Zamglone lustro
Patrząc w lustro zobaczyłem ducha.
Przez chwilę tańczył na jego lodowej tafli.
Przyjrzałem się uważniej swej twarzy,
a nawet chuchnąłem w pomarszczone
lustro, a to zamgliło się. Był to więc jakiś
dowód, że żyję, jednak nie był on
namacalny, choć był widomy. Rozumie
się, że wolałbym siebie nie straszyć.
Musiałem więc zachować jakieś pozory.
Postanowiłem oddać książkę do
biblioteki - trzymałem ją przez dziesięć
lat, była tak cenna, że nawet do niej nie
zajrzałem. Jeśli pojadę do biblioteki, to
może ktoś zobaczy, że żyję. A jeśli się
przestraszy? Duchy rzadko zwracają
książki, najczęściej je przetrzymują.
...A może lepiej pójść do dentysty?
Wwierci się przenikliwym wzrokiem w
w ząb czasu, ale obawiam się, że ani w
ząb tego nie zrozumie. W aptece jest na
pewno jakiś ogólnie dostępny eliksir
życia, ale czy na mnie podziała?
W tym domu rzeczywiście były klamki
z jednej strony. Chciałem w nim
odpocząć. Pytano mnie, jaki jest dzisiaj
dzień i czy pamiętam może przypadkiem,
jak się nazywam. Odebrano mi rzeczy
i klucze od mieszkania. Chciałem
wyskoczyć przez okno, ale to był parter a
w dodatku w oknie była krata. Spytałem
w końcu o powód uwięzienia. "Takich jak
ty znajdujemy potem martwych". Być
może to wtedy umarłem. "Tak bardzo
chciałbym żyć" - powiedziałem potem
w kawiarni pewnej staruszce. "A po co?
Chciałby pan, ale pan nie żyje i jest
już za późno, i nic nie można na to
poradzić". Piliśmy potem przez pół nocy
czarną herbatę z dzbanka. Nie widziałem
nawet księżyca. Siedziała w fotelu jak
na tronie, ale trochę zapadnięta i
poprosiła, żebym notował jej czarne
myśli. "Ja też kiedyś żyłam!" - wyznała
przy wyjściu. Pokazałem jej kartki z
moimi notatkami i powiedziałem, że jej
podrzucę, jak przepiszę je na maszynie.
Wie pani, to ocean czasu. Z niego
już się nie wypływa inaczej niż brzuchem
do góry. Ale proszę się nie obawiać - nie
jestem złym duchem. Gdybym chciał
panią zamordować, to już bym to zrobił.
Nie potrzebuję do tego białych
rękawiczek.
"Drogi panie. Proszę się ze mną nie
kontaktować. Musi się pan pochować
we własnym zakresie. Ja tylko zabijam
wzrokiem.
Twoja Meduza"




To mój wczorajszy utwór. Przetrzymałem go trochę do dzisiaj, ale już nie będę poprawiał...
OdpowiedzUsuńRóżne sprawy zatrzymały od świtu poza domem, spałem niecałe pół godziny, wrócę późno i będę chyba wolał coś poczytać...
OdpowiedzUsuńTekst wpisałem równo i tak wygląda "na podglądzie" a sztuczna inteligencja bez litości go rozwala...
OdpowiedzUsuńNazumku, na szczęście jeszcze nie jesteś duchem 👻
OdpowiedzUsuńBasiu
OdpowiedzUsuńAle narrator tej opowieści i ta druga osoba - jest...
Świetna groteska, opowieść niesamowita. Duchy mają podobno problemy z lustrem, bo nie mają odbicia. Albo to wampiry... już sam nie wiem.
OdpowiedzUsuńNiektórym duchom odbija nie tylko w lustrze. 😀👻
Ale Odziu, twierdzi, że 👻👻 nie ma...
OdpowiedzUsuńGoldi
UsuńJeden znajomy Nezumiego wie, że duchów nie ma, ale się ich boi. Serio. Nawet ożenił się, żeby go duchy nie straszyły!
Szkoda, że już nie pracuję, wlepiłabym ci karę😁
OdpowiedzUsuńGoldi
OdpowiedzUsuńCzasami marzę, żeby przenieść się do innego świata, do mojego. Lecz rzeczywistośc jest zbyt groźna, żebym mogła sobie na to pozwolić.
Ale jeszcze kiedyś będę się uśmiechała nad kartką...
Basiu nie czytasz uważnie, duchy są, nie ma ich tylko poza twórczością literacką. 😀
OdpowiedzUsuńTutaj dopowiem, Odziu...
UsuńDaj spokój z nauką, już tyle razy się myliła, że szkoda zachodu.
