Szukaj na tym blogu
Archiwum "Lunymigotliwej" począwszy od roku 2011, jest do wglądu na Dropbox pod linkiem: https://www.dropbox.com/sh/3qxxxesua7k7ug1/AAADUqyd5KLrcxUgHY3fgyApa?dl=0 Utwory z rozszerzeniem. html najlepiej pobrać na komputer i otworzyć w przeglądarce internetowej, bo Dropbox nie uznaje polskich znaków diakrytycznych i strasznie "krzaczy"..."Przechadzki samotnego marzyciela" (lunamigotlowa.blox) należały w ostatnim czasie swego istnienia do stu najchętniej czytanych blogów na Bloxie.


O wstrząsających wydarzeniach na granicy polsko-bialoruskiej nie wspominam, ponieważ są zbyt bolesne. Jak zauważa znany pisarz Jacek Bocheński stworzono tam "prawo piekła." Ludzie umierają błagając o pomoc...Inni nazywają to udawaniem i uważają zdjęcia trupów za nieprawdziwe. Dziennikarzy, którzy mogliby to potwierdzić albo temu zaprzeczyć, tam się nie dopuszcza. To wiele mówi...
OdpowiedzUsuńNie dyskutuję z faktami, o których piszesz. Nie nazywałbym jednak tego, co napisał Bocheński zwalaniem winy na tych, którzy stworzyli tam jakieś prawo. Zauważa on słusznie, że tysiące ludzi jest i tak szmuglowanych przez tę granicę, a cierpią przede wszystkim ludzie najmniej winni.
UsuńTo nie jest zwykły konflikt graniczny, a niedopuszczanie informacji o tym, co się tam naprawdę dzieje nie jest właściwe. Media są tendencyjne, szczególnie w sytuacji tak ostrej walki politycznej, ale to nie usprawiedliwia blokady informacji.
Odziu - na tym samym, na którym żyjesz Ty. A to czym się różnimy to jedynie, że jakoś jednak to, co się wydarza, oceniam w kategoriach ludzkich. Może to nie jest beznamiętna postawa przyrodnika, jaką zalecał mój nauczyciel Spinoza. Ale miałem też innych nauczycieli. Ja się na nikogo nie oburzam ani nikogo nie oskarżam, a jedynie zauważam...
UsuńWiem do czego służą media równie i wielokrotnie o tym pisałem. Ale to nie znaczy, że przy okazji o czymś nie informują i że te informacje są zbędne. Nie można liczyć na to, że ludzie wszystkiego dowiedzą się i sprawdzą sami.
równie dobrze jak Ty
UsuńNie mówiłem, że to jest perfidny spisek na życie imigrantów, ale sam zwracałeś uwagę na to, że pewne rzeczy można byłoby rozwiązać inaczej.
Usuń...Niestety odcinanie dostępu do informacji kojarzy się nieodmiennie z opcją autorytarną.
Chociaż nie ma to nic wspólnego z sytuacją na granicy, jednak dotyczy tego o czym mówimy.
1) USA wycofały się z wojny w Wietnamie pod presją społeczną, która była możliwa jedynie dlatego, że demokratyczne media pokazywały co się tam dzieje.
2) Gdyby nie ludzie tacy jak Karski, wielu ludzi niecdiwiedzialoby się o istnieniu obozów śmierci. Propaganda hitlerowska informowała o tym, że Żydów wywozi się na Wschód do pracy, żeby zamiast pasożytować na społeczeństwie popracowali...Potem, dzięki przyzwoleniu świata, to się zmieniło i eksterminacji już nie ukrywano.
Z tezą, że tylko i wyłącznie można jednak dyskutować. Politycy mieli swoje słupki sondażowe i presja była ogromna.
UsuńPatrząc na to w ten sposób Amerykanie nie mieli też żadnego interesu, żeby wyzwalać Wietnamczykow od komunizmu. A jednak ich "wyzwalali."
Mur na granicy wyborcom nie przeszkadza, dlatego jeszcze stoi 😀
Mieli interes ideologiczny, czyli urojony.
UsuńCiekawy reportaż znad granicy:
Usuńhttps://oko.press/moja-zbrodnia-to-moj-paszport-reporter-oko-press-na-szlaku-uchodzcow/
W polityce jest raczej tak, że jak ktoś nie ma interesu, a w coś się już zaangażował, to wspaniałomyślnie wycofuje się, kiedy ktoś podnosi hałas, ale często nie wcześniej, bo musiałby zaprzeczyć sensowności własnych działań...
UsuńOdziu
UsuńAmerykańscy politycy są pragmatyczni, a wojny najczęściej służą załatwianiu jakichś interesów, ale to nie znaczy, że nie polowali na czarownice. I jeśli mieli plan zrzucenia bomb atomowych na Warszawę i inne polskie, a ich zdaniem komunistyczne miasta, to nie był pragmatyzm, ale ideologiczny obłęd. Tak więc granica między pragmatyzmem a szaleństwem w polityce nie jest tak oczywista jak myślisz. Miałem studentów, którzy potrafili przypisywać Hitlerowi bardzo racjonalne motywy działania, myśląc o polityce wyłącznie w kategorii interesów. Niestety, politycy są tylko ludźmi, a zaślepienie człowieka na tym między innymi polega, że zaczyna święcie wierzyć w to, co wmawia innym...Hitler na przykład był szczerze oburzony na Polaków, choć wiedział, że Niemcy nie byli w Polsce prześladowani. Wyraźnie nie doceniasz roli ideologii...
