Zgubne marzenie Myszy polnej

.
   
          

                         - Gdybym umiała latać jak on... - westchnęła Mysz
                   polna na widok Nietoperza.
                         - Nigdy nie będziesz tego umiała, pocieszna istotko! -
                   wyśmiała ją Sowa.
                         - Przez całe moje życie gromadzę odpowiednią karmę,
                   zbieram ziarnka i wierzę, że w przyszłym życiu odrodzę
                   się jako nietoperz. Nie takie rzeczy się zdarzają! -  
                         - He, he...Nie wiem, w co się wcielisz. Najgorsze
                   byłoby dla ciebie, gdybyś pozostała sobą. Wiesz przecież,
                   że nie jesteś zbyt lotna! -
                         - Tak myślisz? -
                         - Oczywiście! ...Ile jest dwa razy dwa? -
                         - Czternaście... -
                         - Widzę, że coś ci świta, ale obawiam się, że prędko
                    do tego nie dojdziesz. Chyba nie wystarczy na to jedna
                    jedna inkarnacja. -
                         Mysz polna zasmuciła się. To prawda, że nie kończyła
                    uniwersytetów, ale przecież swoje wie. Każdy wie swoje!
                    "Las mi nie służy. Wolę być na polu." - pomyślała. 
                    Zniechęcona wróciła do norki i od razu zapadła w sen.
                    Śniło jej się, że jest nietoperzem. A ponieważ
                    będąc w lesie nie zrobiła żadnych zapasów rankiem
                    wychynęła na pole, ale wprost w objęcia kota.
                         - Pobawię się z tobą. Najpierw urwę ci łapki, a
                    potem pożrę. Co ty na to? - zaproponował Kot.
                         - Jaka szkoda, że nie umiem latać jak nietoperz. -
                    zalała się łzami myszka.
                         - A kto ci powiedział, że nie umiesz? - zdziwił się
                    Kot.
                         - So so wa...I zadała mi takie trudne pytanie. -
                         - Współczuję ci, ale i tak muszę cię zjeść. Jestem
                    głodny. Ale zrezygnuję z zabawy. Zgadzasz się? -
                         - A ile jest dwa razy dwa? -
                         Kot podrapał się w głowę i powiedział.
                         - Nie mam pojęcia. Ona jest przemądrzała.
                    Wydaje jej się, że wszystkie rozumy zjadła, a nawet
                    miauczeć nie umie. -
                         - A gdybyś miał zgadnąć? -
                         - Chyba czternaście... -
                         - Byłam tego pewna!  Chodźmy do Sowy i
                    wygarnijmy jej to.  Jesteś już drugą osobą, która
                    tak uważa. -
                         - Czemu nie? Chętnie utrę jej nos. Ale potem
                    będę musiał cię zjeść. Jestem głodny. -
                         Był dzień i trudno było im dobudzić Sowę,
                    jednak w końcu przetarła oczy i zakrakała:
                         - CZEGO? -
                         - Wczoraj w lesie spytałaś mnie, ile to jest dwa
                    razy dwa. A ja odpowiedziałam prawidłowo, że
                    czternaście. Wszyscy tak uważają! Musisz mnie
                    przeprosić. - 
                         - To jest dla mnie oczywiste. - potwierdził Kot.
                         - He, he... - zaśmiała się Sowa. - A słyszeliście
                    coś o tabliczce mnożenia? -    
                         - Nie zasłaniaj się jakąś durną tabliczką
                    mnożenia - ofuknął ją Mruczek. -
                         - Uczona się znalazła! - dodała Mysz.
                         - Radzę ci, Myszko, poszukać sobie innych
                    przyjaciół, jeśli ci życie miłe. Kot doskonale wie,
                    ile jest dwa razy dwa. Ale ma na ciebie chrapkę! -
                    zaskrzeczała Sowa robiąc bardzo poważną minę.
                         - Niewinna się znalazła!  A ty co, nie żywisz
                    się myszami? - zniecierpliwił się Kot. 
                         - Sama już nie wiem komu wierzyć. Ale on
                    szczerze mówi, że mnie zje, a ty kłamiesz! -
                    wyznała Mysz polna.
                         - Nie bądź zbyt ufna, dziecinko.  Koty są
                    podstępne. Dla nich liczy się tylko instynkt! -
                         - Mam świetny pomysł. Niedaleko mieszka
                    Borsuczka. Zapytamy ją, ile jest dwa razy dwa.
                    Zgadzasz się, Myszko?  -
                         Sowa ponownie zapadła w drzemkę, a
                    Kot i Mysz poszły szukać Borsuczki. Ta jednak
                    gdzieś się zawieruszyła, ale spotkali Kreta.  
                         - Ile jest dwa razy dwa? - spytała Mysz.
                         - Jak świat światem, cztery. -
                         - A nie czternaście? -
                         - Dwa razy dwa jest cztery. - odpowiedział 
                    Kret.
                         - Nie słuchaj go.  To kretyn!  Na pewno
                    widział się w nocy z Sową i go przekabaciła. - 
                         - Współczuję mu - jest ślepy! -
                         - Zapytajmy zająca. -
                         Zając był trudno uchwytny, więc szukali go
                    do wieczora.
                         - Słuchaj - zagaił Kot - Sowa uważa, że
                    dwa razy dwa to   n i e  jest czternaście. Na mózg
                    jej się coś rzuciło! A co ty o tym myślisz? -
                         - Sowy są wredne. - odrzekł Zając. - Ja też
                    uważam, że dwa razy dwa jest czternaście.
                    Siedzę sobie pod miedzą i mam okazję do
                    przemyśleń. -
                         - A wiesz, że ona powiedziała, że nigdy
                    nie nauczę się latać? - zapiszczała myszka.
                         Wszyscy troje z triumfem udali się do
                    Sowy, ale na drzewie znaleźli tylko kartkę
                    z napisem:
                         - JESTEM NA ŁOWACH. BAWCIE SIĘ
                    DOBRZE!  -
                         - Jaka bezczelna! -
                         - Uciekła przed nami! -
                         - Prawda boli! -
                        Nie chcę Cię już dłużej zanudzać Drogi
                    Czytelniku. Powiem tylko, że Zając wrócił
                    do swej kapusty, a Kot nadjadł jedynie nieszczęsną
                    myszkę. Cała ta historia z Sową odebrała mu
                    apetyt...           

 

                   ....
                  
Zdjęcie nazumi13 
🥀🐀




                                      

 

             

              





                    
                        











 

 








                 


 
                   
                        













   
  









                 zdjęcie nazumi13

Komentarze

  1. Nazumi, piszac "Nie zasłaniaj się jakąś durną tabliczką mnożenia "
    sarkastycznie nabijasz sie z tych, ktorzy tzw. ekspertom nie wierza.
    Jesli CNN jest ekspertem w przekazywaniu informacji -
    w Ameryce nie ma rabunkow, sa tylko pokojowe demonstracje na ulicach.
    Fake news !
    Jestes zmanipulowany przez pisane przez ekspertow od propagandy, sam piszesz, ze Trump nie wierzy w jakis virus.
    Tymczasem Trump zamknal granice z Chinami jeszcze gdy WHO nazwala Trumpa xenophobem, rasistą, ze nie pozwala chinczykom podrozowac do Ameryki, nie ma bowiem transmisji coronavirus pomiedzy ludzmi.
    Eksperci???
    czysta propaganda a Ty to nazywach robotą ekspertow, ktorym ja mam wierzyc.
    Trump nazwal ten virus, Chinskim virusem.
    Nawet Niemcy kilka dni temu oficjalnie zapowiedzieli, ze to amerykanska propaganda Trumpa, ze virus pochodzi z Chin.
    Czy widzisz co sie dzieje z Twoimi ekspertami?
    Trump jest samotnym wojownikiem przeciwko zmowie calego swiata, manipulujacego informacjami.
    Durne narody wierza w to co do nich mowia eksperci.
    Na samo slowo expert robi sie mnie niedobrze.
    Otworz wreszcie oczy Nazumi -
    sam kreuj sobie obraz swiata z informacji, ktore posiadasz.
    Nie ufaj niczemu co pisze sie w Fake news.
    Nastały takie czasy, ze kazdy z nas musi byc swiadomy co sie dzieje, inaczej jest manipulowany jak stado baranów.
    Bardzo to smutne, ze teraz tak wyglada swiat, jednak Katedra Filozofii nie widzi zadnego problemu w manipulowaniu mediami aby kreowac pozadane zachowania spoleczenstwa.
    Najpierw daliscie sie zmanipulowac tzw wiedzy pochodzacej od Darwina, teraz przyjmujecie bez krytyki opinie ekspertow.
    Tak wyglada stan wiedzy ludzkiej cywilizacji na dzien dzisiejszy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Danek