Ja mam wiarę. Powiesz- wiara nie jest dowodem, ok, ale pisałam ci o filmie. Nosi tytuł "Sprawa Chrystusa. Najważniejsze śledztwo dziennikarskie w dziejach" Podjął się go niewierzący dziennikarz Lee Strobel. Mam go na płytce, ale chyba jest też gdzieś w sieci. Inne dowody też z pewnością są. Ale to chyba Pan Jezus powiedział, że nawet gdyby On sam stanął przed niektórymi osobami - nie uwierzą, więc może wystarczy z mojej strony.
Niczym mnie nie obraziłeś, ani nawet nie uraziłeś, jesteś dżentelmen. Ja zresztą jestem trochę odklejona, ale to nie ma związku z omawianym tematem.
Pozdrawiam Cię 🌞
Basiu, naukowcy się często mylą, bo ciągle szukają, nie myli się tylko ten co nic nie robi. A hebrajski Bóg został wymyślony przez ludzi, którzy nic nie robili i nie robią nadal, ale żyją na bogato na koszt ludzi, którzy im wierzą, że mają prawo mówić za Boga. Jedynym dowodem, że mają prawo za niego mówić, jest to, że oni mówią, iż to prawo mają. Bóg nie odezwał się ani słowem.
UsuńNajwiększym dowodem na to, że hebrajski Bóg nie mógł stworzyć świata jest Biblia. Świat nie został stworzony tak jak tam napisano, co do tego nie ma wątpliwości, dlatego Bóg z Biblii nie jest Stworzycielem Świata. I kropka, a jak to jest bajką to cała reszta automatycznie też. Arka Noego nie mogła być źródłem tej różnorodności życia zwierzęcego, jakie mamy na ziemi, a ta jedna ludzka rodzina z Arki, nie mogła zapoczątkować tej różnorodności ras ludzkich, jakie istnieją na ziemi i tak jest ze wszystkim w Biblii co dotyczy działalności Boga, mity czyli bajki dla dorosłych, takie same jak wszystkie inne dotyczące innych bogów. A wiara w hebrajskiego Boga została rozniesiona po świecie siłą, na meczach tych, którzy mordowali albo niewoli ludzi, myślących inaczej. To nie był triumf idei miłości tylko brutalnej przemocy. Tylko na tyle było stać tego podobno kochającego wszystkich ludzi Boga?
A Jezus prawdopodobnie istniał, tego nie neguję, ale jego istnienie nie ma w związku z powyższym dla mnie żadnego znaczenia. Tylko nie mów mi, co Jezus powiedział, bo nie istnieje nic, co by on osobiście napisał, a nawet tego co by napisali ci co go znali. Ewangelie zostały napisane długo po jego śmierci i nie przez tych co są zapisani w tytułach jako autorzy. On sam żadnej nowej religii nie stworzył, to z Jezusa zrobiono symbol religijny, wkładając w jego usta to co podobno powiedział, długo po jego śmierci, a krzyż narzędzie tortur ma być symbolem miłości. Taa… Kto w to wierzy jego sprawa, ale dla mnie jest to mistyfikacja oparta znowu jedynie na gadaniu tych co z tego gadania czerpią korzyści materialne, nie mając nic konkretnego na poparcie tego gadania. To co ma być napisane w Biblii, a co nie, co jest wygodne, a co trzeba ukryć, ludzie ustalili, nie żaden Bóg, przeszło 1500 lat po śmierci Jezusa, na soborze trydenckim i żaden film czy dziennikarskie śledztwo tego nie zmieni. I to tyle, co ja sądzę o fundamentach wiary chrześcijańskiej.
Również pozdrawiam serdecznie. 🌹
Obawiam się, Basiu, że Odziu nie jest gentlemanem. Oj nie.
UsuńBasiu, nie przejmuj się,
Usuńnauka kłamie poprzez swoich adoratorów.
Oto co powiada jeden z nich:
"Nauka twierdzi i ma na to dowody, że po śmierci mózgu, świadomość człowieka definitywnie i bezpowrotnie znika."
Otóż nauka w sposób naukowy nie stwierdziła nawet czym jest ta świadomość nie mówiąc już o dowodzie, że ta świadomość całkowicie zanika.
Nauka więc opiera się na wierze w naukę i nic poza tym.
Jest to matactwo szatana aby wierzyć w cokolwiek co ogłasza taki mądrala piewca nauki.
Goldi, nie myśl, że opinia internetowego trolla, jakim jesteś, kogoś przekona. Po co masz dwa profile, wstydzisz się tego co robisz?
Usuńodezwał się ten co akurat ma dwa profile.
