Feline

         The Stranglers z okresu kiedy

         warto było ich słuchać...


        

     

              Jakoś mnie dzisiaj nie udusili. 🙂

Komentarze

  1. ...Ale posłuchać można.

    OdpowiedzUsuń
  2. Lubię ich ale bez przesady. Dzisiaj cały dzień jestem w domu, bo mam robotę i cały czas leci ulubiona lista na Spotify, przeszło 3000 utworów. Oni też tam są. 🙂👍

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja też słuchałem sporo innych rzeczy, może nawet ciekawszych, ale jakoś wśród nich nie utonęli...Prawie już nie słucham muzyki w tle...🙂

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja odwrotnie, głównie słucham muzyki w tle, usuwam w ten sposób przytłaczającą ciszę, ktora mnie otacza, gdy jestem w domu sam. Konkretnie wybranej muzyki, słucham jedynie przy porannej kawie, albo przy wieczornej herbacie z wkładką, po dniu pełnym zajęć. Słuchając muzyki w tyle, też mam co jakiś czas przerwę w zajęciach na słuchanie, gdy akurat leci jakiś świetny „kawałek".

      Usuń
    2. Ja od dawna jestem w domu sam, więc myślę, że znam dobrze tę przerażającą ciszę, ale jestem z nią oswojony. Muzyki słucham najczęściej przed wyjściem z domu, a kiedy wracam zajmuje się wszystkim innym...

      Usuń
  4. Alma
    Mnie, już od jakiegoś czasu, siedzi w głowie motyw przewodni do filmu "Interstellar". Muzykę do tego filmu skomponował Hans Zimmer. Niedawno byłam w dużej hali na koncercie symfonicznym z elementami VR właśnie muzyki Zimmera i ten kawałek wbił mnie w fotel. Zresztą film też jest ciekawy. Dla zaciekawionych dołączam link. Ja niedużo dzisiaj słuchałam. Zajęta byłam sprawami w realu.
    https://youtu.be/UDVtMYqUAyw?si=hgew1CJV-9d5kaEI

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty