Szukaj na tym blogu
Archiwum "Lunymigotliwej" począwszy od roku 2011, jest do wglądu na Dropbox pod linkiem: https://www.dropbox.com/sh/3qxxxesua7k7ug1/AAADUqyd5KLrcxUgHY3fgyApa?dl=0 Utwory z rozszerzeniem. html najlepiej pobrać na komputer i otworzyć w przeglądarce internetowej, bo Dropbox nie uznaje polskich znaków diakrytycznych i strasznie "krzaczy"..."Przechadzki samotnego marzyciela" (lunamigotlowa.blox) należały w ostatnim czasie swego istnienia do stu najchętniej czytanych blogów na Bloxie.



Nezumi,
OdpowiedzUsuńbardzo Tobie współczuję cierpienia duszy za utraconą drogą osobą.
Jednak zobaczysz ją ponownie.
Bedzie miała ok 25 lat, dusza bowiem nie starzeje się.
Bedzie uśmiechnięta, obejmie Ciebie swoimi ramionami.
Będziecie radośni z ponownego spotkania.
Jeszcze tylko troche będziesz tutaj pomiędzy nami.
Wykorzystaj ten dar życia każdego dnia.
Nie myśl o tych co odeszli.
Oni żyją teraz w cudownym świecie.
Wykorzystaj wszystko, każdego dnia życia tutaj w fizycznej rzeczywistości - dziel się z nami swoimi darami intelektualnymi.
Będziesz miał wieczność aby ponownie radować się życiem z utraconymi teraz naszymi bliskimi.
Piękne i smutne jest to co napisałeś. Przyszedł mi od razu na myśl ten cytat, ktory mi obecnie towarzyszy:
OdpowiedzUsuń„Żadna prawda nie może uleczyć smutku po stracie ukochanej osoby. Nie może go uleczyć żadna prawda, żadna uczciwość, żadna siła, żadna dobroć. Przeżywszy ten smutek w pełni, możemy się jedynie czegoś z niego nauczyć, lecz to, czego się nauczymy, wcale nam się nie przyda, kiedy nadejdzie następny, niemożliwy do przewidzenia smutek."
Haruki Murakami,
Never- nie jest tu dobrym słowem. Są jednak chwile, gdy słabe to pocieszenie, że kiedyś się spotkamy. Niekiedy tęsknota nie da się utulić.
OdpowiedzUsuńJest też iskra uśmiechu: co się tak wierciłeś, znowu zdjęcie nie wyszło, 🐿️ lepiej pozuje🙃
Kogo da się pocieszyć mniemaniem, to się on pocieszy. Podstawa mniemania, że się kiedyś spotkamy, jest praktycznie żadna, nawet jakby było to możliwe w postaci jakiejś duszy, to i tak nie ma gwarancji, że trafimy gdzieś razem. Może jedno do nieba, a drogie do piekła? A jak razem do piekła, to jaka gwarancja, że do tego samego kociołka?
UsuńNie wiem dlaczego wszyscy wierzący zakładają, że ich zmarli trafiają do nieba. Przecież do nieba to tylko Danek...a potem na ulice ze złota i do domu z pereł, to on nikt inny. 🤣
Ja tam mogę iść z Dankiem wszędzie, czy do nieba czy do piekła. To w porządku Gość.
UsuńOdziu, jest gwarancja. Jeżeli nie odrzucisz Chrystusa, nie wyprzesz się Go i przyjmiesz Go do swego serca , to wystarczy do zbawienia. Mało tego, jeszcze ułamki chwil po śmierci jest to możliwe. Chrystus czeka na ten ruch. Jest Miłością. Ale jeżeli ktoś Go absolutnie odtrąca, to Bóg wolną wolę i ten wybór zaakceptuje. Oczywiście za grzechy przejdziemy czyściec, ale jest światełko w tunelu, bo czyściec kiedyś się kończy, a piekło nigdy.
