Listopadowe wspomnienie
Moja Babcia Anna Przyborowska🌹
ciężko ranna w Powstaniu Warszawskim
3 sierpnia (w tym samym dniu straciła
też męża)💧 była najmądrzejszą Osobą,
jaką znałem, łącząc w swym Sercu
rozumność i dobroć.
Kiedyś napisałem, że jest dla mnie
kimś w rodzaju bóstwa opiekuńczego
i nie było w tym wielkiej przesady.
Straciła w jednej chwili męża
i prawą rękę, ale nie poddała się
losowi. Dziadek w ostatni dzień
przed Powstaniem wywiózł Mamę
na wieś i nie zginęła w tej samej,
dokonanej przez Ukraińców egzekucji.
Dzięki temu ocaleniu jestem na tym
świecie...





...Niedługo już nie będzie tych, co wspominają. Dlatego warto wspominać najbliższych. 🥀
OdpowiedzUsuńPiękna kobieta🌹 i jakże doświadczona... Okrutne czasy.
OdpowiedzUsuń