Good vibes
This sad song is full of spirit and hypnotic. I like it very much.
Nie wiem, kim jest dzisiaj Willi. Ale był człowiekiem uduchowionym. A hipnotyczny, powolny rytm tej pieśni roots reggae koi mój smutek. Łagodna rezygnacja w obliczu nieszczęść przemawia do mnie całkiem niezależnie od biblijnego kontekstu. To poddanie się z ufnością losowi nie ma w sobie nic z resentymentu i poczucia bezsilości. Nie zmienimy praw Natury, a wobec ludzkiej niedoskonałości i niegodziwości właściwą postawą jest współczucie.
Nazumi13, luty 2018
------
Willie Wiliams urodził się w 1953 r. Debiutował w słynnym Studio One, legendarnej wytwórni Coxsona Dodda. Mimo wielu doskonałych nagrań roots reggae, między innymi ze slynnym Yabbie You, nie był szerzej znany dopóki The Clash nie nagrali jego pieśni Armagideon Time, która przyniosła mu międzynarodowe uznanie.


Bardzo lubię jego łagodny timbre głosu.
OdpowiedzUsuńTęsknię do tych czasów, w których na blogach prym wiodło wzajemne dobro i zrozumienie. Reggae ma tę szczególną wibrację, ktora wnosi spokój i ukojenie. Porusza me serce... Jest takie stare powiedzenie " Ilekroć wpadasz w złość, mylisz się" i coś w tym chyba jest. Tylko miłość może ocalić ten świat, a przynajmniej każdego z nas, z osobna. Pozdrawiam wszystkich myślących podobnie 🌈
OdpowiedzUsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
UsuńPodpisuję się pod tym szlachetnym przesłaniem. Tylko miłość...
UsuńPozdrawiam wzajemnie 💮
Oj tak Basiu,
Usuńjeszcze dla wzmocnienia zaczynamy tę miłość od marihuany najlepiej jeszcze przed poranną kawą.
Przed lanczem dajemy sobie od razu crack cocaine
(krak ko-kejn) aby podkręcić good vibes.
Nagrywamy naszą duchową muzykę najlepiej na eksport tam gdzie mają prawdziwe pieniądze aby wyzwalać w słuchaczach good vibes, które wyznaje nasz tutaj odziu jako:
"pierwotne i może dlatego tak przemawia do mojej wyobraźni"
Danku
UsuńMasz dość specyficzne wyobrażenie o tej muzyce. To ciekawsze niż opis seksu jaki pozostawiłeś na moim blogu, z podkreślaniem, co robila kobieta, i stale uaktualniane informacje o stanie Twojego konta, który na świadczyć o Twojej pobożności.
A co ty tak mu ciągle ten seks wypominasz?😄
UsuńNie wypominam, po prostu wolę te muzykę od jego wynurzeń.
UsuńA nie wolisz seksu od muzyki?😃
UsuńCzekam już 24 godziny czy Nezumi odpowie, zapewne się nie doczekam odpowiedzi na takie proste pytanie :)
UsuńDanek
UsuńŻadnego pytania mi nie postawiłeś 🙂
Nezumi, tutaj są tacy, co stawiają ciekawe pytania.
UsuńTak ciekawe, że już mam w ręku pop corn, z ciekawością czekam co powiesz w odpowiedzi 😃
😆
UsuńWłaśnie dla tego rytmu bardzo lubię słuchać roots reggae. Jest to takie, można by nazwać pierwotne i może dlatego tak przemawia do mojej wyobraźni, niezbyt wysublimowanej jeżeli chodzi o muzykę.
OdpowiedzUsuńObyście się wzajemnie milowali. Co za farsa.
OdpowiedzUsuńNie ma żadnych "Good vibes" w muzyce, która tutaj Nezumi prezentujesz.
OdpowiedzUsuńTwoje oświadczenie: Łagodna rezygnacja w obliczu nieszczęść
W którym miejscu Twojej powyższej wypowiedzi znajdują się to Good Vibes?
Muzyka oraz słowa tworzone w gęstym dymie palonej marihuany dla zwiększenia mocy głowy oraz duszy tych "znakomitych" artystów wzmacniane poprzez crack cocaine.
Atmosfera miłości nie do powtórzenia na terenie Europy.
