Wołanie
Na ścianie jednego z baraków
obozu koncentracyjnego ktoś
przed śmiercią wydrapał napis:
"Boże, jeśli okaże się, że istniejesz,
długo będziesz musiał błagać mnie
o przebaczenie."
Kiedy spacerujesz syty po plaży
i kąpiesz się w słońcu i w ciepłej
wodzie, nie widzisz tego napisu.
A z "Księgi Hioba" usunąłeś to
wszystko, co jest skargą i oskarżeniem.
Przeliczasz odłożone pieniądze
i przyjemne wrażenia i wierzysz, że
to nagroda za Twą wiarę.
Twoja wiara jest jeszcze chyba
dość mała i musisz się w niej
utwierdzać. Dlatego może tak
chętnie oskarżasz innych o jej brak.
Prawdziwa wiara nie polega na
kalkulacji zysków i strat. Jest
bezinteresowna...


ja to inaczej widze Nazumi.
OdpowiedzUsuńKazdemu, kto przyjmie Jezusa za swojego Zbawiciela jest obiecane zycie wieczne, imie tej osoby zostaje zapisane w Ksiedze Życia.
Jak widzisz, juz na samym poczatku jest obiecana nagroda Życia wiecznego jesli ktos uwierzy.
to raz.
po drugie, kto nie przyjmie Jezusa za swojego Zbawiciela, dusza tej osoby zostanie unicestwiona na zawsze poprzez spalenie w jeziorze wiecznego ognia.
Tak wiec jest nawet kara, nie tylko nagroda za wiare :)
Nazumi -
dzieki Jezusowi jestesmy żywi.
Jezus jest naszym jedynym biletem do życia wiecznego
Tylko poprzez Jezusa poznalismy Boga
Tylko poprzez Jezusa mozemy cieszyc sie życiem z Bogiem.
Tylko poprzez Jezusa możemy modlic sie do Boga.
Bog obiecal, ze zawsze bedzie wspieral osobe wierzaca, gdy jestesmy w potrzebie.
John 15:5 “I am the vine, you are the branches. The one who abides in me while I abide in him produces much fruit, because apart from me you can do nothing.”
powyzsze Google tlumaczy: Ja jestem winoroślą, wy gałęziami. Ten, który trwa we Mnie, a Ja w nim, wydaje dużo owoców, ponieważ beze Mnie nic nie możecie uczynić
Jak widzisz Nazumi, majacy wiare, zyjacy poprzez wiare oczekuje nagrody, ze owoce pracy osoby wierzacej przyniosa bardzo dobre owoce pracy.
Wierzacy, wg Jezusa wierzacy powinien oczekiwac z taka pewnoscia owocow swej pracy tak jak z pewnoscia oczekuje owoców zasiewów farmer.
Nazumi, nie wiem skad czerpiesz wiedze, ze wiara jest bezinteresowna.
To jakies klamstwo intelektualistow zaczerniajacych obraz kim jest nasz Ojciec w Niebie.
Danek,
OdpowiedzUsuńWiem, że zawsze Cię irytują intelektualiści, ale to akurat pogląd mistyków, a nie intelektualistów :-)
Mówisz, że jest nagroda i kara. Szczerze mówią nie wierzę, ani w jedno, ani w drugie. W jakimś sensie dobroć człowieka dobrego jest dla niego nagrodą za życia, a zło nikczemnika jest dla niego karą, ale ten drugi może nawet tego w ogóle nie zauważyć. A dobroć w żaden sposób nie chroni przed nieszczęściami. Dla mnie ofiara Jezusa z własnego życia to właśnie czyn bezinteresowny bez oczekiwania jakiejkolwiek nagrody, a przecież chrześcijanin ma go naśladować. A czy nie zauważyłeś ile piękna jest w myśli, że Bóg, który jest miłością wszystkim wybaczy i wszystkich zbawi?
Kontemplacja, beztroska, szczęśliwość, życie teraźniejszością bez obaw o przyszłość, poczucie, że ktoś się nami opiekuje, nie wyczerpują w moim odczuciu istoty wiary. A tą jest miłość i pokora. A jak je sobie wyobrażasz bez współczucia i poczucia wspólnoty z innymi ludźmi? Kiedy Ci napiszę, że bezrobocie w Stanach osiągnęło oficjalnie 25% (a być może jest o wiele większe), to powiesz mi, że Trump, jak Pan Bóg, troszczy się o bogatych, a biedni to lenie, którzy zasługują na piekło za życia. Całkowita kompromitacja - w tak bogatym kraju lekarze nie mają podstawowych zabezpieczeń do walki z wirusem, które są w krajach o wiele biedniejszych i tę walkę przegrywają. W Niemczech umieralność na koronawirusa jest wśród hospitalizowanych dziesięciokrotnie niższa.
