Haiku z różnych pór roku
Przypominam sobie dzisiaj utwory,
które opublikowałem w innym miejscu. Było to
ze trzy lata temu. Ostatni z nich, choć ma formę
właściwą dla haiku, jest raczej epigramatem.
(Zamieszczam go na końcu).
***
Iskrzą się gwiazdy
a w trawach wciąż słychać
muzykę świerszczy
Kot strzepnął łapkę
ćma zraniona z bólu
mruży powieki
To babie lato
nitki już postrzępiła
zła czarownica
Te dwa pająki
walczą na śmierć i życie
- o moje życie!
Gdy pokrzyk krzyczał
wilcze zioła wyły już
do cna księżyca
Mgła pyta Cienia
- Czemuś cieniu oniemiał?
Dech jej zaparło
Tu leży autor
życie go opuściło
ale nie miłość
To wspaniałe dzieło Utamaro jest



Alma
OdpowiedzUsuńJako czytelnicy to wolelibyśmy chyba, żeby i życie i miłość trzymały się Autora mocno!!😀
Z przyjemnością obejrzałam Twoje, Nezumi, zdjęcia i przeczytałam Twój tekst na festiwalu Poetry&Paratheatre Magazine (fb).
Życzę dobrego dnia!
Almo, dziękuję i jest mi bardzo miło 🥀
UsuńMoże jeszcze pożyję...
Dziękuję...Przyjemnie mi to czytać🙂
OdpowiedzUsuńFantazja zupełnie zadziwiająca...
W trzeciej linijce pierwszego wiersza były "koniki polne." Są mi bliższe niż świerszcze, ale muzyka jednych i drugich w upojną sierpniową noc jest równie piękna...
OdpowiedzUsuńByć może "muzyka" jest nieporzebnym dopowiedzeniem i brzmi mniej naturalnie...
UsuńTak, bardziej melodyjnie :-)
UsuńNaturalnie by było " słychać koniki polne". To by mi wystarczyło. Ich muzyka to raczej "cykanie" lub "szemrzenie". One po prostu "brzmią". To bardzo sympatyczne w ciepły wieczór lata. Dobrej nocy!
OdpowiedzUsuńTak je słyszałem. Przemiło cykają i szemrzą, a jest ich czasem tak dużo jak gwiazd na niebie :-)
UsuńŚwierszcze nie tworzą takiej orkiestry, ale grają pięknie.
Trudny wybór :-)
OdpowiedzUsuń