A jakie koncerty dawali.
Same good vibes.
Dekadencja logicznej pławiącej się w miłości waszej inteligencji.
To nie w moich słowach, a w muzyce są dobre wibracje...Ja je słyszę, podobnie jak Lutana. I mam szacunek dla ludzi, którzy potrafią mnie wzruszyć.
UsuńNezumi,
Usuńreggae to jest muzyka wykreowana przez nieszczęśników uzależnionych od marihuany, heroiny czy kokainy.
Studia muzyczne na Jamajce specjalizowały się w wyszukiwaniu młodych artystów, ułatwiały im dostęp do narkotyków, uzależniając ich, korzystając z ich talentów muzycznych za grosze eksportowali ich muzykę na zachodnie rynki.
Sam kiedyś tutaj napisałeś, że większość artystów reggae żyła bardzo krotko.
Żerowano wiec na uzależnieniu młodych od nałogu, eksploatowano ich bezwzględnie co kończyło się śmiercią tych nieszczęśników.
Wsłuchiwanie się w to nieszczęście ludzkie może tylko podniecać psyche intelektualisty, uzależniającego się wirtualnie od tej muzyki nieszczęścia.
Można powiedzieć, że wirtualnie korzystasz z narkotyków słuchając tej nieszczęsnej muzyki.
Danek
UsuńMasz radosny zwyczaj negatywnego wypowiadania się na tematy, o których nie masz pojęcia - o muzyce, o filozofii, o poezji...Trzeba naprawdę interesować się czymś bardzo długo i intensywnie, aby mieć o tym jakieś pojęcie...Ci nieszczęśnicy są czasami ofiarami tego samego systemu, który rozpieszcza ludzi żyjących z wyzysku. Wielu z nich potrafi jednak zachować godność, o której tym, którzy nimi gardzą się nie śniło.
Tak, Nezumi. Ale trzeba też umieć to odnieść do rzeczywistości a nie tylko bajać. Ja nie chcę Ci sprawiać przykrości, ale ciągle bajasz. A jak ktoś pokazuje Ci rzeczywistość, to go niszczysz. Tymczasem rzeczywistość jest tym, q czym żyjemy. A prawda jest taka, że twórcy reggae rzadko kiedy nie byli naćpani.
UsuńTo samo można powiedzieć o prawie wszystkich największych twórcach muzyki rozrywkowej, łącznie z gigantami takimi jak Coltrane, czy Milles, a także o wielu poetach. A palenie marihuany w tamtym kręgu kulturowym to nie jest żadne ćpanie. Trzeba szanować ludzI.
UsuńNezumi,
Usuńnaprawdę cieszę się, ze wdajesz się ze mną w rozmowę :)
Normalnie to pozostawiałeś ataki na mnie, inaczej myślącego swojemu przyjacielowi odziu.
Jednak gdy teraz się odezwałeś przyjmujesz odzia taktykę -
"... wypowiadania się na tematy, o których nie masz pojęcia - o muzyce, o filozofii, o poezji."
Jakie człowieku masz pojecie o twardych narkotykach gdy teraz piszesz: palenie marihuany w tamtym kręgu kulturowym to nie jest żadne ćpanie. Trzeba szanować ludzi.
Gdy ktoś zacznie brać narkotyki zostaje złapany w potrzask do końca swojego już teraz krótkiego życia.
Jak może kulturalna, podobno inteligentna osoba powiedzieć, że należy szanować ludzi, którzy zdecydowali się na nałóg narkotyku.
To jest dopiero Twoja Nezumi niewiedza, kompletna ignorancja w tym temacie.
Wypowiadasz się jednak podkreślając, że należy szanować tych ludzi.
Rodziny narkomanów bardzo szybko rozpadają się albo cała rodzina wraz z dziećmi nawet 10 letnimi już tylko bierze narkotyki.
Pieniędzy jest określona ilość, gdy ludzie się uzależnią ta pula kasy jeszcze bardziej się kurczy.
Zaczyna brakować pieniędzy na wszystko, narkotyki są drogie a trzeba je brać kilka razy dziennie.
Czy biorących narkotyki ojca oraz matkę mających małe dzieci należy szanować?
Czy już kompletnie straciłeś rozum?