      To przecież tylko opowiastka, bajka :-) Jej sens nie polega na tym, żeby wierzyć ekspertom, ale na tym, że istnieje jednak jakaś prawda i reguły logicznego myślenia, których nie możemy odrzucać tylko dlatego, że jesteśmy podejrzliwi.
      Jeśli uważasz, że Trump jak święty Jerzy walczy ze Smokiem (chińskim, czarnym czy z jajogłowym), to przypomnę Ci, że Jerzy dawno już przestał być uznawany za świętego.
      Nie daję się zmanipulować. Zamieściłem na Facebooku post znanej pianistki, grającej Bacha, która przesłała zdjęcie zniszczonego zabytkowego sklepu z fortepianami i roztrzaskanego fortepianu leżącego na ulicy. Bardzo mnie takie rzeczy martwią. Nie jestem zwolennikiem przemocy na ulicach ani niszczenia czegokolwiek czy rabunku. CNN w ogóle nie oglądam. Ale ilekroć w jakimkolwiek kraju świata jest sytuacja podobna do tej w Stanach, a nawet znacznie łagodniejsza, USA domagają się ustąpienia rządu tego kraju i popierają tych, którzy chcą go obalić. Wyjątek robią tylko jak widać dla siebie, mimo, że chcą uchodzić za wzór demokracji. To, co się teraz dzieje ma niestety głębokie społeczne przyczyny.

      Usuń
    2. Jest niestety całkowity upadek autorytetu nauki i ekspertów, ponieważ każdemu się wydaje, że się na wszystkim zna. To efekt uboczny tak zwanej demokracji. Ma to też jednak swe racjonalne przyczyny - np. koncerny farmaceutyczne zarabiają na lekach, które nie leczą, albo nawet szkodzą i dlatego ludzie są nieufni. A jednak oglądają reklamy, które ich ogłupiają i dają się nabrać zwykłym szarlatanom tylko dlatego, że oni przedstawiają siebie jako anty-ekspertów. Ludzie czytają w necie debilne często wypowiedzi swych znajomych czy anonimowych osób na temat działania leków i oceniają je, co jest najczęściej kompletną bzdurą. A po co słuchać lekarza, skoro może być niekompetentny albo nieuczciwy - myślą i ważniejsze jest dla nich to, co powie sąsiadka albo znajomy. przecież to szczyt idiotyzmu. Jak słusznie piszesz, każdy powinien starać się myśleć krytycznie i nie dać się ogłupić manipulacji ze strony ekspertów czy anty-ekspertów, ale też nie powinien być przekonany, że aby to ocenić nie trzeba mieć żadnej wiedzy...Mnie złoszczą ludzie, którzy naśmiewają się z tego, że koronawirus istnieje. A takich jest w Polsce może 50 % bo ludzie chętnie wierzą w teorie spiskowe, albo nie chce im się podejmować wyrzeczeń...

