieba na pewno nie ma na myśli miliarda ludzi, może milion kwalifikuje się jako "niewiele".
      Nasi inteligenci umywają ręce, nikt się nie wychyla nawet największy tak zwany filozof nie pomaga człowiekowi dotrzeć do Nieba.
      Pozostaje wiec nam wierzącym własna droga do Boga, gdy nawet kościół zajmuje się swoimi sprawami a nie doprowadzeniem wierzących do Boga.
      Biblia wymaga aby dorosły człowiek deklarował przed osobą duchowną, iż przyjmuje Jezusa za swojego Zbawiciela.
      * nie ma takiej ceremonii w kościele katolickim.
      Jeśli jednej tysięcznej całości wiernych kościół katolicki nie doprowadza do Boga -
      to ja bym tak za bardzo nie ufał, ze utworzą się przed nami bramy Nowej Jerozolimy.
      Mam dla Ciebie zachęcającą wiadomość.
      Wejdź na swoją drogę do poznania Boga a nie podążaj za stadem idącym na potępienie.
      Gdy Basiu Bóg mówi niewiele, to milion może dwa miliony.
      Nie licz na to, ze nasz tutaj inteligent zachęci Ciebie do przyjęcia Zbawienia.

      Usuń
  8. Nezumi,
    nigdy się nie wywyższałem ani dzisiaj też się nie wywyższam.
    Czy biedny czy bogaty czy tak jak ja gdzieś jestem pośrodku tej skali posiadania - przyjmuję do wiadomości, że każdy jest w miejscu w którym ma być, wg Słowa Bożego.
    Ja nie oceniam, po prostu przytaczam Słowo Boże jako moje źródło wiedzy.
    Może jednak znajdziesz teraz chwilę, wreszcie przeczytasz od deski do deski całość wiedzy zawartej w Biblii.
    Ja naprawdę kocham wszystkich ludzi, Ty jednak masz swoje standardy Nezumi wg których nieustannie oceniasz drugiego człowieka.
    Utrwaliłeś sobie ocenę mnie, ja tylko mówię tutaj jak ja to czuję.
    Kocham wszystkich ludzi, chodzę pomiędzy Wami wszystkimi jako Ambasador Jezusa Chrystusa co podkreślam mówiąc w pełnej pokorze.
    Źródłem wiedzy, która daje mnie nominację na Ambasadora Nieba jest Biblia.
    Zajrzyj do -
    2 Corinthians 5:20
    Warto uczyć się, Nezumi, zdobywać nową wiedzę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Danka

      Jeszcze nie tak dawno pisałeś, że nic nie czytasz. Teraz czytasz jedynie jedną książkę i "pokornie"pouczasz mnie, że trzeba zdobywać nową wiedzę. 😀 Twoja Pycha jest bezgraniczna, ale jest Twoja, więc niewiele mnie obchodzi, podobnie jak Twoje wielkościowe urojenia.

      Usuń
    2. Nezumi, używając słowa pycha, gdy oceniasz mnie dajesz posłuch temu co szepcze do Ciebie sam szatan.
      Ja funkcjonuję w ramach określonych poprzez Słowo Boże.

      Usuń
    3. Nie wiem, jaki Jesteś, nie znam Twoich przeżyć. Być może też zmieniasz się. Oceniam tylko to, co tutaj piszesz. Nazywasz moimi "kolesiami" Homera, Szekspira, Tołstoja, Buddę i innych "intelektualistów" i nie zauważasz w tym żadnej śmieszności.

      Usuń
    4. I nazywasz mnie sowieckim propagandzistą. To mnie, a nie Ciebie wyrzucili z pracy za "anty-marksizm" i przez kilka lat nie chcieli zatrudnić na wyższej uczelni...Piszesz człowiekowi, który przekazuje wiedzę innym, że mógłby się zacząć uczyć. Raczysz żartować...

      Usuń
    5. Z kim walczysz takim możesz się stać.
      Kapitalizmu nie uważasz zo dobrodziejstwo tego świata.
      Ten świat jest dualny pozostaje więc w Twoim systemie wartości jakaś forma socjalizmu.
      "Kolesie" jak ich nazywam to nie antyczna czy troche późniejsza rzesza Filozofów.
      Kolesie to ci, którzy bezpośrednio ukształtowali Twój światopogląd Nezumi,
      Ten, co wymyślił, ze lepiej się nie urodzić, pesymista filozoficzny Arthur Schopenhauer.
      Idziesz tą pesymistyczną linią wrzucając do tego worka z napisem pesymizm: wrzucasz jeszcze los, cierpienie, ciemność. Odrzucasz radość czy uśmiech zadowolenia na twarzy.
      Pesymizm postawiłeś na piedestale swojego światopoglądu.
      Jak najbardziej możesz oraz powinieneś jeszcze nauczyć się czegoś nowego.
      Pozytywnego spojrzenia na życie poprzez Słowo Boże.
      Wszystko się ułoży dobrze gdy idzie się przez życie z Bogiem.
      Proverbs 4:18, czyli
      Księga Przysłów 4:18
      Ale ścieżka osoby wierzącej jest jak światło o poranku, które świeci coraz jaśniej, aż do pełnego dnia.

      Pozostając w wierze zaczyna się jak brzask światła o poranku, dochodząc do miejsca gdy świeci się jaskrawym światłem pełnego dnia. To nie jest pycha, to jest wypełnienie się obietnicy złożonej przez Stwórcę osobie wierzącej.
      To jestem ja dzisiaj w miejscu do którego doprowadził mnie mój Ojciec w Niebie.

      Usuń
    6. Danek, popisujesz się wyjątkową głupotą, nie twój ojciec w niebie, ale guru sekty, który miesza w twojej głowie doprowadził Ciebie do średniowiecza. Szatan i polowanie na czarownice... Jesteś na poziomie tych co pilili ludzi na stosach.
      To już nie jest pycha tylko patologiczna megalomania.

      Usuń
    7. Uprawiasz odziu tutaj hejt.
      Ja z Toba nie mam żadnej przyjemności rozmawiać, reprezentujesz bowiem siły ciemności tego świata.
      Jedyne czym się popisujesz to hejt.

      Usuń
    8. Hejt Danku to są oszczerstwa, a ja Tobie zwracam uwagę pisząc prawdę. Tu nie chodzi o to żebyś Ty miał przyjemność, tylko zdobyś zrozumiał co robisz. To jest blog Nazumiego i to on powinien mieć tu przyjemność, a Ty go nękasz debilnymi pouczeniami rodem ze średniowiecza, choć On wyraźnie Tobie daje do zrozumienia już ponad 10 lat, że wierzenia twojej sekty nie mają nic wspolndgo z jego światopoglądem. Nie jesteś tego w stanie zrozumieć, takiej prostej sprawy i ciągniesz te swoje megalomańskie kazania, a to znaczy, że umysł twój nie jest zdrowy.

      Usuń
    9. odziu, nie znasz nawet znaczenia słów jednak w buciorach wchodzisz na Blog profesora Filozofii.
      oszczerstwa a nienawiść to kompletnie odmienne pojęcia.
      Jesteś jednak zbyt głupi aby cokolwiek zrozumieć tutaj na Blogu.
      Jesteś tubą nienawiści szatana wobec Królestwa Światła.

      Usuń
    10. Danek, szatana wymyślono dla takich chorych umysłów jak twój. Można jedynie Tobie współczuć. Jak można nienawidzić bajki?

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty