Natural Mystic🌊
To mniej znana wersja piosenki,
którą zaczyna się płyta "Exodus. "
Bardzo lubię tekst Roberta Nesty
Marleya i piękny nastrój tej pieśni,
nieco rozmyty w tej dabowej wersji.
Szum morza pojawia się też w innej
wersji tego utworu z filmu Countryman."
Bas Astona Barretta miarowo pulsuje,
a utwór kończy się prawie jak "Riders
On The Storm" The Doors...:)
A to najlepszy chyba z coverów...Horace
ma głos bardziej liryczny. To zresztą
utwór z jego młodości.


no woman no cry - to Jego jedyna piosenka, ktora poznalem oraz slucham
OdpowiedzUsuńA więc masz okazję poznać nową...
OdpowiedzUsuńwłaśnie posłuchałem, najpierw szumu Oceanu na plaży, taki kojacy szum.
OdpowiedzUsuńNiedawno o zachodzie słońca pływałem ok godziny w morzu. Dokładnie ten sam szum morskiej fali na plaży, przepiekne.
Piosenka spokojna, kojąca.
Dwa pierwsze utwory zdecydowanie najlepsze! :)
OdpowiedzUsuń...Dla mnie trzeci też ma sporo wdzięku, chociaż "vocal" nie wyraża powagi tekstu i jest
OdpowiedzUsuńtrochę nieśmiały. Jest jednak szczery. Horace Andy to "wybitny artysta", chociaż tu pozostaje wyraźnie w cieniu. Gdyby chciał nagrać chwytliwą piosenkę to nagrałby któryś z tych utworów Marleya, które przyniosły mu popularność. :)
Tak się do mnie przyplątało to chociaż...
Usuń