Ideologie służą zniewoleniu...Ale łatwo można wskazać w nich takie elementy, w których przejawia się fanatyzm nie służący bezpośrednio niczemu poza destrukcją w imię jakiegoś społecznego ładu.
UsuńLekarz ( jeden z doradców premiera, profesor) mówi w Polsacie, że w związku z kolejną falą zachorowań należałoby wprowadzić pewne ograniczenia, bo ludzie umierają, ale...obawia się, że inni ludzie się zbuntują. W sytuacji brutalnej walki o władzę rząd nie chce tracić społecznego poparcia.
OdpowiedzUsuńMoże mieć w nosie, ale nie znaczy to, że mówi całą prawdę. Oczywiście należałoby uleczyc służbę zdrowia, ale to nie znaczy, że można usprawiedliwiać brak koniecznych działań podczas epidemii...
UsuńLekarz nie wypowiadał się w kwestii noszenia maseczek, którą podniosłeś, a w kwestii szczepień. A tu fakty są akurat dokładnie odwrotne...Do wyjątków należą lekarze, którzy uważają, że szczepić się nie należy i że jest to rzecz obojętna.
UsuńJa pisałem jedynie o intencjach rządu, który nie podejmuje koniecznych w tej sytuacji działań i wskazałem na przyczynę, dla której tak jest.
Nezumi, ten virus nigdzie nie pójdzie, trzeba nauczyc sie zyc z virusem.
OdpowiedzUsuńJestem przeciwko obostrzeniom.
Niech kazdy sie uodporni.
Problem polega na tym, że w Polsce jest mało ludzi zaszczepionych (23 miejsce w Europie), co może sprzyjać pojawieniu się kolejnych mutacji wirusa...bardziej jeszcze niebezpiecznych. Lekarz powiedział, że wirus szuka sobie nosicieli i będzie atakował osoby coraz młodsze, wywołując ciężkie powikłania (:
UsuńNezumi, u nas tutaj umieraja po zaszczepieniu 3trzema dawkami.
Usuń50 letnia pielegniarka czy Collin Powell, dowodca wojsk podczas interwencji w Iraku.
Trzeba w naturalny sposob sie oudpornić, pomagajac sobie tymi szczepionkami.
Ja pierwszy raz zachorowalem na kowid w lipcu 2020
Teraz na poczatku wrzesnia 2021 mialem 3 tyg wakacji, od razu w pierwszym tygodniu urlopu chorowalem 3 dni, najgorzej bylo drugiego dnia.
Chcialem przeleżeć w łóżku ale pamietałem co robi leżenie - rok temu dostalem kowidowego zapalenia pluc - tym razem poszedlem na spacer nad morze.
Wyszedlem z tego.
Kilka tabletek cynku 50 mg oraz witamina C i jeszcze tabletka vitamina D3 5,000 jednostek.
Tylko tyle potrzebujemy aby przezyc atak virusa.
Mozna z tym zyc Nezumi.
Virus juz nigdy nie odejdzie.
Danek
UsuńLubię Twoje poczucie humoru...
dziekuje :)
Usuńu Ciebie masz Ogród Botaniczny na spacer, pamietaj trzeba przyjsc ponad godzine przed zamknieciem Ogrodu czy spacer nad Wisłą.
Co najmniej 4 do 5 km spaceru
Ja spaceruję może więcej niż Ty. Moi znajomi nazywają mnie Nomadem. Chociaż pewnie chodzisz trochę po plaży 🌊
Usuń4-5 kilometrów to ja chodziłem w podstawówce. ; -)
Usuńto dobrze, ze masz kondycje :)
Usuńja na plaży chodze do 5 mil czyli ok 7 km
szkoda mnie męczyć nogi na dluższe spacery.
Na plaży mam ustalone miejsce gdzie zawracam, dalej nie ide :)
Kondycji nie mam wybitnej, bo śpię przeciętnie 2 godziny na dobę i mam zniszczone płuca. W nocy nie śpię w ogóle...I niestety mam połamane oba duże palce u nóg, co bywa przy chodzeniu bolesne...
Usuń...Ale covid to nie jest wyłącznie mój ani Twój problem. Umierają czasem całe rodziny, a zdarza się, że odchodzi osoba, która wydawała się najzdrowsza i najbardziej odporna. Ty też nie wyleczyłeś się z niego suplementami...
UsuńNezumi, Ja wezwalem Niebo na pomoc :)
Usuńby your stripes I am healed, I will live and not die -
zadeklarowalem, gdy juz jako dusza sporo wyszedlem z mojego fizycznego ciala.
Dobrze, ze wiedzialem, ze Jezus uzdrawia
Mnie nawet teraz zabić nie mozna.
Gdy juz jestem tylko jako dusza, wiem, ze jeszcze nie jest za późno aby sie modlic o uzdrowienie
Przykro, ze masz połamane oba duże palce u nóg, to jest cierpienie.
