Rozbite zwierciadło

 

      Trudno jest często uświadomić sobie, że niepokój, jaki 

wzbudzają w nas pewne myśli, nie zawsze musi być czymś 

negatywnym, choć czasem chcielibyśmy rozbić zwierciadło 

społeczne, w którym się przeglądamy. (Nie znaczy to, że

zwierciadło to niczego nie wykrzywia).  To samo dotyczy

wszelkiej krytyki społecznej. Bierdiajew całkiem 

niesłusznie nazwał Tołstoja "złym duchem Rosji."  Lepiej 

chyba ukazywać coś, niż rżnąć, jak to robili bolszewicy.   

Zajęta wyłącznie sobą żona Tołstoja Zofia wyznała, że 

kocha w mężu to, co pozytywne, a nie to, co negatywne. 

Zamiast pomyśleć o naszej miłości pisze te swoje wykłady 

- zauważa z pogardą.  Napisała też prośbę do cara, aby

ocenzurował książkę męża, bo wydawało jej się, że jest

o niej. Car wykręcił się dając zgodę na druk, ale wyłącznie

w pismach zebranych pisarza.   

    Garstkę takich myśli przytoczę poniżej, zauważając 

jedynie, że niepokoją nas one zwykle wtedy, kiedy je 

odnosimy do nas samych. Zupełnie nam natomiast nie 

wadzą, kiedy kierujemy je w stronę innych. 

 

      "Zawsze mamy dość siły, aby znieść cudze nieszczęścia"

- zauważył niegdyś książę La Rochefoucauld, nie wspominając 

jednak o tym, że często nam to nie wystarcza i nie wybaczamy 

ich temu, kogo spotkały, a ten, kto nie potrafi ich ukryć, 

narażony jest na pogardę, szyderstwo, albo podejrzenie o chęć 

manipulacji. 

     Obojętność i brak wyobraźni (wczucia się w sytuację innej 

osoby)  przenika najwyraźniej duch resentymentu. Nie jest 

ważne to, że ktoś cierpi lub ginie, ale że nas tym zaniepokoił. 

Takie duchowe samozatrucie niszczy nie tylko przyjaźń, ale

wszelką życzliwość.       

 

    "Niczego nie udziela się tak hojnie jak rad."

    "Łatwiej jest być rozumnym za drugich niż za siebie."      

    "Świat jest pełen kotłów przyganiających garnkom."

   

  


   

 

       

Komentarze

  1. Nezumi - powiadasz: "Zawsze mamy dość siły, aby znieść cudze nieszczęścia"
    - zauważył niegdyś książę La Rochefoucauld
    Insynuujesz wiec, ze brakuje nam siły, aby znieść swoje własne nieszczęście.
    Ja przeżyłem śmierć mojej żony,
    wyszedłem z tego silniejszy niz kiedykolwiek byłem.
    Powyzsze co piszesz zapewne jest prawdziwe dla niewierzących.
    Jednak sa tez wierzacy pomiedzy nami.
    Nie zapominaj o wierzacych.

    2 Corinthians 9:8
    "And God is able to make all grace overflow to you, so that, always having all sufficiency in everything, you may have an abundance for every good deed;"
    czyli po polsku
    2 u Koryntian 9:8
    „I Bóg może sprawić, aby wszelka łaska wylała się na ciebie, abyś, mając zawsze we wszystkim wszystko, miał pod dostatkiem na każdy dobry uczynek”;

    parafrazujac więc księcia La Rochefoucauld wierząca osoba powie:
    "Zawsze mamy dość siły, aby znieść swoje własne nieszczęście"

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Danek

      Przede wszystkim ja niczego nie insynuuję. W ten sposób nie będę z Tobą
      rozmawiał.

      Poza tym zupełnie nie rozumiesz, co głosi ten aforyzm.

      Nie tylko Ty przeżyłeś śmierć kogoś bliskiego, a to, że stałeś się silniejszy
      jest problematyczne. Przeraził Cię covid i perspektywa opuszczenia tego
      świata.