Nazumi - Piszesz, ze nie wierzysz ani w kare ani w nagrode.
UsuńWyjatkowo trudnym materialem jest intelektualista. Dla Ciebie liczy sie tylko to, co sobie wypracujesz w myslach.
Tymczasem przeczytaj uwaznie ten zapis w Biblii:
Colossians 1:15-17 “Christ is the visible image of the invisible God. He existed before anything was created and is supreme over all creation, for through him God created everything in the heavenly realms and on earth. He made the things we can see and the things we can’t see–such as thrones, kingdoms, rulers, and authorities in the unseen world. Everything was created through him and for him. He existed before anything else, and he holds all creation together.”
tlumaczenie poprzez Google:
Chrystus jest widzialnym obrazem niewidzialnego Boga. Istniał zanim cokolwiek zostało stworzone i jest najwyższy nad całym stworzeniem, ponieważ przez niego Bóg stworzył wszystko w niebiańskich królestwach i na ziemi. Stworzył rzeczy, które możemy zobaczyć i rzeczy, których nie możemy zobaczyć - takie jak trony, królestwa, władcy i władze w niewidzialnym świecie. Wszystko zostało stworzone przez niego i dla niego. Istniał przede wszystkim i trzyma całe stworzenie razem.
Amen?
napisales, ze Jezus : "Dla mnie ofiara Jezusa z własnego życia to właśnie czyn bezinteresowny bez oczekiwania jakiejkolwiek nagrody"
Czy aby rzeczywiscie byl to czyn bezinteresowny?
Jezus mial 100% interesu w ofiarze swojej meczenskiej smierci.
Ja naprawde nie rozumiem jakimi drogami chodzi intelekt intelektualisty, jednak rozmijasz sie Nazumi z rzeczywistoscia we wszystkim co napisales o Bogu oraz o Jezusie.
Co do umieralnosci na Covid-19 w Stanach.
Tutaj prawie nikt nie umiera na śmierć. Jest takie trwonienie federalnych funduszy, ze aby szpital otrzymal najwyzsza zaplate za leczenie pacjenta, trzeba dać pacjenta na respirator, wtedy szpital otrzymuje natychmiast $26,000
Zwykle leczenie Covid-19 Rzad federalny placi $13,000
Wiadomo, ze 80% zgonow jest, gdy pacjent korzysta z respiratora, jednak nikogo to nie obchodzi, szpital zarabia z uslugi za respirator. Pacjenci otrzymuja wiec wyrok smierci w szpitalu.
Poza tym, praktycznie wszyscy sa kwalifikowani jako Covid-19 pacjenci.
Innych bowiem do szpitala sie nie przyjmuje. Tak wiec tak naprawde nie wiadomo jaka jest rzeczywista smiertelność na koronavirusa.
Nie jest to rzadna kompromitacja tylko rachunek finansowy.
Co do bezrobocia to jest na poziomie 14.7% za miesiac Kwiecien.
Wyniki za Maj beda dopiero w Czerwcu. Nie wiem skad masz wiadomosci o 25% bezrobociu.
Ja tez jestem na bezrobociu, juz 53 dni.
Miesiecznie otrzymuje $2,400 za bezrobocie. To ogromna suma sa siedzenie w domu.
To świetnie, że tyle dostajesz :-))
UsuńAle podejrzewam, ze nie wszyscy - tyle...Kalkulacja ekonomiczna, gdy chodzi o ratowanie życia jest czymś tragicznym. Nie przekonasz mnie, że w tak bogatym kraju nie można inaczej zorganizować służby zdrowia. To jest po prostu egoizm rządzących...
Usuńnie sadze, aby powyzsze to byl egoizm rządzących.
UsuńTo raczej skorumpowane szpitale, czujace sie bezkarnie.
Wyrocznia lekarza jako specjalisty jest niepodwazalna.
Czy zdajesz sobie sprawe, ze gdyby nie podano pacjentowi respiratora a ten pacjent umiera - wtedy sprawa natychmiast idzie do Sądu, ze sprzeciwiono sie zarządzeniu lekarza.
Pacjent dla spokoju idzie wiec na respirator.
A jak myslisz, czy wszyscy z podniesionym poziomem Choresterolu kwalifikuja sie na leki statyn?