Ale sie trzymasz !
Mówienie, że musimy się nauczyć żyć z wirusem jest zwykłym komunałem. Oczywiście wirus nagle nie zniknie. Szczepionka jednak jak narazie chroni. Umierają teraz prawie wyłącznie osoby niezaszczepione. W Izraelu jest akurat inaczej. Trzeba by zapytać, jakie są tego przyczyny. A kwestia podnoszenia odporności nie jest tak prosta jak Danek myśli. Gdyby suplementy i spacer chroniły przed polio czy ospą, to byłoby cudownie.
UsuńDo mnie argumenty antyszczepionkowcow nie przemawiają, co nie znaczy, że nikt na tym nie zarabia. Mówienie o plandemii jak ten uroczy pan z Konfederacji, jest usprawiedliwianiem egoizmu tych, którzy w nosie mają zdrowie innych.
Krótkotrwała odporność też ratuje życie...Nie wiem, dlaczego wracasz do tego, co powiedział rządowy ekspert, na którego się powołałem, a nie do opinii zdecydowanej większości lekarzy w tej kwestii,. Chorobom trzeba jakoś zapobiegać, a nie mówić tylko, że każdy sam jest sobie winien, bo nie ukształtował odporności, jak większość staruszków, którzy najwidoczniej zasługują jedynie na piach.
UsuńA demokracja nie polega na tym, że jeden człowiek ma prawo pozbawić życia drugiego, bo mu się czegoś nie chce...Wolno nam robić wszystko, co nie szkodzi innym ludziom, to jest zasada liberalnej demokracji, a nie to, że każdy może robić to, co chce, bo to jest zasada liberum veto.
Oczywiście istnieje indywidualne sumienie i ocena sytuacji, do której każdy ma prawo, a czasem jest to nawet obowiązek. ..Ale powinno też istnieć jakieś poczucie solidarności społecznej, a z tym nie jest niestety najlepiej.
UsuńPoza tym każdego, kto się na wrażliwość moralną powołuje, można zapytać na jakim świecie żyje, ale retoryka wolności nie dopuszcza niestety takich pytań 😀 A ludzie nie widzą często, co jest ich rzeczywistym zniewoleniem...
UsuńDlatego ja uważam, że można pytać o przyczyny tej specyficznej sytuacji w Izraelu, a nie wykorzystywać tego dla podważania sensowności samych szczepień.
UsuńRzeczywistości nie tworzą przekonania w rodzaju - szczepionka nie chroni, bo ktoś po niej umarł. W 99% przypadków jak na razie chroni, albo lekarze kłamią. Rozumiem, że Twoim zdaniem szczepienia są czymś absurdalnym i należy zaczekać aż covid zacznie zabijać jak gruźlica.
Rozumiem powody do lęku przed szczepieniem. Człowiek wielu rzeczy się boi, a szczególnie tego, co nie do końca jest rozpoznane. Dlatego nikt nikogo nie zmusza do obowiązkowych szczepień, a mówi się jedynie o tym, że szczepić powinni się lekarze i ci wszyscy, którzy mają częsty i bezpośredni kontakt z innymi ludźmi, albo chcą być w miejscach, w których najłatwiej można się zarazić.
Choroby współistniejące ma każdy kto umiera. Mnie lekarz powiedział, żebym nie martwił się rakiem prostaty, bo pewnie zejdę na coś innego...
Prawie każdy w pewnym wieku
UsuńOdziu
UsuńGdyby się nie bali szczepień, to by się szczepili, skoro to nic nie kosztuje, a przyczynia się do szbszego osiągnięcia odporności stadnej...która zmniejsza prawdopodobieństwo zachorowania przez każdego.
...Zaszczepieni zarażają. To pewnie też wiadomo, jaki procent zaraża i czy zarażają zawsze. Ja nie mam niestety takiej wiedzy.
Ty sam Jesteś człowiekiem odważnym, więc Twój przykład nie musi być miarodajny...
UsuńA olewanie to olewanie...
Odziu
UsuńPoczytaj o tym, co się dzieje w Rumunii, gdzie ludzie się masowo nie szczepili...
Co do zwyczajów wirusa to jednak nie byłbym taki pewien, że na jego przenoszenie absolutnie nic nie wpływa i nic go nie przyslabia.
Podobno jeśli w autobusie jechałyby tylko dwie dobrze zamaskowane osoby- Ty i jakaś staruszka, albo imigrant, to do przeniesienia wirusa mogłoby nie dojść. Ale jeśli będę jechał z kimś bez maski w autobusie, to mogę stracić zęby jak mu zwrócę uwagę, że moja maseczka mnie w pełni nie chroni...
Albo, że nie chroni prawie w ogóle, co jest bliższe prawdy...
UsuńChyba masz rację, że to nie lęk...
UsuńRaczej umiłowanie wolności i olewania
...albo olewania.