      Konkluzja godna Stefka Burczymuchy.

      Usuń
    2. Dla Ciebie nieszczęściem byłoby, gdyby Cię opodatkowali na ochronę zdrowia dla biednych.
      Pisałeś już, że NIE POZWOLISZ NA TO! A gdyby Ci przypadkiem ktoś zajął pieniądze, które masz na koncie, to zapewniam Cię, że poczułbyś się trochę nieswojo. Dobrze znam Twój system wartości...

      Usuń
    3. ja identyfikuje sie ze wszystkim co tutaj u Ciebie pisze czy przytaczam.
      Mozna wiec powiedziec, ze stoje za wszystkim co tutaj mowie.
      Tak tez sobie wyobrażałem, ze gdy cos tutaj mowisz, czy na cos sie powołujesz, ze masz podobna opinie do tego co prezentujesz.
      Rozumiem, ze ot tak przytaczasz wszystko wiec nic nie insynuujesz.

      Stalem sie znacznie silniejszy dzisiaj niz bylem kiedykolwiek.
      Perspektywa opuszczenia tego świata mnie nie przeraza, po prostu jeszcze nie jestem gotowy.
      Bog obiecal, ze bede tutaj doputy dopuki nie bede usatysfakcjonowany doczesnym zyciem :)

      Usuń
    4. Danek

      To, że jestem o czymś przekonany nie znaczy, że cokolwiek insynuuję.

      Usuń
    5. Nezumi, nie poto odmawiam sobie oszczedzam 5% mojej pensji abym wyrzucal te pieniadza za okno czzy na biednych.
      Jak Jasio sobie pościele tak Jan sie wyśpi.
      Nikt nie powinien liczyć na to co ja sobie odkładam.
      Przeciez to proste, o odbieranie innym to kradzież.

      Usuń
    6. Ale ja nie mówię o tym, kto na co ma liczyć, tylko o tym, kiedy byłbyś nieszczęśliwy 🙂

      Usuń
    7. Jak Ci ktoś rozwali łóżko, to na nic Ci się nie przyda to przysłowie...

      Usuń
    8. to powiedz co oznacza
      "Zawsze mamy dość siły, aby znieść cudze nieszczęścia"
      czy to nie oznacza, ze z pozycji intelektualisty stanowisz, ze czlowiek nie ma wystarczajacych sił aby w spokoju, w pewnosci pokonac wszelkie nieszczescia, jakie zycie tej osobie przynosi?

      Usuń
    9. jestes Filozofem ale nie zdajesz sobie sprawy jak potezna osoba jest wierzacy czlowiek na tej Ziemi.
      Nic mnie nie grozi, mam zapewnione dostatnie, spokojne zycie.
      Łóżko mam za $4,000 - jest tak wygodne, ustawwiam sobie pilotem glowa wyzej albo nogi wyzej. Albo wszystko wyzej, śpię super wygodnie.
      Materac tzw hybrydowy - najnowoczesniejsza technologia.

      Usuń
    10. Danek,

      Nie, nie znaczy. Aforyzm mówi o czymś, czego nie chcesz przyjąć do wiadomości.
      Wolisz atakować to, o czym nie mówi...Oczywiście, że człowiek nie jest w stanie pokonać wszelkich nieszczęść. Dlatego wspomniałem o tym, co dla Ciebie byłoby nieszczęściem, z którym jak przypuszczam byś sobie nie poradził, skoro tak się tego boisz, że każdego nazywasz tu komunistą. Odpowiedziałeś, że Aniołowie Cię przed tym uchronią. To czego się obawiasz? Jak wytłumaczyć Twoją agresję?

      Usuń
    11. Kładę się spać. U mnie jest szósta rano. Miłych snów na jawie🙂

      Usuń
    12. Mam nadzieje, ze sie wyspałeś, ja zaraz ide do pracy, u mnie jest 7 rano

      Usuń
  2. Nezumi, ja zawsze będę szczęśliwy.
    Aniołowie stoja na straży wszystkiego co mnie dotyczy.
    Wszystkiego, bez wyjątku.
    Taka jest obietnica złożona przez Stwórcę Wszechswiata dla osoby wierzącej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. człowiek szczęśliwy moze tez sobie tak po prostu szczęśliwie żyć.
      Zawsze bylem szczęśliwy wiec nie wiem, jak zyje osoba nieszczęśliwa.