      Usuń
    3. Nazumi, ustosunkuje sie do pierwszego Twojego komentarza.
      Jesli Biden przez 8 lat bycia vice president z Obamą nic nie zrobili aby poprawic te tzw głębokie społeczne przyczyny rozruchow w Stanach to jak myslisz, czy w ogole mozna cokolwiek poprawic.
      Dodatkowo gdy byl wiceprezydentem Biden zachecal aby Stany współpracowały z Chinami w rozwoju technologii kosmicznych.
      Czy Ty slyszysz co ja teraz napisalem?
      Jesli Trump zostanie pokonany w listopadowych wyborach ogolnoswiatowy rząd cichociemnych wzmocni sie(tzw Deep State),
      na kolejne kilkadziesiąt lat przykręcą srubę ludzkosci na calej planecie.
      Ten swiat jest bardzo niebezpieczny, ja w ogole nie rozumiem dlaczego Filozofia nie dostrzega problemu w skali calej planety.
      Jesli bowiem nie Filozofia, to juz nie ma szansy aby jakikolwiek rozumny czlowiek przeciwstawil sie rządom Szatana.
      Co do twojej krytyki USA, nikomu dzisiaj nie przeszkadza, ze Chiny dokonaly aneksu Hong Kongu.
      Jeden Trump nalozyl sankcje na Chiny.
      Europa, jakie to dumne slowo :)
      Europa nawet nie mruknęła, zezwala Chinom na wszystko.
      Tylko Stany maja odwage protestowac, gdy dzieje sie krzywda na tym swiecie.
      Murzynom zadna krzywda sie nie dzieje w Ameryce.
      Wprost przeciwnie - maja preferencyjne traktowanie.
      Zawsze otrzymuja pomoc społeczna, sa wprowadzone kwoty, ze tyle a tyle musi byc pracownikow czarnych w wiekszej instytucji.
      Maja preferencje w przyjeciu na studia.
      To raczej biali zaczynaja miec problemy w Stanach. Kolorowych bowiem w astronomicznych liczbach przybywa.
      Zauwaz, jak latwo dajesz sie manipulowac, ze w Ameryce murzyni sa spolecznie przesladowani. A przeciez jestes na swieczniku Katedry Filozofii.
      Lubisz muzyke, jednak jakos nikomu nie przeszkadza, ze murzyni rapuja "zabijac policjantow, palić posterunki" w prawie kazdym Rap piosence od 30 lat co najmniej.
      Wychowalo sie na tym cale pokolenie murzynow nie tylko w Stanach ale na calej plenecie rapują.
      tzw mądrzy ludzie albo w starchu nie szepną slowem sprzeciwu albo mądrale tak naprawde są intelektualistami tylko z nazwy.
      Mamy problem i nikt nawet nie robi nic aby cokolwiek zmienic.
      Donald Trump, jeden czlowiek nie zrobi tego co powinni robic wszyscy intelektualisci.
      Przypomne Tobie, to ludzie wybrali Trumpa na prezydenta.
      Ani Demokraci ani Republikanie Trumpa nie popierali.
      Przez caly okres kadencji tej prezydentury Trump jest sam, wszyscy politycy sa przeciwko niemu.
      Ja tylko podziwiam, ze Trumpowi starcza sily psychicznej oraz fizycznej aby sprostac wyzwaniu, gdy politycznie cala planeta jest przeciwko niemu.
      Na szczescie Trump ma poparcie połowy mieszkancow Ameryki, to daje jemu siłę.

      Usuń
    4. Nazumi, piszesz: mnie "złoszczą ludzie, którzy naśmiewają się z tego, że koronawirus istnieje. A takich jest w Polsce może 50 % bo ludzie chętnie wierzą w teorie spiskowe"
      A czy wyraziles protest, ze WHO ! zaprzeczala, ze korona istnieje?
      Byli reka w reke z Chinami protestujac, ze prez Trump wstrzymal ruch lotniczy pomiedzy Chinami oraz Stanami?
      Mam nadzieje, ze Twoja pamiec siega kilka miesiecy wstecz.
      Nie dziw sie wiec prostym ludziom w Polsce, nawet jesli jest to 50% spoleczenstwa, ze ida za tym co powiedzieli eksperci
      z Miedzynarodowej Organizacji Zdrowia.
      Szatan ma sie znakomicie, a inteligentny czlowiek w Polsce nawet odrzuca istnienia szatana.
      Nie ma wiec ratunku, bedzie tak do konca jak jest.
      Szatan jest księciem tego fizycznego swiata.
      Nazumi, masz przed oczami teorie spiskowa odtwarzaną przed Twoimi oczami, z trybuny WHO.
      Jednak nie złosci Ciebie, ze "spiskowe" instytucje swiadomie prowadza dezinformacje, masz złość do prostych ludzi, ktorzy to ludzie nie maja szansy zrozumieć złożonych mechanizmow funkcjonowania tego swiata.
      Ja nawet nie jestem pewien, czy ktokolwiek zrozumie co ja tutaj pisze.
      Teoria spiskowa jest faktem, ma swojego księcia.
      Dopuki ludzie tego nie dostrzega, doputy dobrze tutaj nie bedzie.