UsuńNie zachwyca mnie chodzenie w masce. Większość ludzi chodzi w brudnych, nie zakłada ich na nos, a może nawet zaraża się przy ich zakładaniu i zdejmowaniu. Stanie w kolejce do sklepu, czy urzędu, żeby zachować dystans społeczny też mnie zachwyca. Podobnie jak e-porady lekarskie. Wielu ludzi umiera, bo wygląda na to, że istnieje tylko covid a innych chorób nie trzeba leczyć...Ale wyjaśnienie, że to wszystko służy jedynie interesom tych, którzy na tym zarabiają, jakoś do mnie nie przemawia.
UsuńSą ludzie, których nic nie przekonuje. Przez przypadek w Polsce jest ich najwięcej...
UsuńOdziu
OdpowiedzUsuńJa się częściej zgadzam z Tobą, niż ze sobą samym, czyli z własnymi emocjami, a to, co mówisz, uważam za rozsądne. Ale czasem wydaje mi się, że myślisz o pewnych rzeczach ze zbyt wielkim spokojem. Jak wtedy, kiedy mówisz, że nie ma problemu globalnego ocieplenia, bo Ziemi i tak nic nie zaszkodzi, a jeśli gatunek nie przeżyje, to niewielka strata, bo wiadomo, że rozumny nie był. To jest myślenie o życiu w kategoriach przyrodniczych raczej niż historycznych, czy egzystencjalnych. Są konflikty i choroby, ktoś musi ponieść ofiarę...
Oczywiście z punktu widzenia Natury, wszechświata i wieczności nasze egzystencjalne, czy historyczne niepokoje nie mają żadnego znaczenia. A ludzie, w tym także np. ekolodzy robią wie hałasu o nic i przeważnie szkodzą...bo dalecy są często od krytycznej analizy faktów. Ale...
OdpowiedzUsuńwiele
OdpowiedzUsuńOdziu
UsuńNa nic nie mamy jako jednostki wpływu...Jeśli coś przeinaczasz to na pewno nie celowo, żeby sobie ułatwić dyskusję...Kiedy napisałem o tym, jak wiele gatunków zwierząt i roślin ginie w tak krótkim czasie, odpowiedziałeś, że widocznie musi i nie ma problemu. Planeta to także wszelkie życie na niej. Co jest warta ogolocona że wszystkiego skorupa ziemska? W pewnym podstawowym sensie wszyscy ludzie są równi. Każdemu człowiekowi przysługuje ludzką godność. Znaczy to tylko tyle...
przeinaczam
UsuńNie mam już siły do tej sztucznej inteligencji smartfona. Wpisuję coś dobrze a potem jest ą 😥
UsuńW tym sensie, o którym napisałem są. Prawa człowieka nie miałyby sensu, gdyby tak nie było. Ich istnienie jest zresztą też kwestionowane.
UsuńMożna i podczas wojny siedzieć w wygodnym fotelu i "pić swoją herbatkę." Można nawet siedząc w okopie nie przejmować się tym, że świat za chwilę zginie...To jest bardzo wygodne dla tych, którzy tym ludzkim światem rządzą.
Alma
UsuńZatargałam w sobotę rano 2 puchate kurtki, kilka swetrów i bluz, parę czapek, kominów, rękawiczek i ciepłych szalików po moim dziecku (wszystko w doskonałym stanie) na zbiórkę dla uchodźców w Michalowicach organizowaną przez dzielnice Ursynów. Mogłam to zrobić, więc zrobiłam (zwykle przesyłam wszystko po moim dziecku w paczce siostrzencowi). Ale nie przygarne tych rodzin, tych dzieci do siebie. Tak jak mówi Danek, trudno jest być bohaterem. Wiem, że organizacje społeczne zajmują się tymi ludźmi i mam nadzieję, że rzeczy te trafią do uchodźców wkraczających do Polski w legalny, cywilizowany sposób. Nie chcę bowiem wspierać szmuglowania ludzi przez granicę (to proceder, który powinien być ukrocony, bo niesie ze sobą zło). Zdziwiłam się, że potrzebują powerbanków.
Tak jak mówi Odziu sądzę, że trzeba zachować spokój. Gdy zawładną nami emocje to można bardzo łatwo ulec manipulacji albo nie ogarnąć całego lub istoty problemu.
Wróciłam od bliskich. Tyle mam obrazów w głowie, wzruszeń, tyle uścisków jeszcze przeżywam 🙂
Chciałabym, żeby te święta kultywowano w Polsce nadal w taki sposób jak obecnie. Nie mam nic przeciwko Halloween, to bardzo fajna przebieranka-dzieciaki chętnie się przebierają. Choć chyba u nas nie odczuwa się za bardzo chęci robienia psikusa lub chęci dostania cukierka 😀 U nas dzieci (chodzące po kolendzie) preferują pieniążki 😉
Będą pchać świat ku wojnie. Mnie może być to obojętne, bo nie mam dzieci ani wnuków...
UsuńOdziu
UsuńPrzejmowanie się i dawanie temu jakiegoś wyrazu wbrew pozorom bezproduktywne być nie musi, ale to temat na inną rozmowę...
Almo
UsuńDziękuję za miły i ciekawy dla mnie komentarz 🙂
Alma
UsuńApel być może powinien być kierowany do właściwych odbiorców.
Żeby w taki sposób apelowac, trzeba być też powszechnie uznanym autorytetem. Wtedy apel ma moc. Nie jest jedynie osobistą refleksją.