Jednak firmy farmaceutyczne placa lekarzom za wypisywanie recept wlasnie na te leki, co przynosi miliardowe zyski w skali planety.
Jesli ktos jest na lekach statyn na obnizenie choresterolu jednoczesnie zlapie virusa corona, ma wyrok smierci.
Nikt nie powiedzial ludziom, ze wszyscy musza wstrzymac sie od zazywania tych lekow w okresie pandemii, zamiast tego pojsc na radykalna diete , żyć na gotowanych warzywach.
Kalkulacja ekonomiczna w dzisiejszej Medycynie to tabu nie do ruszenia.
Dlatego tu napisalem, ze powinno sie nauczac w szkole jak żyć aby byc zawsze zdrowym.
Dla mnie prawdziwa mądrość to gdy widze czlowieka 80 lat i wiecej w pelni zdrowia.
Zdrowia nie mozna kupic.
Zdrowie to styl zycia.
Dlatego ja poprosilem Boga o kolejne 100 lat zycia w pelni zdrowia.
Od tego czasu w jakis tajemniczy sposob znajduje na internecie bardzo ciekawe informacje jak zdrowo żyć.
Mnie nie grozi sikanie pod siebie, jak to opisuje wiek starości Piotr :)
Danek
UsuńTo pewnie w dużym stopniu prawda co piszesz o branży medycznej i farmakologicznej w Stanach. Ale, czy nie dlatego tak jest, że nastąpiła niemal całkowita komercjalizacja tych świadczeń?
Zdrowy styl życia, to ważna rzecz. Mój Ojciec ma już prawie 95 lat, pije wino i dba o siebie. Mam nadzieję, że będzie żył dłużej niż sto lat :-) Ma dobrą opiekę i warunki życia. A Tobie szczerze życzę tych kolejnych 100 lat :-) Jak wiesz, w Chinach uważa się, że niektórzy ludzie mogą żyć nawet kilkaset lat. Jest to bardzo stara tradycja...
Mnie długowieczność raczej nie grozi, ale kto wie...
UsuńZ ludźmi długowiecznymi jest czasem pewien paradoks - potrafią dbać o siebie, chociaż przez całe życie odbierali zdrowie innym...
UsuńPiotrze, jesli ktos chce mieć bujne wlosy na glowie, mam wiedze z internetu, wystarczy pojsc do kliniki, poddac sie ozonacji poprzez wbicie igly dożylnie.
UsuńKilka takich zabiegow, wlosy oraz paznokcie tak zdrowe jak u 20latka :)
Przy okazji żyly sa przeczyszczone, zero blokady - wraca mlodosc w organizmie. Caly organizm jest oczyszczony z wszelkich niepozadanych bakterii, czysto jak na wiosne po sprzataniu domu.
Jest bardzo dobra klinika na nawojorskim Manhattan.
Starość polaczona z chorobami to jest choroba a nie starość.
Ja mam juz skonczone 64 lata, jestem ponad rok na Bemerze, witalnosc mam jak 30 latek.
Nie wiem co to jest Starość.
Kiedy przychodzi Starość?
Jak czlowiek sie czuje gdy przychodzi Starość?
Kto wie, moze jak pisze Nazumi - umiera sie jak w Chinach zyjac kilkaset lat w pelni zdrowia?
Intelektualista nie musi mieć kłopotu z wiarą. O ile nie chce kogoś nawracać na ateizm (co byłoby absurdalne), może po prostu powiedzieć, że Boga nie ma, albo, że nie jest on osobą i wtedy niczego nie musi wyjaśniać, ani usprawiedliwiać.
OdpowiedzUsuńPiszesz, że "Bóg obiecał, że zawsze będzie wspierał osobę wierzącą gdy jest w potrzebie." Intelektualista nie musi pytać, dlaczego tego nie robi. Opowiem Ci pewną historię, która mną niedawno wstrząsnęła. Dwie dziewczyny po zdaniu matury spotkały się w mieszkaniu rodziców jednej z nich. Cieszyły się bardzo, bo niedługo miały razem podjąć studia. Był wieczór i przyjaciółka poszła odprowadzić przyjaciółkę...Obie nie żyją, bo jakiś pijak chciał je poderwać i wjechał na nie. Ich rodzice płakali do kamery, bo to były ich jedyne dzieci, które bardzo kochali. A kiedy jedna z matek powiedziała, że "Widać Bóg tak chciał", czuło się w jej słowach ogromny żal. Nie wierzyła już w żadnego Boga, choć była podobno osobą bardzo religijną. Czy podjąłbyś się odpowiedzi na pytanie, w jaki sposób Pan Bóg wsparł córkę tej kobiety i nią samą? Ja nie...