      Usuń
    5. Danek...Na świeczniku mie jestem. Nie mam prawie środków do życia. Może chodzi Ci o to, że jestem tzw. kulturalnym czlowiekiem. Jestem. Nie akceptuję przemocy. Zgadzam się jednak z Odziem, że za konflikt rasowy odpowiadają biali. Obama nie zrobił zbyt wiele. Starał się raczej wszystkie konflikty złagodzić przykrywając je. Trump niestety walczy z połową swego społeczeństwa i ze światem. Gdyby mógł to rozpocząłby wojnę z Chinami. Chiny ekonomicznie urosły w siłę i zagrażają pozycji Stanów. Jedynie militarnie są jeszcze słabe.
      Rewolta nigdy nie przebiega w sposób pokojowy. Kiedy sfrustrowani ludzie wychodzą na ulice przemoc jest nieunikniona. Jedyny sposób, aby jej uniknąć to rozwiązywanie problemów społecznych. To nie jest oczywiście łatwe. Ale po to demokracja i Pan Bóg, jakbyś pewnie powiedział, daje
      im władzę...

      Usuń
    6. Nazumi, poniewarz uwarzasz sie za kulturalnego czlowieka, wiec powinnismy miec na uwadze przede wszystkim fakty.
      To nie Trump walczy z polowa amerykanskiego spoleczenstwa, to tamta polowa walczy z Trumpem od pierwszego dnia prezydentury.
      To jest bardzo wazne aby zrozumiec w jakiej pozycji jest Trump.
      Jednak polski kulturalny obywatel nie dostrzega tego jako bardzo istotnego elementu.
      Polski inteligent jak najbardziej wypowiada swoje oceny - Trump gdyby tylko mogl nawet wywolalby wojne z Chinami.
      Taki obraz maluja szatanskie, jak to nazywasz "teorie spiskowe" za ktorymi wygodnie kryja sie sily zla.
      Trump nie jest idiota, za ktorego polska inteligencja go uwaza.
      Trump jest po stronie zwyklego czlowieka.
      Jednak tego nie dostrzegasz, wsluchujac sie w telewizje.
      szatan maluje zupelnie inny obraz sytuacji.
      Dla inteligenta sa to teorie spiskowe.
      Nie ma wyjscia z tego impasu, normalnosc nigdy nie zapanuje na tej planecie.
      Dla inteligenta liczy sie tylko to, co czyta czy slucha w mediach.

      Usuń
    7. Danek,

      Rozumiem Twój punkt widzenia, ale nie tylko ja mam nadzieję uważam się za osobę kulturalną :-) Poza tym, rozumiem powody, dla których tylu ludzi poparło w wyborach Trumpa. Ale nigdy nie czerpałem swego światopoglądu z mediów, z gazet, z telewizji, z netu...To są tylko informacje, które, jeśli są wiarygodne, mogą wpływać na ocenę pewnych zdarzeń, ale nie na mój sposób myślenia i odczuwania świata...Oczywiście nic nie jest czarno-białe i również ten konflikt taki nie jest. Ale, czy on Cię jednak trochę nie zaskoczył?...A mnie, chociaż jestem daleko i wielu rzeczy nie wiem, nie widzę, zupełnie nie. Oczywiście życzę Ci spokoju i mówiąc nieco patetycznie, życzę go również Ameryce :-)