      Usuń
    2. Danek

      Tak po prostu szczęśliwie żyć, nie zważając na ogrom cierpienia w świecie, można czasami...Ale obwiniać innych o nieszczęścia, jakie ich spotykają, to nie jest szczyt mądrości, ani wyraz pokory wobec życia...

      Usuń
    3. Oj Piotrze, naczytałeś sie Filozofow, namieszali Tobie w głowie.
      Powiadasz: "żyje się dążąc do szczęścia, po jego osiągnięciu, nie ma już nic do roboty."
      Jak najbardziej powinno sie żyć kolejne 100 lat w pelnym szczęściu. cieszac sie kazdym dniem, kazdym wschodem czy zachoden słońca.
      Ja juz dzisiaj jestem szczęśliwy, na emeryturze bede jeszcze bardziej szczęśliwy.
      Mozna robic dokladnie NIC.
      No chyba, ze ktos ma ochote pasjonowac sie swoim hobby tak jak ja :)

      Usuń
  3. Nezumi - powiadasz: "Tak po prostu szczęśliwie żyć, nie zważając na ogrom cierpienia w świecie, można czasami...Ale obwiniać innych o nieszczęścia, jakie ich spotykają, to nie jest szczyt mądrości, ani wyraz pokory wobec życia..."

    Tylko intelektualista upokarza zwykłego człowieka kierujac sie szeptem zła.
    Upokarzasz mnie zmuszajac do pokory w imie jakichs komunistycznych idealow.
    Dlatego stamtad wyjechalem - intelektualisci wszystko najlepiej wiedzieli, Narod powinien wsluchiwac sie w kierownicza role swoich intelektualistow.
    Mam pokornie wpatrywac sie w obraz telewizora, wystawiac czeki na cierpiacych w Aleppo? na cierpiacych pod polskim mostem?
    Mam zapewnic opieke socjalna oraz zdrowotna dla nieudacznikow oraz zwyklych leni?
    Dlatego autentycznie moze nie gardzę ale w ogole nie zwracam uwagi na tzw intelektualistow.
    Jednak oni nie pozostaja w swoim swiecie, agituja aby mieszac w spoleczenstwie.
    A co z odpowiedzialnoscia czlowieka za swoja wlasna przyszlosc?
    Intelektualista powie:
    wszyscy otrzymamy rowno czyli sowiecka urownilowka.
    No bo jak to - Danek otrzyma $3,000 miesiecznie emerytury a Pan Smith tylko $840?
    Nie ma znaczenia, ze ja przez 10 lat nie wziąłem chorobowego z wyjatkiem gdy zachorowalem na covid?
    Dla intelektualisty jedyna sprawiedliwosc to po równo wszystkim.
    Przez takich intelektualistow Polska stala sie przekletym krajem.
    Dlatego miedzy innymi wyjechalem stamtad.
    Bardzo szybko ukradli by mnie odlozone $300,000 na czarna godzine.
    Przeciez trzeba wspomagac tych pod mostem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Danek

      Nie chcę komentować tego, co napisałeś...Odwracanie kota ogonem to Twoja specjalność.

      Usuń
    2. Nezumi, zagłosowałem butami, wyjechałem stamtąd.

      Usuń
    3. Problem jest zresztą znacznie ogólniejszy i nie dotyczy wyłącznie, ani nawet przede wszystkim pieniędzy...
      Danek, po raz kolejny proszę przypisujesz komunistyczne ideały ludziom, którzy są po prostu normalni. Kiedy czytam takie Twoje konentarze, to widzę, że jest coś znacznie gorszego od rzekomego komunizmu.

