Niewczesna ciekawość
idąc tam cyprysową drogą
mijałem po drodze
nieruchome nieme cienie
aż dotarłem do skały gdzie jest zejście
do podziemnego świata
a kiedy tam przypłynąłem jakiś bożek
siedzący w milczeniu na złotym tronie
popatrzył na mnie nieco ironicznie
nie wyznaczono ci żadnej kary
zachrypiał wielobrzmiącym basem
będziesz snuł się po tym pustkowiu
wraz z podobnymi tobie widmami
bez sił w mroku niepamięci
nie wierzę twym słowom odrzekłem
jesteś marnym bóstwem chtonicznym
sporo o tobie czytałem
twa moc jest bardzo ograniczona
w porównaniu z mocą
bóstw niebiańskich
wraz z podobnymi tobie widmami
bez sił w mroku niepamięci
nie wierzę twym słowom odrzekłem
jesteś marnym bóstwem chtonicznym
sporo o tobie czytałem
twa moc jest bardzo ograniczona
w porównaniu z mocą
bóstw niebiańskich
dlatego uciekasz się do podstępu
a na ziemi zjawiasz się jedynie po to
żeby kogoś porwać
bożek klasnął tylko w dłonie
i usłyszałem dudnienie
przelatującego szerszenia
bóg pochwycił go wyrwał mu skrzydła
a potem urwał głowę
lubię je są pikantne i parzą w język
o czym to ja mówiłem aha
będziesz słaniał się z wycieńczenia
ale nigdy już nie przypomnisz sobie
słońca zielonej trawy błękitu nieba
błogości łona twej matki
koloru oczu i uśmiechu latorośli
ciemny jesteś panie jak leśny miód
po śmierci nie ma już nic
nawet czystego nieistnienia
a życie jak wyłoniło się z nicości
tak w nią wchodzi
a nicość drogi panie nie istnieje
po co miałbym chcieć
rozdrapywać rany
albo mrzeć jeszcze raz
na te same choroby
i po sto razy płakać po tych
których kochałem
he he roześmiał się bóg
to niby po co ja władam tą krainą
i wzbudzam w was paniczny lęk
widziałem już nie takich mędrków
powiedz lepiej po co tu przyszedłeś
niech zgadnę
zapewne z powodu kobiety
a może to literackie peregrynacje
był tu niegdyś pewien grajek
strasznie pitolił i kundla mi uśpił
a potem kilku mędrców i wieszczów
a na ziemi zjawiasz się jedynie po to
żeby kogoś porwać
bożek klasnął tylko w dłonie
i usłyszałem dudnienie
przelatującego szerszenia
bóg pochwycił go wyrwał mu skrzydła
a potem urwał głowę
lubię je są pikantne i parzą w język
o czym to ja mówiłem aha
będziesz słaniał się z wycieńczenia
ale nigdy już nie przypomnisz sobie
słońca zielonej trawy błękitu nieba
błogości łona twej matki
koloru oczu i uśmiechu latorośli
ciemny jesteś panie jak leśny miód
po śmierci nie ma już nic
nawet czystego nieistnienia
a życie jak wyłoniło się z nicości
tak w nią wchodzi
a nicość drogi panie nie istnieje
po co miałbym chcieć
rozdrapywać rany
albo mrzeć jeszcze raz
na te same choroby
i po sto razy płakać po tych
których kochałem
he he roześmiał się bóg
to niby po co ja władam tą krainą
i wzbudzam w was paniczny lęk
widziałem już nie takich mędrków
powiedz lepiej po co tu przyszedłeś
niech zgadnę
zapewne z powodu kobiety
a może to literackie peregrynacje
był tu niegdyś pewien grajek
strasznie pitolił i kundla mi uśpił
a potem kilku mędrców i wieszczów
ale ty widzę nie masz ze sobą liry
dostałem zawiadomienie
że mam się tu niezwłocznie stawić
z chwilą mej śmierci
jednak nie czekałem na nią
chciałem zobaczyć jak tu jest
bóstwo popatrzyło na mnie
z wyrazem politowania
zapaliło papierosa
a potem jego twarz posiniała
i było już tylko martwym ścierwem
że mam się tu niezwłocznie stawić
z chwilą mej śmierci
jednak nie czekałem na nią
chciałem zobaczyć jak tu jest
bóstwo popatrzyło na mnie
z wyrazem politowania
zapaliło papierosa
a potem jego twarz posiniała
i było już tylko martwym ścierwem


Alma
OdpowiedzUsuńA podobno ciekawość to pierwszy stopień do piekła! ;) Oczywiście nie zgadzam się z tym powiedzeniem :)
Bez ciekawości niczego byśmy nie poznali i być może tkwilibyśmy jako gatunek wciąż w tym samym miejscu. Kto mógł na przykład myśleć, że człowiek będzie spacerował po księżycu :-)
UsuńWidzę, że niestety program zdeformował trochę tekst i nie za bardzo mogę to poprawić...
OdpowiedzUsuńNo tak...Mrok to tylko metafora. Z chwilą wyłączenia świadomości nie mamy świadomości własnego istnienia. Słyszałem ostatnie słowa lekarza przed operacją a potem obudziłem się, ale po śmierci człowiek nie budzi się. Ciekawe i nie do końca poznane są stany głębokiej utraty przytomności...
OdpowiedzUsuńNo to miałeś szczęście w dużym nieszczęściu z tym samochodem.
No tak. Wytrenowanie musiało mieć wpływ. Ale pół roku w szpitalu to nic dziwnego, że teraz czasem się odzywa😥
OdpowiedzUsuń