Feline
The Stranglers z okresu kiedy
warto było ich słuchać...
Jakoś mnie dzisiaj nie udusili. 🙂
Archiwum "Lunymigotliwej" począwszy od roku 2011, jest do wglądu na Dropbox pod linkiem: https://www.dropbox.com/sh/3qxxxesua7k7ug1/AAADUqyd5KLrcxUgHY3fgyApa?dl=0 Utwory z rozszerzeniem. html najlepiej pobrać na komputer i otworzyć w przeglądarce internetowej, bo Dropbox nie uznaje polskich znaków diakrytycznych i strasznie "krzaczy"..."Przechadzki samotnego marzyciela" (lunamigotlowa.blox) należały w ostatnim czasie swego istnienia do stu najchętniej czytanych blogów na Bloxie.
...Ale posłuchać można.
OdpowiedzUsuńLubię ich ale bez przesady. Dzisiaj cały dzień jestem w domu, bo mam robotę i cały czas leci ulubiona lista na Spotify, przeszło 3000 utworów. Oni też tam są. 🙂👍
OdpowiedzUsuńJa też słuchałem sporo innych rzeczy, może nawet ciekawszych, ale jakoś wśród nich nie utonęli...Prawie już nie słucham muzyki w tle...🙂
OdpowiedzUsuńA ja odwrotnie, głównie słucham muzyki w tle, usuwam w ten sposób przytłaczającą ciszę, ktora mnie otacza, gdy jestem w domu sam. Konkretnie wybranej muzyki, słucham jedynie przy porannej kawie, albo przy wieczornej herbacie z wkładką, po dniu pełnym zajęć. Słuchając muzyki w tyle, też mam co jakiś czas przerwę w zajęciach na słuchanie, gdy akurat leci jakiś świetny „kawałek".
UsuńJa od dawna jestem w domu sam, więc myślę, że znam dobrze tę przerażającą ciszę, ale jestem z nią oswojony. Muzyki słucham najczęściej przed wyjściem z domu, a kiedy wracam zajmuje się wszystkim innym...
UsuńAlma
OdpowiedzUsuńMnie, już od jakiegoś czasu, siedzi w głowie motyw przewodni do filmu "Interstellar". Muzykę do tego filmu skomponował Hans Zimmer. Niedawno byłam w dużej hali na koncercie symfonicznym z elementami VR właśnie muzyki Zimmera i ten kawałek wbił mnie w fotel. Zresztą film też jest ciekawy. Dla zaciekawionych dołączam link. Ja niedużo dzisiaj słuchałam. Zajęta byłam sprawami w realu.
https://youtu.be/UDVtMYqUAyw?si=hgew1CJV-9d5kaEI