Ludzie w amoku
"Doświadczony wędrowiec nie potrzebuje śladów ani kolein..."
(Laozi)
Niewielu jest takich wędrowców. Często kroczą przez życie samotnie, ale nie chybiają celu. Czasami ktoś usiłuje podążać po ich śladach, ale zwykle gdzieś się one urywają i dalej trzeba już samemu szukać drogi, albo błądzić po bezdrożach. Tych mądrych ludzi prowadzi sama natura.
Nie wiem, dlaczego o tym piszę. Być może zbyt wielu szaleńców można dzisiaj spotkać wśród ludzi chcących uchodzić za autorytety, choć najczęściej niewiele czują i nie potrafią w sposób racjonalny myśleć, a za to nadymają się jak żaby, biorące własną sadzawkę za ocean, nad którym w swoim przekonaniu samowładnie panują. Świata nie można w ten sposób zmienić. Można tylko powiększać cierpienie, albo obłęd nienawiści, a nawet doprowadzić ten ludzki świat do zagłady. Można okłamywać samych siebie nazywając wojnę pokojem, a pokój wojną i ogłupiać innych, szafując cudzym życiem i zarzucając na nieświadomych tego ludzi sieci zniewolenia.
Dlaczego nie piszę bardziej konkretnie? Nie jestem kapłanem, który wygłasza wzniosłe kazanie i wskazuje na tego, w kogo należy rzucić kamieniem, a kto jest diabłem. Ludzie opluwają się i dławią z oburzenia, a kieruje nimi zachłanny egoizm, którego często nie są świadomi. Bredzą przy tym o wartościach z pałką w ręku i o miłości, pocąc sie przy tym. Nie potrafią już prawie myśleć o niczym w normalny sposób. Nie płaczę nad tym, ani się z tego nie wyśmiewam. Przypominają mi się jednak słowa innego mędrca sprzed wieków: "Człowieku, jeżeli jesteś człowiekiem, samotnie wyruszaj na przechadzkę, a nie ukrywaj się w chórze..."




Nezumi, Nezumi
OdpowiedzUsuńpowiadasz: "... mądrych ludzi prowadzi sama natura."
Czy Natura jest inteligentna aby niby inteligentnego człowieka mogła prowadzić przed siebie?
to raz
po drugie, najistotniejsze -
unikasz postawienia się jako autorytet wykształcony na Katedrze polskiej Filozofii gdy wypowiadasz się o sytuacji na dzisiejszym świecie.
Kto ma niby być autorytetem jeśli nie profesor Filozofii.
Zamiast tego aplikujesz porcję negatywnej energii.
Danek
UsuńCzłowiek nie przestał być częścią natury, jakkolwiek częściowo utracił z nią kontakt, a jego inteligencja zagraża jemu samemu, ponieważ, co teraz szczególnie widać, zatracił instynkt przerwania.
Negatywnej energii nie aplikuję, a jedynie piszę bardzo ogólnie o tym, co mnie w dzisiejszym świecie niepokoi. Być może stylistyka tej wypowiedzi mogłaby być bardziej beznamiętna...Jednostka może być albo częścią wojowniczego stada, albo myśleć samodzielnie...
przetrwania.
UsuńAlma
UsuńAle, Nezumi, zawsze były takie niepokoje, jakie i Ty masz obecnie. Zawsze zastanawiano się nad zdziczeniem gatunku ludzkiego i przepowiadano jego moralny i cywilizaxyjny upadek. Większość myślących ludzi się tym martwi. Tylko, że samo martwienie się niczego nie zmieni.
Może wytoczyła bym nieśmiało tezę, że przestawienie progu martwienia się może zwiastować coś pożytecznego. Danek ma rację. Biadolenie pozostanie jedynie biadoleniem. Nie gniewaj się, Nezumi, ale tak myślę.
Almo
UsuńDanek nic nie pisał o biadoleniu . To Twoja poetyka. Jesteś chyba całkowicie odcięta od tego, co deklarują politycy i zakłamują media - to jest dopiero biadolenie.
W czasach, o których piszesz nie istniała jeszcze realna możliwość zniszczenia gatunku ludzkiego.
Zawsze istniała taka możliwość. Dlatego ludy i cywilizacje ginęły.
UsuńAlmo/Goldi
UsuńCywilizacje upadały, ale ludzkość przetrwała. Czy wiesz jak wygląda wojna nuklearna? Są książki, które to dobrze opisują i nie jest to science fiction.
Nezumi, szukaj rozwiazan, a nie straszysz.
UsuńCóż, chcesz- dzisiaj wszyscy są wysoce oświeceni, nie potrzeba żadnych autorytetów, mistrzów, mentorów...
OdpowiedzUsuńW tej materii wypowiedział się Jan Englert. Stwierdził ,że aktorzy jego pokolenia wzorowali się na mistrzach, słuchali ich rad, korzystali z doświadczenia, darzyli szacunkiem. Dzisiaj, odwrotnie - młodzi aktorzy, sami mienią się mistrzami przez duże M.
Alma
UsuńCóż, czasami jest tak, że sami mistrzowie się wycofują. Lubią też swoje wygodne posady. Nie ryzykują głoszenia tego, co dobre, bo sami tkwią w systemie. To tak z reala.
Alma
UsuńEnglert całkowicie transparentny nie jest. Nikt nie jest - każdy ma swoje grzeszki. Dlatego brak autorytetów. Tylko kiedyś autorytetowi nie wolno było nic zarzucić. No bo jak.... takiemu autorytetowi?
Może wybrzmiało mało czytelnie: chodzi tylko o sztukę aktorską i wszystko co z tym się wiąże.
UsuńAlma
OdpowiedzUsuńWłaściwie, Nezumi, to kto jest tymi ludźmi w amoku?
Ci, których postawę tutaj opisałem...
UsuńNie napisałeś. Kto jest w tym obłędzie nienawiści?
UsuńTak niekonkretnie pisać to każdy może - ale czym to zaowocuje? To tak, jak rozmowa o pogodzie, jaka będzie za miesiąc.
Alma
OdpowiedzUsuńNezumi, a Ty nie jesteś aby w amoku biadolenia??😄
Almo
OdpowiedzUsuńPoczytaj trochę, co ludzie piszą, posłuchaj, co mówią politycy i co kreują media, zajrzyj w internet, a zobaczysz, kto naprawdę biadoli...
Piszą. Mówią. Pod publikę. Albo sami nie wiedzą co. Jeżeli na tym opierasz swoje poglądy, to nie mogą one być dużo warte, niestety.
UsuńByć może mój tekst jest trochę za długi.
OdpowiedzUsuńWystarczyło napisać, że świata nie można zmienić na lepsze budzeniem nienawiści i przemocą, co samo w sobie jest dość oczywiste. Nie ma chyba nic złego w tym, że ktoś jest zatroskany o losy świata, chociaż poza gadaniem najczęściej niewiele z tego wynika...
Laozi napisał też:
OdpowiedzUsuń„Jeżeli robisz coś dla siebie, to nie rób tego kosztem innych.
Jeżeli robisz coś dla innych, to nie rób tego kosztem siebie.„
I to głównie tej mądrości obecnie próżno szukać u ludzi, wszystko jest robione czyimś kosztem.