Właśnie osobista refleksja bywa czasem bardziej potrzebna niż apele.
UsuńSzczególnie wtedy, kiedy niemal całkowicie zanika...
Alma
UsuńAle my tutaj jesteśmy ludźmi refkeksyjnymi! 😀 Też mamy własne refleksje!
Tylko może nie do końca są identyczne jak Twoje 🙃
Alma
UsuńProszę o wyrozumiałość: dostaje białej gorączki jak ktoś zmierza do tego, żeby mnie straszyć. Czymkolwiek: diabłem, piekłem czy wojną. Zbyt wiele razy błam już po prostu straszona 😔
Almo
UsuńNie miałem na myśli Ciebie czy Odzia ani nawet kilkuset osób, które codziennie tu wchodzą. Wypowiedziałem się w kwestii zaniku refleksyjnosci w społeczeństwie, które już dawno wykończyło wszystkie autorytety.
Kiedy Danek straszy diabłem nie masz nic przeciwko temu, bo uważasz, że nie straszy Ciebie😀.
UsuńJa nie straszę, tylko dodałem coś do tego, o czym była mowa wcześniej w rozmowie z Odziem. Straszy teraz i chce się zbroić rząd...A na pewno wiesz jak się leczy białą gorączkę 🙂
Jestem u Mamy i chwilowo nie będę moderował komentarzy. Robię to przez cały dzień. 🥀
Odziu
UsuńMówisz poważnie, że ja do czegoś takiego zmierzam? Jest to całkowicie niezgodne z moimi intencjami. Rozmawiamy o pewnej postawie wobec życia i tyle.
Przeczytaj "O problemie winy niemieckiej" Jaspersa i zobaczysz wyraźniej, o czym mówię. Ja bym tego, w przeciwieństwie do niego, nie nazywał winą...Poza tym w rozmowach z Almą to ja zawsze mam się czuć winny.
Wspominając o dzieciach i wnukach miałem na myśli jedynie to, że ich nie mam, więc nie muszę się przejmować losami świata, a jeśli to robię, to z powodów pozaosobistych...
UsuńAlma
UsuńNie. W rozmowach ze mną proponuję Ci, abyś zlazl na ziemię 😃
Ale jak chcesz 😀 Zresztą, każdy na taki, a nie inny charakter.
Spokojej nocy! Czas odpocząć.
Alma
UsuńSerdeczne pozdrowienia dla Twojej Mamy!🙂
Almo
UsuńDziękuję za pozdrowienia🙂
Każdy ma taki a nie inny charakter, to akurat prawda...
Piętnowanie i szczucie to niestety najłatwiejsza metoda...Tych wypowiedzi nie znałem.
UsuńTen lekarz w Polsacie wypowiadał się ostrożnie. Dopiero przyciśnięty powiedział, że jest za tym, aby szczepił się cały personel medyczny a w kawiarniach i miejscach gdzie jest dużo ludzi pokazywać "paszporty covidowe" jak to jest w niektórych innych krajach Europy. Spytany, czy opowiada się za obowiązkowymi szczepieniami odpowiedział, że nie, choć to by jego zdaniem bardzo pomogło w tej sytuacji. Twierdzi, że w Polsce osoby zaszczepione czasem chorują, ale jest to znikomy procent i nie przechodzą covida ciężko. Praktycznie nie ma ich wśród pacjentów na intensywnej terapii. Natomiast umierający żałują, że się nie zaszczepili.
W Izraelu, o ile wiem,szczepili się w sporej części innymi szczepionkami niż u nas. Mogły one być mniej skuteczne...
Ja osobiście opowiadam się za tym, żeby przekazywać ludziom jak najwięcej sprawdzonej wiedzy tak, aby mogli świadomie wybierać.
Miały miejsce niestety napaści na punkty szczepień i na osoby noszące maski...Sam byłem świadkiem takiej napaści. Dwóch ludzi dosłownie terroryzowało autobus.
Usuń(O tym przekazywaniu sprawdzonej wiedzy mówię pół żartem)
UsuńAlma
UsuńDlaczego badacze nie mówią ludziom "wszystkiego"? Nie ma takiej potrzeby. Wszystko, co dotyczy pacjenta (nie szczegółów procesu technologicznego wytwarzania) jest dokladnie napisane jeżeli np. chodzi o szczepionkę przeciw COVID-19 w ogólnodostępnej karcie charakterystyki produktu.
Alma
UsuńWiemy przecież, że słowo "ekspert" jest mocno nadużywanie i nie ma już nadrzędnego znaczenia w stosunku do zwykłego badacza. Człowiek, który faktycznie rozumie dane zagadnienie nie będzie trabil o wszystkim dookoła, ponieważ wie, jak bardzo to co wie może niebawem ulec zmianie. Trzeba być bardzo ostrożnym w wygłaszaniu publicznie osadów i zaleceń w dziedzinie medycyny.
Dzisiaj każdy może zostać okrzykniety ekspertem na każdy temat. W końcu coś w tej telewizji trzeba na okrągło puszczać...