UsuńI w żadnym wypadku nie zgodzę się z Dankiem, że zbawionych będzie tylko kilka osób. Przykro mi Danek, ale większej bzdury nie słyszałam.
Basiu,
Usuńmnie jest przykro, ze niby mamy elokwentnych filozofów jednak umywają ręce od nauczenia ludzi jak zapewnić sobie miejsce w Niebie.
Nie dziwi wiec mnie, ze posługujesz się terminem czyśćca o którym w ogóle nie ma nawet wspomnienia w Biblii.
Podobnie jest z tym zbawieniem. Dla Ciebie każdy ochrzczony zapewnie dotrze do Nieba.
To tutaj jest miejsce u Filozofa wiec postaram się Tobie to wytłumaczyć.
Jezus posługuje się terminem „wąskie drzwi” mówiąc kto dotrze do Królestwa.
Gdy Bóg mówi „wąskie drzwi” czy ze tylko niewielu dotrze do Nieba oznacza to naprawdę niewielu a nie miliardy wyznawców kościoła katolickiego.
„wąskie drzwi”, przez które musimy „starać się” wejść, są drzwiami do królestwa Bożego. Na zewnątrz jest „płacz i zgrzytanie zębów” (Łukasza 13:28)
a oto co wiemy z Księgi Mateusza 7:13-14
Wchodźcie przez ciasną bramę; albowiem szeroka jest brama i przestronna droga, która prowadzi do zguby, a wielu jest takich, którzy przez nią wchodzą. Bo ciasna jest brama i wąska droga, która prowadzi do życia, a mało jest takich, którzy ją znajdują.:
Zwróć uwagę na słowa Boga:
mało jest takich, którzy ją (czyli drogę do Nieba ) znajdują
Przykro mi, ze Filozof tego nie naucza.
Próżno tej wiedzy szukać w kościele, bowiem wtedy nie mało lecz miliardy znalazłyby drogę do Nieba.
Goldi a rodzice pozwolili? 😀
UsuńBasiu ta twoja gwarancja to tylko mniemanie bez żadnego poparcia w czymkolwiek realnym. A Chrystus jest podobno Bogiem, jak ja marny robak mogę mu w czymkolwiek przeszkodzić? Chce czekać to niech czeka. Kocha i czeka on na co? To on może wszystko nie ja i on czeka? To tak jak jego żydowski ojciec, zło się panoszy na świecie od tysięcy lat, a on czeka... 😀
UsuńNa co on czekał, gdy moja Żona konała w wielkim cierpieniu, przez pół roku? To przecież przez to jego czekanie, Halinka umarła nie wierząc juz nic, a nic w żadne miłosierdzie, nie mówiąc juz o miłości bożej. A całe życie była wierząca, śpiewała w chórze kościelnym... na koniec zrozumiała, że śpiewała nic nie znaczące bajki.
Goldi
UsuńOdziu, odpowiedz ładnie Basi.
Goldi nie martw się, o moje odpowiedzi, jakoś sobie daję radę bez Twojego błogosławieństwa. 😀
UsuńZajmi się lepiej pisaniem „wszeliny" do Danka, może coś z tego będzie, bo macie podobny poziom emocjonalny i w perspektywie to wspólne życie na ulicy ze złota i w domu z pereł. Już wam zazdroszczę. 🤣
Goldi
UsuńOdziu, wiara nie wymaga dowodów. Tak jak, pomimo całego zła tego świata, zachowujesz sumienie, tak wierzysz.
Goldi
UsuńJa myślę, Odziu, że Ty wierzysz głęboko w Boga. Mów sobie co chcesz.
Goldi
UsuńJuż tyle razy szłam w nieznane sama, że zaryzykuję w sprawie Danka :-)) Dzięki za troskę, Odziu!
Goldi
UsuńI jeszcze coś, Odziu: Ty miałeś swoją Żonę. Inni mogli nie mieć takiego szczęścia.