Przepraszam "ją samą."
Usuńprzykro mnie, ze wciaz masz watpliwosci ale to jest absolutnie sprawa pomiedzy Bogiem a Toba. Mnie nic do tego.
UsuńMnie sie wydaje, ze juz najwyzszy czas, ze powinienes byc w stanie jak pocieszyc te kobiete, matke zabitej dziewczyny.
Nikt nie umiera w sposob tak nagly bez powodu.
Pisales tutaj kiedys, ze nic nie dzieje sie przez przypadek w zyciu, wiec zdajesz sobie z tego faktu doskonale sprawe.
Mystic powinien znalezc odpowiedz na pytanie dlaczego tak sie stalo.
Ja wiem, ze odpowiedz pochodzi z uprzednich żyć matki oraz corki.
Trzeba wiec poszukac odpowiedzi z przeszlosci obojga.
Zaliczylem dwa kursy jak to zrobic, jestem wiec mozna powiedziec specjalistą.
Niestety potrzebuje miec te osobe tutaj osobiscie, aby dac odpowiedz dlaczego tak sie stalo.
Druga mozliwosc to wizyta u osoby, ktora jest w stanie rozmawiac z aniołami stróżami.
Takich w Polsce zapewne jest nie wiecej jak dwie, trzy osoby.
Ta tragiczna smierc zostala ustalona podczas umowy, zanim nastapila inkarnacja wszystkich zainteresowanych w aktualnym fizycznym zyciu.
Dusze obu dziewczyn, ich rodzice - oraz Aniolowie - wszyscy ustalili detale co sie wydazy.
Nie jest to wiec zaskoczeniem dla swiata duchowego.
Jesli to naprawde kogos interesuje, zawsze mozna dowiedziec sie przyczyny, swiat duchowy zawsze da odpowiedz jesli o to zapytamy.
Danek, ja nie mam takiej wiedzy :-) Współczuję im bardzo i absolutnie nie wierze w jakąś ich złą karmę.
Usuńto miło, ze masz az taka empatie wobec cierpienia drugiej osoby Nazumi.
UsuńJednak plan wobec kazdego z nas mieszkancow tej planety music byc wykonany.
Pierwsza kobieta, Ewa chciala byc tak mądra jak sam Bóg, zerwala owoc z drzewa mądrości.
Nie wiedziala, ze ten owoc to nie jest jakas cudowna pigulka na mądrość.
Konsekwencja jej wyboru jest fakt, ze kazdy z nas musi poznać cala palete emocji - od maksymalnie tragicznych do maksymalnej radosci oraz wszystko pomiedzy.
Poprzez niezliczone, idace w setki żyć, inkarnacje duszy - przerabiamy wszystkie emocje, wszystkie radosci oraz cierpienia.
I am very sorry for your feelings Nazumi,
jednak nie jestes na tyle mocny aby odwrocic bieg historii.
Oszczędź sobie tego wspolczucia.
Raduj sie swoim wlasnym zyciem :)
Kazdego dnia, z samego rana gdy spojrzysz w lustro w lazience -
powiedz, witam Ciebie namaszczonego przez samego Boga, Ciebie obdarzonego Bożą łaskę pomyślności.
Dzisiaj bedzie kolejny wspanialy dzien.
Nie moge sie doczekac, co wspanialego zrobi dzisiaj dla mnie moj Ojciec w Niebie.
Tak żyj, wszystko w Twoim życiu obroci sie na Twoja korzyść Nazumi.
Danek,
UsuńJa cieszę się, że masz w sobie tyle radości i zadowolenia z życia :-) I oczywiście współczuciem nie należy się zadręczać. To pewnie miałeś na myśli...
...Ale współczucie to nie jakiś dodatek do życia, którego można się pozbyć, jak niepotrzebnego przedmiotu. W tradycji buddyjskiej na przykład mówi się słusznie, że "Nie ma mądrości bez współczucia." A mój nauczyciel etyki (który nie był buddystą) był przekonany, że wartość moralna ludzkich czynów wywodzi się ze współczucia. Jeśli chcesz świadomie przeżywać życie, to nie unikniesz go, bo to jest cząstka ludzkiej życzliwości wobec innych czujących istot.