Alma
UsuńObecnie w badaniach produktow leczniczych jest tak, że publikuje się w publicznej (każdy może sobie to obejrzeć) bazie danych raport (jak i komu , ilu ludziom podawano potencjalny lek, jakie byly metody badawcze, jakie parametry zdrowotne oceniano, jakie sa wyniki badań, jakie odnotowano i w ilu przypadkach efekty uboczne) z każdego etapu każdego badania przeprowadzonego na ludziach w USA, UE, Szwajcarii, Japonii i kilku innych państw. Dane źródłowe (wszelkie zapiski lekarzy i wszelkie pomiary dotyczące stanu zdrowia pacjentów biorących udział w badaniu są przechowywane min 30 lat po badaniu i są do wglądu na każde żądanie Agencji dopuszczajacych sprzedaż nowych produktów leczniczych w USA i Europie i Japonii).
Więc, szczerze powiedziawszy, każdy z nas ma dosłownie dostęp do szczegółów badań medycznych. Tylko po co taka wiedza ludziom, którzy nie będą w stanie zinterpretować wyników badań? Prawda jest też taka, że usiłujemy okiełznać przyrodę. My - ludzie. Wiele razy udało nam się. Ale mamy swoje ograniczenia. Prawdziwy badacz (ekspert) potrafi ocenić co jest w danej sytuacji dobre, a co złe. Bierze odpowiedzialność za swoje słowa i nie peple jak gadające głowy w telewizji. Generalnie, to eksperci na całym świecie nie pojawiają się w ogóle w telewizji!! 😀
Nezumi, nie ma sprawdzonej wiedzy gdy mowimy o koronavirusie - to raz.
OdpowiedzUsuńZaczyna sie mnie podobac myslenie Piotra - nie wiem co stalo sie z jego logika, przecież kazdy z tych ekspertow to specjalista poslugujacy sie tylko i wylacznie logika.
Czy zatem jest tyle logiki ile jest ludzi?
Dobrze, ze ja nie wygłupiam sie powoływaniem sie na jakas logike, co widac nie ma zadnego znaczenia.
Piotr mowi o swoich uczuciach zaslaniajac sie "logicznym mysleniem"
Dobrze, ze doczekalem sie uśmiercenia logiki na Twoim Nezumi blogu.
Ba, nawet powyzej napisales, ze nie ma juz zadnych autorytetow w Polsce, spoleczenstwo wszystkich ich uśmiercilo :)
Autorytet to osoba o ustalonej, logicznie wykreowanej wiedzy, ktora jest w stanie uzasadnic w sposob logiczny swoj sposob widzenia roznych problemow.
a teraz dorzuce moje 5 centow do Waszej dyskusji.
* rzeczywiscie, kazda osoba powinna sie zaszczepic
* jednak najbardziej istotne z punktu widzenia uodpornienia sie na virusa jest "pamięć" w systemie naszej odpornosci organizmu jak walczyc z wirusem
Czyli praktycznie trzeba przezyc chorobe coronavirus.
Nie wiem, czy ta wiedza naszego organizmu jest transferowana z matki na dzieci podczas ciąży.
Miejmy nadzieje, ze transfer tej biologicznej wiedzy jednak nastepuje, skoro gdy konkwistadorzy przyjechali do Ameryki przywiezli ze soba choroby nieznane dla miejscowych mieszkancow, Indianie gineli jak muchy.
Szczepienie ewidentnie niewiele pomaga, wynika tak z Waszej dyskusji o sytuacji w Izraelu.
Pozostaje wiec uodpornienie sie na wirusa,
Tutaj jednak tzw Nauka niewiele pomaga.
Praktycznie nie ma zadnych porad, jak przezyc zachorowanie na koronę.
Przypomne, moze to kogos uratuje:
gdy poczujemy sie chorzy natychmiast trzeba brac
1 tabletke 50mg cynku dziennie
1 tabletke witaminy C - 1,000 mg
1 tabletke witaminy D3 - 5,000 jednostek
1 tabletke Bayer aspiryna 325 mg
Maksimum przez 2 tygodnie albo tyle ile potrzeba, gdy wyzdrowiejemy wczesniej.
Pomaga to tez na grypę wiec praktycznie każdą chorobę czy to grypa czy korona trzeba traktowac jak gdyby to byla korona.
Jednak gdy ta metoda nie pomaga robi sie coraz gorzej ze zdrowiem - natychmiast na Pogotowie, potrzebujemy bowiem sterydy.
Nie mozna byc chorym dlużej jak 2 tygodnie.
Tracimy wtedy bezpowrotnie zdrowie naszych płuc.
Czesto trzeba otrzymac nowe płuca, gdy choroba trwa dwa miesiace i dłużej.
Jest wiec niezwykle istotne aby kowida leczyc natychmiast.
Nie bede sie wypowiadal na ile te szczepienie pomaga.
Wiem, ze najwazniejsze jest aby nasz wlasny organizm mial biologiczną inteligencję jak zwalczać ten virus.
O tym niestety w ogole logiczne głowy w telewizji nic nie mowią.
To, co robi się w Izraelu tp kontynuacja badań nad szczepionką. Nie wiazalabym faktu podawania kolejnej dawki szczepionki w Izraelu z kiepskim działaniem szczepionki.