Odziu, to ci powiem, że Twoja Halinka jest w niebie. Może Jej okrutne cierpienia były tym ostatnim etapem, przed wejściem w bramę nieba. Jest bardzo prawdopodobne, że nie musiała przechodzić męki czyśćca. Nie bądź niedowiarkiem. Spotkasz się kiedyś z Halusią.
UsuńTy dla Chrystusa nie jesteś marnym robakiem, nie chce cię do niczego na siłę zmuszać. Dla Niego ważna jest Wasza relacja.
Poza tym jak możesz mieć całkowitą pewność, że za zasłoną śmierci jest pustka, przecież tam nie zajrzałeś...
Danek, jakie ty masz tłumaczenia Biblii to raz, a dwa, że na pewno dam ci właściwą odpowiedź, tylko nie wiem kiedy, bo się nie wyrabiam.
UsuńCzy nie rozumiesz, że to jest po prostu chore co ty twierdzisz. Teraz już przytoczyłeś, że "mało" przejdzie... , a wcześniej pisałeś na swoim blogu, że tylko kilka osób będzie zbawionych. Gdyby tak miało być, to dzięki bardzo...
Basiu, Ty mi powiesz... Jezus podobno mówił...
UsuńBla bla bla... gadanie...
Żadnego nawet najmniejszego dowodu poza gadaniem. Od tysięcy lat nic poza czczym gadaniem. Na moim niebie latają samoloty, a nie aniołowie. Halinka była i jej nie ma, koniec, nawet nie pozwolili mi jej zobaczyć przed spaleniem, była groźna dla otoczenia.
Nie masz najmniejszego pojęcia o jakim cierpieniu mówisz, a w umyśle się Tobie roi, że to był etap przed wejściem do nieba. 😡 Obyś nie musiała iść do nieba w ten sposób. Pocieszenie, że nie będzie czyśćca, brzmi jak żałosna kpina i tylko mnie jeszcze bardziej przekonuje o tym jak bardzo jesteś oderwana od rzeczywistości.
Wiem dokładnie co będzie po mojej śmierci, to co było jak straciłem przytomność, gdy mój mózg przestał pracować, jak miałem wypadek na motorze i to samo co było gdy mój mózg przestał pracować, po podaniu narkozy podczas operacji, czyli nic. Absolutnie nic nie było, ani nawet pustki, czy ciemności, idealne nic.
Życie jest tutaj na Ziemi i co to jest wiedzą nawet dzieci z podstawówki, gdy się kończy i znika ciało, to podobno jest coś co jakiś głupek nazwał życiem po życiu i nikt już nie wie co to właściwie jest. Jakieś żałosne trwania przez wieczność czegoś co nikt nie widział i nie da się istnienia tego stwierdzić w żaden inny sposób jak tylko uwierzyć w gadanie, bla bla bla…
I jeszcze coś, Goldi, to nie mój problem, ze inni nie mieli żony, nic się nie bierze z nieba, wszystko jest konsekwencją i ma swoje konsekwencje.
UsuńWiara nie wymaga dowodów, dlatego branie wiary jako podstawy do planowania sobie życia, jest delikatnie mówiąc nierozsądne. Tylko rzeczywistość i fakty powstałe w tej rzeczywistości to rzetelna podstawa do wyboru drogi przez życie.
Odziu, twoje prawo tak myśleć i tak postrzegać...
UsuńJa mogę być wg ciebie oderwana od rzeczywistości, ale co będzie po drugiej stronie lustra, to się przekonasz dopiero w swoim czasie, i nie możesz mieć żadnej pewności, że będzie to- to nic, którego jesteś pewien, z tej prostej przyczyny, że tam nie byłeś. A twoje doświadczenie z wypadku niczego nie dowodzi.
Tylko wykorzystaj ten ułamek sekundy, nie zapomnij 🙏🏼
Goldi
UsuńOdziu, zachowuj się. Nikt Cię tu nie obraża, a Ty to robisz.