A jeszcze nie weszliśmy na teren muzyki.
Studia muzyczne na Jamajce miały fantastyczne źródło dochodu prawie nie wydając własnych pieniędzy.
Wystarczyło tylko, że zapewniały codziennie narkotyki dla tych artystów.
To jest dopiero znakomity plan biznesowy.
Tutaj nie ma obawy, że interes zbankrutuje.
Intelektualna Europa potrzebuje wirtualnego oddawania się narkozie poprzez wsłuchiwanie się w Good vibes, w wibracje muzyczne narkotyzujące poprzez muzykę odbiorcę tej muzyki.
Jak to ujmuje odziu - to jest dopiero powrót to pierwotnych potrzeb europejskiego ciała intelektualisty.
Nie szanujesz tej osoby, która widzi w tym procederze ogromne szkody -
jednak nawołujesz aby szanować tych ludzi, którzy oddają się samozniszczeniu oraz zniszczeniu swojej rodziny oraz swoich bliskich.
To jest Twoje wyobrażenie o tych ludziach. Ja znam ich twórczość, a często też i życie. I nie idą wcale drogą samozniszczenia. To się oczywiście też zdarza, ale nie dotyczy większości z nich.
UsuńI zapewniam Cię, że nic mnie przy sluchaniu tej muzyki nie narkotyzuje. Wolno Ci kierować się uprzedzeniami i stale to robisz. A mnie wolno ich nie podzielać. Posłuchałeś tej pieśni, zwróciłeś uwagę na jej słowa i przesłanie?
Sam tu pisałeś, że nie czytasz książek i nie słuchasz muzyki. Cudów nie ma. A Twoja pogarda dla biednych ludzi i intelektualistów jest niezdrowa. Stale miotasz na nich obelgi zamiast się zrelaksować.
UsuńNezumi,
Usuńmuzykę słucham codziennie.
Placę za dostęp to satelitarnego radia SiriusXM gdzie mam ponad 150 kanałów muzycznych.
Moje ulubione to Highway Country Music oraz Pulse z pop muzyką.
Typowa country music to Chevy Truck, o przyjemności życia na codzień mając do dyspozycji amerykańską ciężarówkę Chevy Truck.
Czy rodzinne utwory - Family table - gdzie życie rodzinne odbywa się wokoło rodzinnego stołu.
Tam prowadzone są rodzinne rozmowy podczas posiłków.
Tematy zbyt prozaiczne dla typowego waszego inteligenta.
Jednak to są podstawowe tematy interesujące typowego mieszkańca amerykańskiej prowincji.
W swoim powyższym komentarzu zarzucasz mnie wiele rzeczy co daje się ująć w jednym zdaniu.
Wymagasz ode mnie abym poddawał się waszej indoktrynacji.
Wiedza jaką wynoszę ze studiowania Biblii koliduje z waszym nauczaniem.
Bog powiada poprzez swoje Slowo, ze każdy człowiek jest w miejscu w jakim powinien się znajdować.
Nie zgadza się z tym konceptem Twoja inteligencją inteligentów przesiąknięta dusza.
Dlatego indoktrynujesz mnie ze wszystkich możliwych stron.
Poniżasz mnie ze swojej polki na której siedzisz, czyli z wysokości Katedry Filozofii.
Ja jestem dokładnie w miejscu gdzie mam być, szanuję błogosławieństwo mojego Boga, który doprowadził mnie do tego miejsca gdzie jestem.
Ja nie odczuwam pogardy jak piszesz poniżając mnie, nie czuję pogardy dla biednych czy schorowanych.
Są tam gdzie są ponieważ nie poznali Boga.
Jest to wina waszej ludzkiej filozofii, która nie naucza ludzi jak maja żyć.
Też w tym procederze maczasz palce.
Dokładnie wiesz, że można zmienić swój stan bytu poprzez zmianę przyczyn.
Pisałeś tutaj kiedyś, że wszystko w życiu jest ustalone.
Nie napisałeś jednak, że mamy wolną wolę, że świadomie poznając Prawdę możemy zbliżyć się do Boga jeśli chcemy zmiany w naszym życiu.
Mnie tych biedaków jest szkoda.
Jednak wiem, kto odpowiada za ten stan rzeczy.
Winni są wasi inteligenci.