UsuńTak, to prawda: uzyskujemy efektywną odporność na drobnoustroje dzięki istnieniu pamięci immunologicznej, takiej nazwijmy ją "biologicznej inteligencji" 🙂 (ale uzyskujemy ją dopiero po pierwszym kontakcie z drobnoustrojem=jego cząsteczkami, czyli albo po pierwszym przechowywaniu COVID-19 albo po szczepionce).
Tak, w przypadku ciężkiego przebiegu COVID-19 stan człowieka może raptownie się pogorszyć - nie wiadomo u kogo tak się stanie. Dwa tygodnie trwania w takim stanie to ogranie z życiem. Danek zgłosił się do lekarza po 2 tygodniach i... miałeś szczęście, Brachu! 🙂
Alma
UsuńNie wiem do czego odnosi się ta liczba 40%, jakiej populacji. Nie mogę dobrze na to pytanie odpowiedzieć, Odziu.
Mogę odpowiedzieć tak:
Obecnie dostępne szczepionki nie chronią przed możliwością zakażenia się SARS-CoV-2. Celem ich przyjęcia jest wywołanie u człowieka odpowiedzi immunologicznej na wirusa, żeby organizm człowieka był już przygotowany na kontakt z tym wirusem w realu i żeby mógł się na tyle obronić przed wirusem, że człowiek uniknie ciężkiego COVID-19.
Tak, badania szczepionki będą trwały dziesiątki lat, tajk samo jak badania innych produktów leczniczych, np. tak jak ciągle trwają badania aspiryny.
Alma
UsuńTak to z grubsza wygląda.
Tylko chciałam doprecyzować : odporność na pół roku - chodzi o to, że poziom przeciwciał (który arbitralnie!!! i statystycznie!!! uznano, że chroni przed ciężkim CIVID-19), utrzymuje się we krwi do pół roku. Ale każdy człowiek jest inny!!!
Największy problem jest wtedy gdy czlowiek jeszcze nie spotkał się z wirusem (nie zaraził się od kogoś i nie zaszczepil się). Gdy któraś z tych dwóch opcji nastąpiła, to jesteśmy chronieni na jakiś czas. Dlaczego tak krótko? Bo tego rodzaju wirusy szybko mutuja i w ten sposób omijaja wykształcona już pamięć immunologiczną na wirusa (teraz jest on już inny). Ale jednak, nawet po roku po szczepieniu nie jesteśmy już bezbronni!! Oprócz przeciwcial inne mechanizmy odpornosci mamy w sobie. I produkcja przeciwciał jest indukowana na nowo.
Może tak się skończyć, że COVID-19 będzie chorobą sezonową i szczepionki będą tworzone (na nowe warianty wirusa) i rekomendowane co roku (jak np na grypę).
Alma
UsuńJak ktoś na mnie naciska i czuję przymus to natychmiast się buntuje!😀
Dlatego w medycynie potrzeba mniej słów, żeby niepotrzebnie nie wprowadzać zamętu i przede wszystkim nie szkodzić 😉
Mnóstwo popełniono błędów przy pandemii. Ale trzeba powiedzieć, że nikt nie wiedział z czym mamy do czynienia, jak szybko będziemy zdolni ludzi przed ciężkimi powikłaniami po zakazeniu obronic i jak sytuacja się rozwinie.
Experci Piotrze korzystaja z najnowszej wiedzy, kierujac sie logicznym rozumowaniem.
OdpowiedzUsuńTo wiem na pewno.
Tobie jednak wychodzi cos innego a przeciez korzystasz z tej samej logiki z ktorej korzystaja eksperci.
Czyli ta logika to jest cos na czym polegac nie mozna,
Trzeba jeszcze miec swoj rozum czyli zdrowy rozsadek.
Bardzo jest mie przykro, ze Twoi w domu chorowali az tak dlugo na covid
Alma
OdpowiedzUsuńGdyby pytał mnie ktoś z mojej rodziny w sprawie szczepień przeciwko SARS-CoV-2 to powiedziałbym coś takiego:
Najistotniejsze jest, żebyś zrobił wszystko co człowiek może zrobić, aby nie doszło u ciebie do ciężkiego przebiegu COVID-19, a to może ci się przytafić. Obecnie znane są tylko dwa sposoby (innych opcji nie mamy) aby spróbować uniknąć ciężkiego COVID-19: a) zarazić się SARS-CoV-2 od innego człowieka (musisz mieć pewność, że byłeś zarażony) lub b) przyjąć szczepionkę.
Te informacje wystarczą w zupełności, żeby rozważyć sytuację. Inne informacje nie wniosą niczego ważniejszego. Zatem nie tłumaczyłabym niczego odnośnie odporności stadnej. Nie mówiłabym nic o poziomie i repertuarze przeciwciał przeciwko wirusowi, nie wspominałabym o typach odporności przeciwwirusowej człowieka.
Jeżeli ktoś wybrał opcję b (czyli zaszczepił się) to zrobił co mógł. Jeżeli ktoś przechorował COVID-19 to też jest już chroniony. Czy szczepionka lepiej chroni przed ciężkim COVID-19 niż przechorowanie COVID-19 to rzecz zależna odwielu czynników (często cech indywidualnego człowieka i szczepu/mutanta wirusa) i w obecnym momencie nie wiem ilu ludzi na świecie mogłoby podjąć się sensownej dyskusji w tym temacie.