UsuńJa się akurat tego nie wstydzę i się nie ukrywam, w odróżnieniu, jestem znany z imienia i nazwiska. Na obu profilach to jestem ja i każdy kto mnie zna wie jak się nazywam, jaki mam nick i kto ja jestem.
UsuńJak komentuję czyjeś bzdury, to w swoim imieniu.
Odziu - łysy, brzuchaty troll zbierający śrubki od zegarków 😆
UsuńHey Nezumi,
OdpowiedzUsuńsame niskie wibracje.
Tak się zastanawiam, czy wydarzyło się coś pozytywnego, coś dobrego w Twoim życiu w tym teraz tygodniu?
Zawsze coś się wydarza...
UsuńFajnie byłoby, gdybyś chociaż coś pozytywnego raz napisał.
UsuńDanek
Usuń...I żebyś to zauważył 😉
Odziu, a to ja mam dwa profile?????😃
UsuńOdziu, napisz mi jakie, bo sama o nich nie wiem 😃
UsuńSam jesteś łysy troll 😉😃
UsuńW sumie to tak!😃 Profil lewy i prawy!😆
UsuńOdziu - troll lysaty i brzuchaty, z pasją hodujący włosy w uszach😄
Goldi, nie tylko w sprawie swoich profili, masz pomroczność jasną. Ale to nie mój problem, tylko Twój. Życzę Tobie aby wreszcie Ci coś w życiu wyszło, tak jak mi włosy. 😀
UsuńNo potomek ze mnie wyszedł!😃A z Ciebie żaden!😆
UsuńAle ja naprawdę nie wiem o jakich profilach Ty mówisz. Serio.
UsuńAle ja naprawdę nie wiem o jakich profilach Ty mówisz. Serio.
UsuńNie da się wymazać internetu, zmień chociaż IP.
UsuńPotomek wyszedł z Ciebie w realu, a tutaj wyszło z Ciebie szydło. 😀
Ale ja nic nie wymazywałam! Napisz o czym mówisz, to zmienię jak taka potrzeba zaistnieje.
UsuńOdziu, beblasz jak obłąkany! Z przyjemnością opowiem Ci o wszystkich moich profilach!😃 A ten profil to co to takiego? Chodzi o konto na bloggerze czy na fb? Na fb mam dwa konta (do jednego nie pamiętam hasła-są tam rzeczy do czytania, z których czasami ściągał Nezumi i podobne stosował na swoim blogu 😃), więc go zarzuciłam i od wiekow tam nie zaglądałam. Ale jak tam dotarles-to czytaj do woli!😆 Większość rzeczy jest niedostępna-to był rezerwuar moich pomysłów-teraz mam go na dysku zewnętrznym. Innych "grzechow" nie pamiętam 😃 Nie wiem czy wiesz, Odziu, że mnóstwo ludzi na fb ma swoje konto prywatne oraz konto zawodowe, gdzie promuje swoje dokonania w pracy.
UsuńJa nie widzę w tym nic zlego, raczej normalka w obecnych czasach. Zaciekawiły mnie tylko te moje dwa profile. Co to i gdzie to, Odziu????
To może być ważna informacja, Odziu, bo może ktoś się za mnie podszywa w Internecie. Będę zatem wdzięczna jak powiesz co i jak.
UsuńGoldi, sama możesz przeczytać to co piszesz, jak to nie Ty napisałaś, to powiedz Nazumiemu co ma usunąć, a sama to zgłoś do Googla.
UsuńAle moim zdaniem to nie jest podszywanie, tylko zwykła cyklofrenia.
Czy Ty oszalales, Odziu? O czym Ty mówisz?
UsuńA co to cyklofrenia?
UsuńA co to cyklofrenia?
UsuńWiesz co, Odziu, ja się dzisiaj pomodlę za spokój Twojej duszy!😃
UsuńDziękuję bardzo, moja dusza ma się dobrze, ale jak Tobie to w czymś pomoże... 😀 🌹
UsuńNie powinieneś być zazdrosny, Odziu - to była dla mnie i Nezumiego frajda! 😃 Nezumi patrzył co ja napisałam, a ja patrzyłam co Nezumi napisał i świetnie się bawiliśmy pisarsko 😃 Działo się tak, ponieważ mamy z Nezumi podobny "vibe" pisarski. Tylko, że Nezumi pozostal na blogu, a ja wróciłam do reala.
OdpowiedzUsuńPisarsko... 😂 Goldi, jakoś nigdzie nie spotkałem pisania Nazumiego, gdzie zachowywał się tak jak Ty, czyli jak rozkapryszone i obrażone dziecko, któremu mama nie dała batona. Tupanie nogami i pretensje, to nie pisarstwo...
Usuń