      Usuń
    4. dla mnie Nezumi, problem polega na tym, ze tzw intelektualisci szukaja wszelkich metod aby opodatkować czy w jakikolwiek inny sposob ukraść uczciwie zarobione pieniadze pracowitym obywatelom.
      Nikt nie pomyśli jak dodatkowo wypracowac środki na pomoc tym ubogim.
      Intelektualisci tez sa leniwi wiec wyciagaja rece po środki finansowe wypracowane przez pracowitych obywateli.
      Gdyby troche potrudzili szare komorki na pewno wymyśliliby jak wypracowac te dodatkowe środki finansowe.

      Usuń
    5. Danek

      Delikatnie mówiąc nie znasz polskich realiów. W Polsce są niestety kreatury, które uważają, że sfera budżetowa "wysysa pieniądze ciężko pracujących ludzi."
      W ich poczuciu lekarze, pielęgniarki, nauczyciele, ludzie nauki, policjanci, nie wykonują żadnej pracy i należałoby im płacić jeszcze mniej. 😀 Nie chcę się wypowiadać na temat tego gatunku człowieka...Wracając jednak do tego, co napisałeś - jeśli nauczyciele, czy naukowcy, którzy zarabiają w Polsce grosze zaczną kombinować, jak tu zarobić tyle, co Danek, to nie będzie miał kto rozwijać nauki ani uczyć dzieci. A to samo dotyczy pozostałych wymienionych przeze mnie zawodów 😀

      Usuń
  4. tak sie zastanawiam, Filozoficznie -
    jeśli ideały pomocy wszelkim ubogim, zamieszkujacym pod mostami nie maja w sobie źródła socjalistyczno-komunistycznego to mianowicie z jakiego rodowodu sie te idee wywodzą?
    Na pewno bowiem ich źródłem nie jest filozofia kapitalistyczna.
    Rozumiem, ze żyjemy w dualnym świecie wiec trzeciej drogi nie ma.

    Geremek z Mazowieckim zaproponowali, ze Polska pójdzie trzecią drogą.
    Nie ma to jak Polska wnosząca swoj intelekt to cywilizacji czlowieka.
    Niestety, ten świat jest dualny o czym obaj Panowie nie nauczyli sie na "socjalistycznym" Uniwersytecie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Danek

      Pisząc to, co napisałeś, dajesz dowód, że nie masz najmniejszego pojęcia o tym, co głosił Twój Zbawiciel. Jego na szczęście nie oskarżysz o komunizm.

      Geremek i Mazowiecki żadnej trzeciej drogi nie obrali.

      Usuń
    2. Nezumi - Pisząc to, co napisałeś, dajesz dowód, że nie masz najmniejszego pojęcia o tym, co głosił Zbawiciel Jezus Chrystus.
      Przyszedlem, abyscie mieli zycie w pełni,
      jednak to przyrzeczenie jest tylko dla Zbawionych czyli dla wierzacych, ze Jezus jest Zbawicielem, dla tych, ktorzy autentycznie przyjeli Jezusa za swojego Zbawce w ten sposob ci wierzacy weszli do Rodziny Boga zawierajac Nowe Przymierze z Bogiem opisane jak to wyglada w Listach do Galacjan.
      https://energiatowszystko.blogspot.com/2021/07/family-of-god-rodzina-boza-czyli-nowe.html
      opisałem to na moim Blogu.
      Tak, studiuje Biblie.
      Niestety Filozofia fabrykuje jakies historie poniżając ludzi zamiast ludzi wzmacniac.

      Usuń
    3. Friedrich Engels - Filozof, rewolucyjny socjalista oraz Karl Marx, to juz komuch tez studiowal Filozofie.
      Zapewne domyślasz sie, ze obaj reprezentuja niemiecka myśl tzw intelektualną.
      A potem Nezumi sie dziwi, ze gardzę intelektualistami.
      To dokladnie zżera Niemcy jak rak drążąc społeczeństwo od połowy XIX wieku.
      Wspomaganie "biedakom" ktorym nie chce sie pracowac poprzez szczodre zasilki degeneruje niektorych mlodych.
      Jak najbardziej spotkalem takich Niemcow w 1984.
      Nie mieli zadnej szansy czegokolwiek znaczacego dokonać w swoim życiu, utrzymywani byli na socialu dożywotnio.
      Tak idealnie miało wyglądać komunistyczne społeczenstwo reżyserowane przez niemieckiego Żyda z pochodzenia Karla Marxa.