Dziekuje Alma, ze dorzuciłaś tutaj informacje z pozycji Nauki.
OdpowiedzUsuńGdy choruje sie 4 czy 6 tygodni na covid czy dluzej, nastepuja bardzo powazne powikłania w płucach.
O tym praktycznie sie nie mowi aby zapewne ludzi nie straszyć.
Piotr powie, ze olejki eteryczne to zabawa w szamana.
Jednak praktycznie poza przeszczepem płuc jest to jedyna forma ratunku aby uzdrowic chore płuca.
Kupujemy drogi, organic olejek z australijskiego drzewa eucalyptus.
Kupujemy diffusor (zapewne po polsku dyfuzor?)
Na noc rozpuszczamy olejek w powietrzu ktorym oddychamy noca, czyli stawiamy diffusor obok lozka na stoliku.
Wystarczy dodac tylko 3 krople olejku, starczy wiec nam olejku na bardzo dlugo.
Idą Święta, zakup diffusora na prezent pod choinke to bedzie to.
Eucalyptus tree, te drzewko wygłąda jak odwrocone płuca.
Jest poprzez Nature stworzone aby uzdrawiac płuca.
W zadnym wypadku nie wolno kupowac syntetycznego olejku.
Tylko naturalny olejek, organic z autentycznego drzewa.
Oczywiscie kosztuje ok $45 eucalyptus essential oil
Dobre zdrowie jednak nie ma ceny.
nota bene wydalem $1,200 na 5cio miesieczny kurs na poziomie zaawansowanym aby nauczyc sie korzystania w sposob profesjonalny w olejkow eterycznych.
OdpowiedzUsuńPowyzsze jest to wiec Wiedza.
Nie tylko on to ma 😀
OdpowiedzUsuńOlejek z eukaliptusa stosowałam już ze 40 lat temu,
OdpowiedzUsuńkiedy ciężko mi się oddychało,
gdy katar miałam, ból gardła, przeziębienie lub coś w tym stylu,
zwolnień lekarskich nie chciałam wiele brać,
by się nie narażać pracodawcy i by szybko wyzdrowieć.
Wystarczy chusteczkę nasączyć, na twarzy położyć i wdychać, pomaga.
Podobne działanie cukierki eukaliptusowe miały
i wszelkie inne ziołowe do ssania, szałwiowe, miętowe,
bakterie zabijają.
Teraz są do ssania jakieś cholinexy i tym podobne.
Lubię olejki naturalne, lepsze od perfum.
Odziu, na zaparcia, to olejek rycynowy o ile mnie pamięć nie myli,
OdpowiedzUsuńtrzeba doustnie spożyć,
lub lewatywa, doodbytniczo:)
Samo wąchanie czy wdychanie nie wystarczy:)
Dlatego, ponieważ olej rycynowy ma wiele zastosowań.
OdpowiedzUsuńOstatnio do cery go stosowałam a resztę w paznokcie wcierałam.
Piotrze, drzewo śliwki wyglada jak odwrócona d...
UsuńZalecam wypić do pół litra swieżego soku ze śliwek, dobrze jest tez zjeść sporo suszonych, efekt gwarantowany.
To tak po przyjacielsku od szamana :)
daruj sobie metody zalecane przez Nauke medyczna.
Zabija Ciebie poprzez skutki uboczne swojej medycyny.
u szamana nie ma skutków ubocznych poza doznaniem ulgi.
Zadbaj o dietę.
OdpowiedzUsuńZmień dietę, to logiczne, zapomniałam dodać.
OdpowiedzUsuńOdziu, za te twoje tu ostatnie wpisy,
OdpowiedzUsuńprzyznaję Ci medal, za udupianie i upierdliwość.
Irsila, zapewne miałeś na myśli urozmaicenie diety?
OdpowiedzUsuńPiotr moze jeść co tylko chce, istotne jest aby pił wystarczajaco duzo wody codziennie, czyli co najmniej 2 litry wody.
Bardzo duzo owocow codziennie, przynajmniej 4 tzw porcje czyli np 4 jablka dziennie albo dwa banany.
Banan liczy sie jak dwa owoce. Przy okazji banan zapewnia dużą ilość potasu aby Piotrowi nie zakrecilo sie w głowie :)
Jest jednak zasadnicze pytanie skad to zatwardzenie.
Czy bierzesz tabletki?
Juz jedna przeciwbólowa tabletka dziennie zaczyna powodowac zatwardzenie.
Tak wiec mozna sobie pic ile tylko wody sie da czy jeść tonę owocow, same tabletki spowoduja, ze wytwarza sie zatwardzenie.
To tak od szamana.
Co do olejkow z drzewa śliwkowego - niestety jeszcze takiego olejku sie nie destyluje.
Pozostaja wiec tylko owoce śliwki.
Nie musisz zaraz pic pol litra soku śliwkowego, jesli nie chcesz doświadczyc skutkow ubocznych jedz suche śliwki oraz pij sok śliwkowy z umiarem.