On Jeden

      Poranna mgła.  Dwaj ludzie idą w przeciwstawnym 

kierunku na dwa krańce świata. Po pewnym czasie 

spotkają się. Ale nie ma już świata...

      A mówi do B:   - To twoja wina!

      B odpowiada:   - Wina twoja to!

      Ale, ponieważ im się nudzi, zaczynają gadać. 

W końcu przestają się obwiniać. Świat nie jest im

potrzebny.   Unicestwili go.  W wolnej chwili, 

kiedy jeden z nich zapadł w drzemkę, drugi zabija go

i zostaje sam. Nie wiemy, kto kogo zabił - czy A zabił

B, czy też B zabił A.   Pozostał już tylko Jeden Człowiek

i mgła.    

Komentarze

Popularne posty