      Usuń
    8. Nazumi, jedyne co mnie zaskoczyło to jak trudno jest dokonac jakiekolwiek zmiany w systemie sprawowania wladzy.
      Trump obiecal, ze gdy wygra wybory, dokona radykalnych zmian, bardzo wiele ludzi straci pozycje jakie mieli od dziesiecioleci.
      Tylko czesciowo sie to udaje. Opor jest prawie nie do przebicia.
      Media stoja murem przecciwko Trampowi, wiec niewiele mozna zrobic.
      Jednak uporczywa walka powoli przynosi efekty.
      Chiny Trump pokonal bez jednego wystrzalu.
      Ich gospodarka jest w gruzach, firmy uciekaja z Chin.
      Za kilka lat zapewne nie bedzie problemu Chin, po prostu przestana sie liczyc jako gospodarcza potega.
      Tak wiec Trump zaskoczyl mnie jak konsekwenty jest w realizowaniu swojego programu.
      Nie ponosimy teraz ogromnych ciezarow utrzymania NATO,
      produkcja wraca z powrotem do Stanow.
      Wojna na srodkowym Wschodzie jest praktycznie zakonczona. Odmowilismy uczestnictwa w wojnie na terenie Syrji
      Trump ma ogromne sukcesy.

      Usuń
  2. Nazumi, dam Tobie kilka tylko ciekawostek, abys lepiej zrozumial dlaczego miasta rzadzone przez demokratow sa w plomieniach:
    CNN - Chris Cuomo, brat gubernatora calego stanu Nowy Jork na cale Stany glosi z ambony CNN czyli stacji telewizyjnej, ze protestujacy nie musza protestowac w sposob pokojowy: protesters don't have to be "polite and peaceful."
    dalej:
    New York Times Magazine reporter Nikole Hannah-Jones - she claimed that the destruction of property "is not violence"
    Slynna na caly swiat, opiniotworcza gazeta nowojorska glosi: niszczenie mienia ”nie jest przemocą"
    gdzie sa intelektualisci aby przeciwko temu protestowac?
    teraz krzyk nowojorskiej policji o pomoc do Trumpa
    Police union boss says 'NYPD is losing the city of New York,' begs Cuomo, Trump to send reinforcements
    Musisz wiedziec, ze Nowy Jork jest rzadzony przez demokratow, czarni glosuja na demokratow, wiec demokraci nie rozgonia protestujacych, zostawili policje samym sobie.
    Policja błaga Trumpa o pomoc.
    Jak myslisz, czy Trump powinien pomoc temu miastu?
    Przeciez Nowy Jork nienawidzi Trumpa, Chicago nienawidzi Trumpa, Los Angeles,
    Cuomo, gubernator stanu Nowy Jork raczej pozwoli wypalic, zburzyc miasto do gołej ziemi niz aresztowac czarnych.
    Tak wyglada polityka XXI wieku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Danek
      Brutalność nie jest żadną odpowiedzią. Poleje się krew, a niczego to nie załatwi...

      Usuń
  3. Podobnie widzę tę sytuację. Czarnych porwano z ich domów i przywieziono za ocean robiąc z nich niewolników. I niewolnictwo w sensie zniewolenia ekonomicznego istnieje nadal.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nazumi, piszesz - zniewolenie ekonomiczne
      Rzeczywiscie to jest fakt, ze aby miec pieniadze na rachunki trzeba pojsc do pracy. Robienie jednak z tej sytuacji zniewolenia to juz propaganda komunistyczna.

      No chyba, ze wymyslisz cos lepszego.
      Jesli chcesz przywrocenia systemu komunistycznego, jestes w absolutnej mniejszosci, nawet murzyni za Toba nie pojda.

      Usuń
    2. Nie mogę pojąć, dlaczego mnie o to podejrzewasz...Cale życie pracowałem :-)

      Usuń
    3. Nazumi, ja Ciebie o nic nie podejrzewam ani nie insynuuje.
      Jedyne na co zaprotestowalem, to Twoja insynuacja, ze pracujacy czlowiek to jest sytuacja ta sama co niewolnictwo.
      Napisales bowiem powyzej: "niewolnictwo w sensie zniewolenia ekonomicznego istnieje nadal."
      Dla Ciebie zdobywanie pieniedzy poprzez prace to dokladnie to samo co niewolnictwo,
      jesli wiec jestes za "kazdemu wg potrzeb" to jest to sowiecka, komunistyczna propaganda.