      Usuń
    4. Twoja logika Piotrze, to osoba nie zaliczana do kręgu intelektualistów z logicznego punktu widzenia nie posiada intelektu.
      To nawet nie jest żałosne.
      Zapewne nie zdajesz sobie sprawy, ze jesteś lewoskretny, wszystko masz poluzowane :)

      Usuń
    5. nigdy nie twierdzilem, ze wszyscy wierzący w Jezusa są dobrzy.
      Jednak ktokolwiek mieni sie intelektualistą w wiekszosci przypadkow ma odchylenia.
      Niestety pokora jest najwazniejszą cechą u kazdego, kto chce byc prawdziwym intelektualistą.

      Usuń
  5. Nezumi oto co znalazlem googlujac -
    https://www.tygodnikpowszechny.pl/solidarnosc-i-socjalizm-135521
    cytat
    "Trzeba więc, namawiał Wierzbicki, przyjąć do wiadomości, że socjalizm w gospodarce wszędzie zbankrutował, a kapitalizm zwyciężył - i porzucić utopie."
    cytat -
    "A może trzecia droga?"
    to kwiecien 1987r - to jeszcze kreowanie mysli polityczno gospodarczej przez podziemne struktury Solidarnosci. Mazowiecki, Geremek, i tym podobni.
    Na szczescie nie zrealizowano tej idei jednak trzymano sie linii "socjalistycznej" takia bowiem byla siła ideologiczna Solidarnosci.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cytat świadczy niewątpliwie o tym, że panu Wierzbickiemu tak się wydawało. A nawet, jeśli coś takiego deklarowali, to jakoś nic jednak z tego nie wynikło pod rządami doktryny dr Balcerowicza. ;-)

      Poznałem Geremka. Nawet uścisnął mi dłoń, robiąc przy tym minę: "A ten, to kto?" Ale z jego różnymi poglądami niekoniecznie się utożsamiam, a najczęściej ich nie znam. Słuchałem tego, co mówił o prostytucji w średniowiecznej (bodajże) Francji. Ten temat bardzo go pasjonował...Poza tym rozmawiano o tym, jak obalić w Polsce komunizm. ;-)

      Usuń
    2. to co napisales o Geremku pokazuje tylko prawdziwe zainteresowania tego czlowieka.
      Nie jest latwo tworzyc system spoleczno-gospodarczy, ktory zaspokoi oczekiwania wszystkich.
      Polska miala tę mozliwosc wykreowac od podstaw cos interesujacego.
      Jednak tak jak wiemy dualna forma fizycznego swiata praktycznie uniemozliwia wykreowanie jakiejś "trzeciej drogi"
      Pozostaje tylko wybor jednej albo drugiej z minimalnymi odchyleniami typu skandynawia.
      Jednak fakt jest faktem, ze polskie społeczenstwo, szczegolnie te starsze jest roszczeniowe. Glosuja jak harcerze, na PIS.
      Kaczynski dba aby podrzucać im kiełbasę wyborcza, reszta społeczenstwa niewiele uczestniczy w wyborach (np Piotr) więc walkowerem PIS zdobywa Polskę.
      i tak to się kręci.

      Usuń
    3. Piotrze, ponownie na polskiej scenie politycznej pojawil sie Donald Tusk.
      Byl on szefem calej Unii Europejskiej przez jedną kadencje a Ty powiadasz, ze "Opozycja w Polsce jest żałosna" czyli lekceważysz czlowieka, ktoremu przewodnictwu zaufala zjednoczona Europa, oczywiscie Polska glosowala przeciwko wyborowi Tuska na przewodniczącego.
      To jest dopiero żenujace Piotrze, polski partykularyzm.
      Wpisujesz sie dokladnie w te nutę.
      Dołowanie rodaków, w tym Polacy celują.
      Coś nie tak z Twoja logika Piotrze.
      A moze masz polityczny uraz do partii PO wtedy zadna logika nie dziala tylko emocje.

