Błahe rozmowy przed zmierzchem

      - "Przychodzę, kiedy zechcę, rozliczne niosąc obrazy.

        Wzniecam daremne lęki, wcale nie dbając o 

      prawdę.   Nikt mnie ujrzeć nie może, dopóki oczu 

      nie zmruży." - mówi Sen w "Anthologia Latina".   

      Ale, czy czymś podobnym nie jest przypadkiem 

      kobieta? - spytała rozbawiona Pani Ogawa

            Nezumi uśmiechnął się.  

            - Czy tylko lęki?  - zapytał. - A może tak można 

      powiedzieć o życiu? - 

       -  Że też na to nie wpadłam!  Ale, czy życie widzimy

       tylko mrużąc oczy?  A może w ogóle nie widzimy

       życia?  -

           - Zapewne wielu go nie widzi. Mędrkują tylko. 

       Wszystko wiedzą lepiej - co jakie powinno być

       i kto jaki powinien być.  Jakby sami byli doskonali. 

       Jeśli to masz na myśli...W sensie dosłownym nigdy 

       nie widzimy samego życia, a jedynie coś, co żyje, 

       choć oczywiście biolog, czy alchemik widzą różne 

       procesy składające się na życie.  Ale my tu chyba 

       używamy słowa życie w sposób bardziej 

       metaforyczny. - 

       - A zatem życie nie jest snem. Bo sen jednak 

       widzimy. - 

       Uwielbiałem takie bezprzedmiotowe rozmowy

z Panią Ogawą.  Nazywała je szlachetną konwersacją. 

Teraz mi ich brakuje.  W rozmowach tych nie chodziło

nigdy o nic więcej poza wypowiedzeniem pewnych 

słów, co zapewniało rozmowie lekkość. Trudno było

się też o coś pokłócić.  A jeszcze trudniej odnieść z

nich jakąkolwiek korzyść.  Taka gadanina to coś 

innego niż dialog sokratyczny.

        - Piękno jest prawdą, czy miłością?  - spytała mnie

Pani Ogawa przed śmiercią, jej, albo moją. 

        Zbyt dużą wagę przywiązujemy do czasu i

okoliczności życia. Za chwilę nas nie będzie i jakie

może mieć znaczenie to, że ktoś kogoś o kilka chwil,

lat, czy dziesięcioleci przeżył.  Pani Ogawa umarła

w 95 roku ubiegłego stulecia, ale równie dobrze mogła

odejść w czasach rzymskich, gdyby przypadkiem 

wtedy się narodziła. Jedyna różnica polega na tym,

że my znamy ciąg dalszy, którego ten, co odszedł

nie zna, co nie znaczy jednak, że znamy nawet

koniec jakiejś sekwencji zdarzeń.

        Nie pamiętam już, co jej odpowiedziałem...






          

Komentarze

  1. najważniejsze, aby wypełnić misje, dla ktorej inkarnowalismy sie w to fizyczne życie.
    Wszystko inne jest wtórne.
    Wlasnie wykupiłem sobie 8 klas szkolenia jak komunikować sie ze światem duchowym, the spirit world.
    Zacznę naukę od 10 Września, bede miał bowiem 2 tygodnie wakacji.
    Dla mnie jest to fascynujacy temat, ze można rozmawiac nie tylko z duszami tych co odeszli, także z duszami wysoko zaawansowanych Masters a nawet ze światem Aniołów.
    Praktycznie z każdą istotą ze świata duchowego mozemy sobie rozmawiac kiedy tylko chcemy..
    Kto wie, może połączę się jak dusza z duszą z Pania Ogawą, pogawedzimy sobie.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty