Niebo jak kameleon
- Przed chwilą niebo było
fioletowo-niebieskie, a teraz jest
szaro-niebieskie i o wiele bardziej
jasne. - zauważyła Pani Ogawa.
- Wiem, że nigdy pani nie śpi,
droga przyjaciółko. - powiedział
Nezumi.
- To ty nie śpisz!...A jak tam
twoja matka, nadal otwiera listy
adresowane do ciebie i mówi,
że się pomyliła, ale nie zaznajomiła
się z ich treścią, bo przecież prawie
nie widzi? -
- Tak, ale doskonale jest
zorientowana w tym, czego rzekomo
nie przeczytała. -
- A kiedy opowiadasz jej o tym,
że starałeś się o pracę, to na jej
twarzy pojawia się złośliwy
uśmieszek? -
- Jakbyś zgadła! -
- A kiedy mówisz, że ktoś cię
pochwalił, nie dowierza, albo
przywołuje służącą i zaprasza ją
do oglądania telewizji? -
- Skąd o tym wiesz? -
- Bo sama byłam matką. Jestem
od niej trochę starsza i wiem, jakie
starzy ludzie mają pomysły...
A jak mówisz, że musisz się leczyć,
to mówi, że szkoda na to pieniędzy
i opowiada z detalami, co ją boli? -
- No tak...A ja wtedy mówię, że
mój brat ma prawo się leczyć. -
- Ale poza tym bardzo cię kocha. -
- Z pewnością! Kiedy czasem nie
przyjdę, nie może spać, bo nie wie,
czy coś mi się nie stało. -
- Jednak kiedy jesteś chory,
wygania cię ze swego domu,
proponując przedtem obłudnie, że
możesz zostać na noc? -
- Tak. Czasem nawet nie daje
mi się na chwilę zdrzemnąć, choć
potrzebowałbym piętnastu minut,
żeby potem nie spać w autobusie,
albo nie przewrócić się na ulicy. -
- A kiedy masz kogoś bliskiego? -
- Całymi latami w to nie wierzy,
albo uważa, że ta osoba jest jakoś
podejrzana, bo nikt normalny nie
chciałby się ze mną kontaktować. -
- To chyba miłe? -
- Nie powiedziałbym raczej. -
- Teraz jest niebiesko-białe! -
- Co? -
- Niebo, kochaniutki! -
- Zmienia się. -
- Jak kobieta! Moja matka ma
120 lat, a wciąż się mną opiekuje. -
- I czyta listy, które do ciebie
przychodzą? -
- Mówi, że je otwiera, bo myśli,
że są adresowane do niej, ale ich
nie czyta, bo przecież nie widzi...-


Starsi ludzie mają różne dziwne pomysły i zachowania,...w sumie to mają dużo wspólnego z młodymi buntownikami, oni też potrafią zaskoczyć pomysłami i zachowaniem;)
OdpowiedzUsuńTak...Najczęściej też sporo już w życiu przeżyli i nie dopuszczają myśli, że w czyimś życiu dzieje się tak wiele.
UsuńTak mi tu dobrze :) tak mi tu dobrze i cieszę się -jak małe dziecko , że piszesz .Choć mnie nie słyszysz (bo cicho siedzę ) ani nie widzisz :) To chcę Ci powiedzieć , że nie odeszłam i tu jestem ! Czasami i niebo musi ...albo nie musi :) ale chce i przystosowuje się do kolorów otoczenia ... Aby lepiej je poznać , poczuć i zrozumieć gdzie popełniło się błąd . Człowiek niby istota rozumna (ale zachłanna ) i z wolnej woli korzystać nie potrafi ! Przyjemnego wieczoru . Dopadło mnie coś wirusowego :( na koronę nie zasłużyłam :) więc mam nadzieję , że szybko przejdzie i będzie dobrze .
OdpowiedzUsuńChoć nawet się nie domyślam kim Jesteś, bo nie słyszę Cię, ani nie widzę, cieszę się, że jest Ci tu dobrze i mam nadzieję, że szybko dojdziesz do siebie, czego bardzo Ci życzę :-))
UsuńAnonimowa - postaraj sie znalesc zinc lozenges, czyli pastylki z cynkiem.
UsuńNie pozwalaja one aby wirusowe komorki rozwijaly sie.
Szczegolnie szybko to dziala gdy weźmiesz zinc lozenges do trzech dni od poczucia sie chora.
Dziala to rowniez na corona virus .... jak najbardziej zwalcza te niebezpieczna wirusowa choroba.
Zdrowia zycze :)