Goldi
UsuńJesteś bardzo nieszczęśliwym człowiekiem, Odziu. Współczuję Ci.
Goldi
UsuńOdziu, Ty nie wybierasz drogi. Nie masz takiego wyboru. Bóg po prostu jest, niezależnie od Twoich nibywyborow.
Basiu, tym bardziej Ty nie możesz mieć żadnej pewności. Nie stwierdzono w kontrolowanych badaniach istnienia żadnej substancji, która ma jakieś nie dające się zauważyć połączenia z mózgiem, a którą by mozna nazwać duszą. Nauka twierdzi i ma na to dowody, że po śmierci mózgu, świadomość człowieka definitywnie i bezpowrotnie znika. I to tyle, a przecieko nauce są mity (bajki dla dorosłych) hebrajskie, napisane przez kapłanów
UsuńUciekło...
Usuńcd.
napisane przez hebrajskich kapłanów, aby mieć w garści plemiona pasterzy wielbłądów i kóz. Ja wolę wierzyć naukowcom.
Goldi
UsuńZresztą, rób i pisz jak uważasz, Odziu. Mam chyba istotniejsze sprawy niż Twoje bardzo często na przestrzeni lat pisane tutaj inwektywy. I po co one? Co one dają? To takie ble ble ble
Warto wyciągać z życia fajne rzeczy. Niekoniecznie poważne i taaakie mądre... Zresztą, każda ludzka "mądrość" może zostać zakwestionowana.
Goldi nie pouczaj mnie, bo autorytetem po tym co tu wyczyniasz nie jesteś żądnym. Zajmij się sobą i swoimi problemami.
UsuńJaki Bóg jest i dlaczego niby tem żydowski?
Nic się nie dzieje bez woli Boga, więc to jego sprawka, że w niego nie wierzę. Widocznie tak chciał. 🤣
Basiu,
Usuńtrudno rozmawiać gdy nie posiadasz dokładnej wiedzy co jest zawarte w Biblii. Zarzucasz mnie, ze moje źródło wiedzy biblijnej jest inne od Twojej.
Oto fragment z Biblii Tysiąclecia:
Ewangelia wg św. Mateusza 7:13-14
13 Wchodźcie przez ciasną bramę! Bo szeroka jest brama i przestronna ta droga, która prowadzi do zguby, a wielu jest takich, którzy przez nią wchodzą. 14 Jakże ciasna jest brama i wąska droga, która prowadzi do życia, a mało jest takich, którzy ją znajdują!
Nic dodać nic ująć?
Bóg gdy mówi, że tylko mało ludzi dostąpi życia wiecznego - mówi to z perspektywy wieczności.
Mamy wiec do czynienia z co najmniej 10 miliardami dusz.
Mało przy 10 miliardach to może być 100 milionów.
To tylko tak pisze poprzez logiczną dedukcje.
Mało oznacza na pewno mniej niż pół miliarda dusz.
Życie oraz Zbawienie jest tylko i wyłącznie poprzez wiarę w Jezusa a nie w jakikolwiek inny sposób.
Nie rozumiem więc czemu trzymasz się tej nieszczęsnej koncepcji czyśćca.
Chcesz przez to powiedzieć, ze poprzez własne cierpienie zasłużymy na życie wieczne.
Jest to nieprawda, zaprzecza takie twierdzenie temu co przekazuje Pismo Święte.
Jezus zapłacił za wszystkie grzechy w pełni.
Żadnym swoim cierpieniem nie dołożysz ani grosika do zapewnienia, ze otrzymasz Zbawienie.
Życie otrzymujemy tylko i wyłącznie poprzez Jezusa Chrystusa.
Odziu, moimi problemami, jeżeli takie istnieją, zajmuje się Bóg.
