Senne pustkowie
Wiatr wieje przez senne pustkowie
w tajemnej głębi odbija się księżyc
myszy krzątają się wśród pożółkłych czaszek
kret usypuje swój kurchan i znika
w podziemnych labiryntach
ptaki krzyczą układając się do snu
mgła opada i wszystko się kończy
jakby za tymi polami nie było już nic


Nezumi,
OdpowiedzUsuńżyjesz już ponad 7 dekad, poznałeś zapewne wszystkie Filozofie tego świata.
Jak możesz kończąc swoje te doczesne życie pisać o tej pustce po tym fizycznym życiu.
Sekundę po fizycznej śmierci jesteśmy witani przez nasze rodziny w Niebie. Nawet Twoja kotka przyjdzie Ciebie przywitać.
Nikt nie umiera samotnie.
Każdy z nas po fizycznej śmierci nie umiera, lecz staje przed przeglądem swojego życia.
Nie będzie tam sędziów. My będziemy oceniać swoje własne dopiero co przeżyte życie.
Każdy Twój kontakt z człowiekiem na tym teraz życiu będzie pokazany jeszcze raz abys poczuł jaki miałeś wpływ na ich życie.
Ja powiedziałbym to tak -
żyj każdego dnia teraz jakbyś miał ten przegląd życia dzisiaj.
Ustąp miejsca w tramwaju staruszce czy kobiecie w ciąży.
Otwieraj drzwi innym przepuszczając ich.
Rób to świadomie abys był z siebie samego dumny gdy staniesz przed video z Twojego życia oglądając to co teraz przezywasz jeszcze raz w przyszłości.
Pogrążanie się w ciemności to nie jest co powinien robić Filozof.
Każdy dzień jest prezentem. Każdego dnia mamy wiele powodów aby cieszyć się z tego życia.
Dla jednych się coś kończy, dla innych zaczyna, ale tak czy owak koniec jest smutny.
OdpowiedzUsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńZa tymi polami będzie przepięknie... jeszcze piękniej niż na wawelskich arrasach - wierzaj mi... 🏵️
OdpowiedzUsuńCzemu tak lubię te gorzkie zioła... chyba wiem.
OdpowiedzUsuń