      Usuń
    4. Napisałem "niewolnictwo w sensie ekonomicznego zniewolenia istnieje nadal."
      A Ty z sufitu wziąłeś konkluzję "Dla Ciebie zdobywanie pieniędzy poprzez pracę to dokładnie to samo co niewolnictwo." W którym miejscu napisałem, że to dokładnie
      to samo?...Wyzysk jest rzeczą moralnie obrzydliwą i wystarczy być człowiekiem, żeby
      to widzieć. Jest to rodzaj zniewolenia i nie da się tego ukryć. Co z tym ma wspólnego komunizm?

      Usuń
    5. Nie zdobywanie pieniędzy poprzez pracę to zniewolenie, ale płacenie za pracę grubo poniżej jej wartości, po to, żeby samemu pomnożyć zyski. To czysty wampiryzm...

      Usuń
    6. Twoim zdaniem czarni są leniwi i nie możesz zrozumieć o co im chodzi...

      Usuń
    7. Nazumi, dopiero teraz napisales, o co Tobie chodzilo z tym zniewoleniem poprzez prace.
      Ja nie siedze w Twojej glowie, jesli konkretnie nie napiszesz, biore słowo za słowo :)
      a tak a'propos -
      kapitalizm charakteryzuje sie wolnoscia, rownierz wolnoscia na rynku pracy.
      Dajacy prace jest zainteresowany aby jak najmniej zaplacic,
      ja nie widze w tym nic zdrożnego.
      Jesli pracownik nie jest w stanie znaleźć na rynku pracy takiej zapłaty za swoja prace jakiej oczekuje, moze wyemigrowac do Niemiec albo siedzieć w kraju ojczystym, pracować za wynagrodzenie, jakie jest oferowane na rynku pracy. Jest cena za siedzenie w kraju urodzenia, wygodnie posrod rodziny, otrzymuje sie mniejsze wynagrodzenie.

      Usuń
    8. Nie siedzisz w mojej głowie, ale to nie znaczy, że możesz interpretować tekst w sposób całkowicie dowolny i niezgodny z tym, co autor komunikuje :-)

      Usuń
  4. Piotrze, Europejczycy, czytaj Anglicy na angielskich statkach do swojej wlasnej kolonii przywiezli nam murzynow.
    Teraz mamy efekty tego,
    nie jest to wina bialej rasy, jest to wina jak Europa traktowala swoje kolonie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale wojna domowa jednak była, bo ci z południa, gdzie mieszkasz, chcieli utrzymać niewolnictwo ;-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nazumi, nikt nic nie oddaje bez walki. To przecierz jest oczywiste.
    intelektualisci nie ponosza konsekwencji za swoje idee, to zwykly czlowiek potem musi zmagac sie z konswkwencjami tego co wychodzi z glowy "intelektualisty"

    OdpowiedzUsuń
  7. To nie intelektualiści tylko właściciele niewolników chcieli zahamować bieg historii...

    OdpowiedzUsuń
  8. Danek
    W demokratycznym kraju trzyma się ludzi na stadionie jak w Chile i zataja liczbę zabitych?
    To jest dla mnie coś niewyobrażalnego

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a to skad u Ciebie wyskoczylo z tymi stadionami???
      Jest dla mnie coś niewyobrażalnego, ze intelektualista manipuluje faktami aby udowodnic swoja teze.
      A wlasciwie to jest normalka, intelektualista zawsze wie lepiej od zwyklego czlowieka, kreuje wiec intelektualista obraz swiata, jaki jemu czy jej pasuje, nie liczac sie kompletnie z faktami.
      Nic dziwnego, ze nikt ale to nikt zadnemu intelektualiscie nie wierzy.

      Usuń
    2. Danek, dowiedz się czegoś na ten temat, a potem pisz...Poza tym nie użyłem liczby mnogiej.

      Usuń
  9. nie ma wiec Piotrze problemu,
    troche murzyni sobie poszaleja, za kilka dni wszystko wroci do normy :)

    OdpowiedzUsuń
  10. W tej rewolcie bierze udział podobno mnóstwo białych. Wierzysz jednak w rozwiązania siłowe...Danek, ludzie o tym nie zapomną.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty