Ostatnia opowieść
Chyba nikt nie zauważył, że we wpisie "Księżycowy krajobraz" zamieściłem opowieść, którą wczoraj rano zapowiadałem. Ale skończyłem ją pisać dopiero nad ranem. W necie wszystko jest jednodniowe, ale sporo osób czyta coś po jakimś czasie, choć wygląda na to, że nikt już tam nie zajrzy.


Kto wie...
OdpowiedzUsuńChyba rzeczywiście jednak nikt nie zauważył.
OdpowiedzUsuń