Dekrety Czcigodnego Władcy (Powiastka zgoła niefilozoficzna)



      Którejś jesieni nasz Czcigodny Władca
postanowił odwrócić porządek pór roku:
po zimie miała następować jesień, a po 
lecie wiosna. Niestety wiele drzew i 
stworzeń nie zastosowało się do 
rozporządzenia, świt i zmierzch nastawały 
o dawnych porach, a rzeki przybierały 
i wysychały po staremu.  Dlatego nasz
Czcigodny Władca ukarał ścięciem tysiące
drzew i napiętnował tysiące stworzeń,
a swoim poddanym zabronił oglądania
wschodów i zachodów słońca. 
    A wtedy mędrzec Wywinięta Warga 
przerwał swe milczenie i rzekł:
   - Musisz, Dostojny Panie, zadekretować,
aby pory dnia i nocy, a także snu i jawy 
pojawiały się dokładnie odwrotnie niż to 
było dotychczas. - 
   - Dlaczego miałbym to uczynić? - 
   - Bo o tym pomyślałeś, a ja tylko 
odgadłem twe myśli. - 
   Czcigodny Władca kazał stracić swego
doradcę, ale postanowił wprowadzić w
życie to, co mu doradził. Odtąd wszystkie
urzędy czynne były w nocy, na targach 
kwitł handel, a za dnia poddani spali 
i uprawiali miłość. A jeśli ktoś nie 
przestrzegał rozporządzenia, ucinano
mu głowę. Dlatego wszyscy ochoczo i
z wielkim entuzjazmem wychwalali tę
zmianę.
    Jednak w jednej z prowincji pojawił
się Wyrodek, który miał czelność twierdzić,
że zmiana owa narusza naturalny porządek 
rzeczy. Wieść o tym rozniosła się po
całym imperium i dotarła do Czcigodnego 
Władcy. Wyrodka zaaresztowano i uroczyście 
wyrwano mu język, a miejsce,w którym był 
umieszczony posypano solą i wypalono. 
     - Ciekawym, co teraz powiesz? -
zapytał Czcigodny Władca wśród owacji 
tłumu. Ale Wyrodek tylko jęknął coś i
wszyscy wybuchnęli śmiechem.
     - Nie był zbyt elokwentny. - zauważył
Czcigodny Władca. - Musimy teraz postawić
sobie wyższe cele.  Co z tego, że śpimy
w ciągu dnia, kiedy słońce na niebie bździ
i utrudnia nam sen, a księżyc daje za mało
światła i musimy przy nim ślęczeć. Trzeba
to zmienić i my tego dokonamy! Słońce 
musi świecić w nocy, a księżyc za dnia.  
Musimy też wyruszyć na wojnę przeciwko
tym szczurom z północy, którym nie w smak
są nasze demokratyczne reformy. -
     Ach, nie chcę mówić jak się skończyła
cała ta historia. Wprowadzono też wiele
innych zmian: Myszy miały odtąd polować
na koty, rzeki płynąć od morza do górskich
źródeł, sól miała być słodka, cukier gorzki,
a dwa razy dwa miało się równać pięć. 
Miłość nazwano nienawiścią, a nienawiść
miłością.
     - Tak było za naszych przodków. - mawiał
Czcigodny Władca - Przywróciliśmy wreszcie
normalność. - 
    
















 
 

Komentarze

Prześlij komentarz

Popularne posty