Skąd wiesz, że nie raduję się swym życiem?...W jaki sposób miałoby to wynikać z tego, że jestem zdolny do współczucia? Potrafię ludziom współczuć, podobnie jak potrafię cieszyć się z ich radości. Nie widzę w tym żadnego fałszu, ani nadmiaru.
UsuńNazumi, to moze zostawmy subiektywne uczucia, mamy XXI wiek, Nauka weszla na teren duchowosci.
UsuńUczucia maja swoja wibracje, czyli częstokliwość wibracji energii tych emocji.
Radość, szczescie, miłość to bardzo wysokie częstokliwości wiracji energii emocji.
Smutek, obawa, strach to bardzo niskie częstokliwości wibracji tych uczuć.
Gdy mystic wchodzi do pomieszczenia gdzie np wiekszosc ma uczucie strachu, mystic nie czuje tych emocji.
Jego cialo wibruje na bardzo wysokich częstokliwościach, wiec nie rezonuje z niskimi częstokliwościami uczucia strachu.
Obawiam sie, ze Twoje Nazumi cialo rezonuje z energia niskich wibracji.
Zalecenie - obejrzyj co najmniej jeden film komedia kazdego dnia, smiej sie jak najmocniej, to w efekcie podniesie wibracje calego Twojego ciala.
Skutek uboczny?
Uzdrowisz sie z męczącej Ciebie choroby.
Zadna choroba, czy to rak czy co by nie bylo nie jest w stanie isstniec w wysoko wibrujacej energii radości.
Obejrzyj zapomniany zapewne przez Ciebie film Sami Swoi
https://www.youtube.com/watch?v=rltk-WbWsTc
Danek,
UsuńDziękuję, oglądałem go kilka razy 🙂
obejrzyj jeszcze raz, ten na linku pokolorwany najnowsza technika, dopiero od miesiaca dostepny na YouTube :)
UsuńAle często jedyną rzeczą, jakiej oczekuje mistyk jest to, że spłynie na niego miłość i nauczy się kochać i rozumieć życie i innych ludzi :-) Jest to zapewne jakaś korzyść, ale tak dalece się różni od interesowności tych, którzy mają nadzieje na życie przyszłe lub ziemskie dobra, że ja bym ją nazwał bezinteresownością. Nie o słowa jednak chodzi, a o przezwyciężenie egoizmu. Mistycy są często w konflikcie z religijnością szamanów. Sufi na przykład są często zabijani przez innych muzułmanów, a chrześcijańscy mistycy mogli nawet płonąć na stosie. Tołstoj też był mistykiem, ale krytykował nie tylko cerkiew, ale także nawiną i interesowną wiarę w Boga...
OdpowiedzUsuńRzadkość, ale ja takich przez swe studia poznałem.
OdpowiedzUsuńKogo uważamy za intelektualistę ? Czy jest to człowiek wyksztalcony/parający się nauką empiryczną zawodowo/myśliciel?
OdpowiedzUsuńCzy bycie obojętnie którą z tych osób wyklucza jej wiarę w Boga?
Otóż nie wyklucza. Każdy człowiek poszukuje Boga na swój sposób.
Napisałam "poszukuje", ponieważ nie sądzę, że człowiek może Boga zrozumieć, wytłumaczyć, objąć ...
Oczywiście nie wyklucza. Znałem wierzących w Boga intelektualistów. Kimś takim był np. promotor mojej pracy doktorskiej, człowiek mądry i tolerancyjny, poszukujący dialogu z przedstawicielami innych religii i szanujący osoby bezwyznaniowe. Znalem też intelektualistów, którzy w Boga nie wierzyli, jak jego najbliższy przyjaciel, również intelektualista. Nie chce mi się zaglądać do słownika, ale dla mnie intelektualista to człowiek refleksyjny, myśliciel, niezależnie od tego, czy jest uczonym, zajmuje literaturą, filozofią, czy czymkolwiek innym. Nazywa się tak ludzi, którzy są w stanie formułować i przekazywać innym jakieś myśli o świecie i życiu, dostatecznie ogólne, aby skłaniały do zastanowienia, inspirowały, a czasem nawet zmieniały świat. Niewielu ludzi zasługuje na to miano. To są wybitne jednostki. Cała reszta ludzi zajmujących się nauką, literatura, filozofia, sztuką to tzw. inteligenci...
UsuńCzasem nawet mówi się tak o Bogu...że jest nieogarniony. W teologii katolickiej na przykład przyjmuje się, za św. Tomaszem, że człowiek nie może poznać istoty Boga. Tak więc poszukiwanie takie w przypadku człowieka religijnego wydaje się czymś naturalnym...
Usuń