      Usuń
    4. z przekonaniami politycznymi walka to jak zmaganie sie z wiatrakami.
      Już obecnie masz swojego męża stanu oraz Naczelnika Państwa pociągającego sznurkami spoza kurtyny, gdy nie jest na prochach.
      Gdy któregoś poranka obudzisz sie, Polska juz nie bedzie w Unii - ważne decyzje Sejm podejmuje nocą -
      Ciebie to juz nie bedzie obchodziło a ze wnuczki beda miały zatrzasnięte granice do Unii - to juz nie Twoja sprawa.

      Usuń
    5. nie sądze Piotrze, aby intencją Unii bylo przeciąganie liny z Polską.

      Usuń
    6. Piotrze, a moze chca przeczekac obecna ekipe rzadzaca, zobaczyc jaka orientacja polityczna wygra nastepne wybory.
      Jesli PiS pozostanie przy wladzy po nastepnych wyborach szansy na cos pozytywnego w Polsce juz nie bedzie.
      Narodowcy jeszcze bardziej sie umocnia - dla takiej Polski absolutnie nie bedzie miejsca w Unii.

      Usuń
    7. Piotrze, przyszlosc wg mnie jest w integracji a nie dezintegracji Narodow.
      Widac, ze to dziala bardzo pozytywnie na terenie Stanow Zjednoczonych.
      Tutaj tez nie kazdemu sie ta integracja podoba.
      Podobnie powinny byc Zjednoczone wszystkie kraje Europy.
      Kazdy obywatel ma prawo mieszkac na terenie takiej Unii gdziekolwiek chce czy pragnie.
      Tak ja widze przyszlosc, integracja jest wg mnie pozytywna.

      Usuń
  6. Piotrze, prawie przeoczylem Twoj komentarz z 10/10
    Uczucie szczęścia nie jest czyms absolutnym, nawet najbardziej szczęśliwy czlowiek moze byc jeszcze bardziej szczęśliwy.
    Dzisiaj moglbym byc jeszcze bardziej szczęśliwy zapewne tylko gdybym wygral miliony w Lotto.
    Przejście na emeryture teraz oznacza ze zawsze bede otrzymywal $2,000 miesiecznie.
    dodatkowe 4 lata pracy oznaczaja, ze otrzymam $3,000 miesiecznie emerytury w wieku 70 lat.
    Tutaj nawet nie potrzeba myśleć logicznie - otrzymam 50% wiecej kasy za "tylko" cztery lata dodatkowej pracy.
    Wtedy gwarantuje Tobie bede bardzo, bardzo szczesliwy.
    Zdrowie jest nieslychanie ważne jednak ile ma sie kasy miesiecznie na życie jest podstawą radości z tego życia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. logicznie Piotrze nie rozumiesz koncepcji relatywnosci.
      Dzisiaj ktos moze byc najbardziej szczesliwy.
      Jednak relatywnie za ok kilka lat moze byc jeszcze bardziej szczesliwszy pomimo, ze wydawalo sie komus, ze juz bardziej wtedy szczesliwy nie moze byc.
      Opis tego jest zawarty w przyrzeczeniu samego Stwórcy Wszeswiata.
      Nawet nie jest sobie osoba wierzaca w stanie wyobrazic jak bardzo moze byc szczesliwsza w przyszlosci - Nasz Ojciec zapewnia, ze jest w stanie przejsc nasze wszelkie oczekiwania, pobłogoslawi nas szczęściem jakiego dzisiaj nie jestesmy sobie w stanie nawet wyobrazić.
      To taka Logika Niebiańska, ktorej nigdy Piotrze nie bedziesz w stanie zrozumieć.

      Usuń
    2. Piotrze. moja logika powiada, ze nie musze mieć, czy być naj -
      wystarczy, ze jestem przez cale moje zycie szczęśliwy

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty