Przed czym nie można uciec
Niestety zwyczaj nocnego pisania bardzo osłabia
ostatnio moje mocno nadwątlone siły fizyczne i
psychiczne. Dzisiaj miałem ich tak niewiele, że
rano zasnąłem podczas słuchania muzyki, a potem
okazało się, że jestem wyczerpany jak konające
zwierzę. Wyglądało na to, że prześpię cały dzień,
bo ból brzucha i biegunki nie dawały spokoju memu
udręczonemu organizmowi, a od kilku dni wciąż
słyszę bicie własnego serca, które wyraźnie nie
nadąża.
Na szczęście znalazłem powód, żeby wyjść z
domu. W moim telefonie pojawiła się wiadomość,
żebym stawił się w sklepie należącym do operatora,
bowiem otrzymam półroczną zniżkę w opłatach za
telefon. SMS poinformował mnie, że w ich salonie
jest to absolutnie bezpieczne. Nie było, bo siedziałem
przez dziesięć minut z panią, która wprawdzie miała
na twarzy maskę, ale miała też odkryty nochal.
Poinformowała mnie, że owszem dostanę zniżkę,
ale na nowy telefon, więc chyba niepotrzebnie się
fatygowałem.
Poprzedniego dnia też niepotrzebnie gdzieś
jechałem. Matka od dłuższego czasu molestowała
mnie, żebym w administracji jej budynku potwierdził
fakt, że ma nadpłatę za czynsz. Moje tłumaczenia,
że administracja jest na pewno nieczynna,
wywoływały w niej rozżalenie, którego nie potrafiła
ukryć. Miałem tam pojechać (a jest to ode mnie bardzo
daleko), żeby udowodnić jej swą miłość. Oczywiście
zastałem zamknięte drzwi i przez niewielka szparę
podałem jakiejś młodej aroganckiej urzędniczce,
która po długim oczekiwaniu i łomotaniu się tam
pojawiła, pismo informujące o nadpłacie. Nie przyjęła go.
"Tu jest wszystko napisane. - wrzasnęła - "Po to to
wysyłamy" i po prostu znikła.
Oczywiście mama mogła i powinna tam zadzwonić,
ale zawsze wysyłała mnie. Pokazała mi w końcu, co
w tym piśmie drobnym maczkiem było napisane - że
lokator powinien osobiście potwierdzić wysokość tej
nadpłaty i upewnić się, czy została dobrze naliczona.
Urzędnikom chyba naprawdę w du...ach się
poprzewracało.
W autobusach i tramwajach nie ma zmiłowania.
Ludzie często nie noszą masek, mają odkryty nos,
albo nagle je zdejmują i zaczynają kaszleć i pluć.
Nie ma dokąd uciec. Człowiek siada i nigdy nie wie,
co go za chwilę czeka. A już szczyt groteski osiągnął
młody człowiek, który usiadł obok mnie w masce,
więc przed nim nie uciekałem, ale zdjął ją i zaczął ze
wszystkich sił dmuchać w zamglony ekran smartfona.
To przykład tego, że ludzie nie rozumieją istoty
jakiegoś nakazu, choć tyle się o tym mówi. Wiadomo,
młody nie zachoruje, a w masce źle się oddycha.
Dlatego ci bardziej bojący się mandatu, czy tłumaczeń,
noszą maski na dworze, a ściągają w komunikacji
miejskiej, gdzie nikt ich za to nie ukaże. W necie są
miliony komentarzy, że wirus to pic na wodę, a
kto ma zejść to i tak zjedzie.
Kilka dni temu w Łazienkach usiadłem sobie
na ławeczce i czytałem. W tym czasie ze
dwadzieścia młodych osób (najczęściej w grupach
i bez żadnych masek) musiało wrzucić coś do kosza
od śmieci, który stał obok. Dziwiło mnie to niepomiernie,
bo w Łazienkach jest mnóstwo koszy, ale widać
potrzeba pozbycia się czegoś z kieszeni była
nieprzeparta. Mnie nigdy nie przyszłoby do głowy,
żeby zakłócać komuś w ten sposób spokój, dlatego
za dwudziestym razem mruknąłem: "Przepraszam,
ale ja nie jestem koszem od śmieci."
Śmieszne mogą wydawać się komuś takie lęki,
ale sytuacja w szpitalach śmieszna nie jest, a
egoizm nie zawsze jest zdrowy i to, co było kiedyś
zwykłym przejawem braku kultury, może być w
skutkach groźne...Poza tym nie jest przyjemnie
być zwierzyną do odstrzału tylko dlatego, że nie
jest się już pięknym i młodym.


Chciałabym, żebyś podkreślił to ostatnie zdanie. Człowiek żyje przecież, czuje i myśli. I to normalne, że nasze tkanki się zestarzeją. Nam wszystkim (jak będziemy mieli szansę trochę pożyć :))
OdpowiedzUsuńWięcej szacunku do drugiego człowieka powinno się mieć. Dzieci też przecież szanujemy. A starszych nie? Poszanowania odrębności, odmiennosci, generalnie - kultury. I skromnosci. Bez tego po prostu wszyscy się pożremy. I bardzo mi tego u ludzi brakuje. Zwłaszcza młodszych. Narzekam i narzekam. Pewnie robię się już starą rapuciarą !!! :-D :-D
No właśnie...Trudno widzieć w człowieku jedynie fizyczność i witalność, ale jest też przecież dusza i rozum, i to wszystko, co sprawia, że jesteśmy osobami :-) Zawsze niby starsi narzekali na młodszych, ale pewne różnice są jednak zauważalne. Wolność bez szacunku dla drugiego człowieka jest fikcją, można się w niej pławić, ale w trudnych chwilach życia zawsze zawiedzie...
Usuń