UsuńNie powinieneś dziwić się, że ktoś w końcu wygarnął Ci, że za dużo sobie w stosunku do ludzi pozwalasz. Czynisz to od bardzo dawna tutaj , na tym blogu. Przykre to jest. Zobacz: wystarczy raz Cię podejść i wychodzi z Ciebie behawioralna potwora. Może trochę dystansu i luzu? Tak, wiem, nie masz ich i nie będziesz miał. I nie musisz wcale się mnie sluchac😃 Tak jak ja nie muszę swojego ojca. Zobacz, jak łatwo kogoś zranić.
Goldi, co Ty p... odpowiadasz, Bóg zajmuje się Twoimi problemami na blogu Nazumiego i moim? 🤣
UsuńKogo niby zraniłem?
Robicie sobie z Dankiem harce na cudzym blogu, bo waszych nikt nie czyta? Danek prawi kazania powtarzając to co słyszał na sekcie, a Ty przechodzisz tu swoją terapię skrzywdzonej kobiety, strasząc tych co chcą normalnie komentować agresywnymi tekstami i to jest w niby porządku. A ja jestem behawioralnym potworem, bo o tym mówię. 😀 Tak jak już mówiłem zajmij się sobą i to najlepiej na swoich blogach i profilach, bo tutaj tylko uprawiasz złośliwe psucie reputacji autora blogu, z jakiejś zemsty, straszliwie podobno zraniona, jak zwykly troll internetowy, jakby to miało być bardziej interesujące od tego co Nazumi tworzy. A to ja jestem niby potworem. 😀
Piotrze, odziu
Usuńkorzystasz z dwóch ników ciekawe dlaczego.
Prześladowcą jesteś?
prześladujesz tutaj wolne słowo,
tylko bowiem Twoje się liczy.
Nie masz żadnych argumentów nauka bowiem jeszcze się nie zaawansowała na tyle aby można się było na naukę powoływać.
Walisz wiec obuchem bo wolno Tobie, korzystasz z wolności jednak sam niszczysz wolne wypowiedzi innych nie mając żadnych, zero argumentacji.
Danek, dwa nicki to nie wstyd, gdy się je firmuje swoim imieniem i nazwiskiem, wstyd to jest używanie cudzego blogu do prowadzenia sekciarskiej propagandy, nazywanej „wolnym słowem”. Twoje zaawansowaniem jest infantylne, na poziomie starej wiejskiej baby, one też ciągle gadają o szatanie i diabłach.
UsuńDalej Piotrze odziu
Usuńpopisujesz się wystawianiem cenzurek, swoich emocji oraz opinii.
Nie masz do tego żadnego autorytetu ani żadnej wiedzy.
Po prostu polak na zagrodzie.
gumiaki no i mądrala
Danek
UsuńI Ty to mówisz? 😀
Nezumi,
Usuńja tylko rzucam Światło mądrości Królestwa Nieba na to co tutaj piszecie.
Piotr odziu przebywa na poziomie starej wiejskiej baby więc trudno zrozumieć jemu o czym ja tutaj piszę :)
Dalej Danku Bogdanie pieprzysz głupoty na nie swoim blogu. Żałośnie nic soba nie prezentujesz i wykorzystujesz blog kolegi, który ma czytelników, a te twoje natchnione komentarze dla nawiedzonych, psują tylko Nazumiemu poczytność, bo jak ktoś wchodzi i czyta te bzdety, ktore wpisujesz, to już drugi raz nie ma na to ochoty. Zajmij się budowaniem swojego autorytetu na swoim blogu, bo to nic Nazumiemu nie budujesz a jedynie pasujesz.
UsuńPiotrze odziu
Usuńdaj sobie powiedzieć, że jesteś prostym człowiekiem.
Masz czarno - biały świat.
Otwarcie umysłu na nowe jest dla Ciebie nie do pomyślenia.
Dlatego nie rozumiesz o czym ja piszę, chociaż wydaje się Tobie, że rozumiesz.
Podobnie gdy czytałeś Pismo, tez nic z tego nie rozumiałeś.
Po prostu jesteś prostym.
Nezumi ma otwarty umysł na wszystko dlatego cieszy się, że tutaj jestem.
Tutaj rozmawiamy o tematach filozoficznych czego nie jesteś w stanie zrozumieć.
Do Ciebie na Twoje blogi nie zaglądam bo niby i po co.
Nie masz prawa wyganiać mnie stąd tylko dlatego, że masz zakuty jak wyznawca kultu jednostki swój umysł.
Tracę tylko czas bo i tak nic nie rozumiesz jednak ponieważ jesteś z rodu ludzkiego więc traktuję Ciebie z szacunkiem.
Skleroza nie pozwala Tobie zrozumieć, co odpowiadałem już Tobie wielokrotnie.
Moj blog nie jest blogiem sensu stricto - jest moim notatnikiem gdzie sobie zapisuje myśli.
Najprostszych rzeczy nie jesteś w stanie zapamiętać.
Danku Bogdanie daj sobie powiedzieć, że Nazumi jest filozofem, a ty jesteś sekciarskim ortodoksem. Dlatego Nazumi z Tobą nie rozmawia, tylko zawsze ja prostak. Nie masz pojęcia co to filozofia, a cały czas pouczasz doktora filozofii, bo twierdzisz, że tylko Ty na całym świecie posiadasz wiedzę, którą zostałeś oświecony na wykładach mistrza sekty, dla naiwniaków. Filozofia nie pozwala Nazumiemu powiedzieć Tobie, że głupio gadasz, dlatego zazwyczaj nie mówi nic, żeby tej twojej głupoty nie urazić. Ja nie mam takich ograniczeń.
UsuńMówię do Ciebie jak do obrazu kolejny raz, ale nawet tego nie potrafisz zrozumieć. To miejsce publiczne, więc mogę pisać tu to co myślę, tak jak Ty. Nie mogę nikogo wygonić, ale mogę napisać prawdę. A prawda jest taka, że wykorzystujesz blog kolegi, do głoszenia swoich pokręconych opowieści ze świata naiwniaków, bo gdzie indziej nikt tego by nie przeczytał i tyle. Chcesz pogadać z Nazumim o filozofii to pisz prywatnie, bo on od zawsze mówi, ze nie pisze tutaj jako filozof, to jest blog poety, twórcy literackiego. Moja prostota to rozumie, a Ty jesteś tak pokręcony, że przez przeszło 10 lat zrozumieć tego nie możesz.
Ja mam zapisane w notatniku, ale wiem co tam zapisałem i to są moje słowa, a Ty masz zapisane w Biblii, którą ciągle cytujesz, choć podobno potrafisz swoimi słowami. Ale nawet przy pomocy Biblii piszesz same bzdury.
Odziu, a dlaczego Ci te włosy z głowy tak wypadły do cna?
UsuńGoldi, z dwóch powodów, ta wasza Bozia, co robi dobrze wiedziała, jednym rozum, a drugim włosy dała. A powód drugi jest taki, że na dupie też włosy rosną, ale chwały to jej nie daje, więc po co one na głowie.
UsuńNo tak, Nezumi, nie platałam się z Tobą tylko po cmentarzach!😀
OdpowiedzUsuńNiedługo jednak będę się plątała po Père-Lachaise.
Ja z Tobą też wszędzie mogę iść Goldi :)
UsuńW piekle założyłbym chłodzenie czyli air conditioning.
Życzę miłego pobytu na Cimetière du Père-Lachaise
Goldi
UsuńDzięki, Danku!
Na tym cmentarzu w Paryżu pochowany jest Chopin (bez serca, ma się rozumieć). Serce jest zamurowane w kościele w Warszawie. Ostatnio je wyciągnęli i dolali parafiny. Podobno świetnie się trzyma!
Zapragnęłam na moje urodziny, aby moja mama, która mnie wychowała sama, zobaczyła ze mną Paryż.