Piękny jest świat
...Piękny jest świat. Niestety przeogromne już możliwości
edytowania zdjęć sprawiają, że stają się one często coraz mniej
naturalne. Nawet na stronach fotografów, których twórczość
podziwiam, czasem mnie to razi. Uruchomiona tu zostaje sztuczna
wrażliwość, bo przecież żaden człowiek tak tego nie widzi.
Oczywiście można dzięki temu zmienić się w poetę, ale można
też tych środków używać w sposób dość tandetny. To zdjęcie
pokazuje moim zdaniem, że przy zachowaniu pewnego umiaru
można osiągnąć dobry efekt...Lubię czasami pisać o czymś na
czym się nie znam. Ale podobne zjawisko zauważalne jest w
związku z nagrywaniem muzyki. Są teraz ogromne możliwości,
ale nie zamieni się w ten sposób g...w złoto ;-)
edytowania zdjęć sprawiają, że stają się one często coraz mniej
naturalne. Nawet na stronach fotografów, których twórczość
podziwiam, czasem mnie to razi. Uruchomiona tu zostaje sztuczna
wrażliwość, bo przecież żaden człowiek tak tego nie widzi.
Oczywiście można dzięki temu zmienić się w poetę, ale można
też tych środków używać w sposób dość tandetny. To zdjęcie
pokazuje moim zdaniem, że przy zachowaniu pewnego umiaru
można osiągnąć dobry efekt...Lubię czasami pisać o czymś na
czym się nie znam. Ale podobne zjawisko zauważalne jest w
związku z nagrywaniem muzyki. Są teraz ogromne możliwości,
ale nie zamieni się w ten sposób g...w złoto ;-)



Jestem minimalistą. Moja zdolność odbioru sygnałów wizualnych, dżwiękowych, smakowych jest mocno ograniczona. Pamiętam jedną z wizyt w Luwrze, po niecałej godzinie byłem zmęczony. Zresztą w warszawskim Muzeum Narodowym też.
OdpowiedzUsuńZ jednej strony lubię słuchać muzyki na żywo, z drugiej, w Melbourne odstrasza mnie strata czasu na dojazd do sali koncertowej. Jednak czasami myślę, że to się dobrze uzupełnia. Gdybym tak dojechał w jedną minutę, to co robiłbym z zaoszczędzonym czasem? Słuchał muzyki z radia czy z dysku?
To byłoby za dużo. Lepiej czuć lekki niedosyt niż przesyt.
Ja miałem szczęście, bo mogłem oglądać jeden obraz Caravaggia przez wiele godzin i to w różnych dniach. Aż Pan z British Museum żartował ze mnie i z mojej nawiedzonej partnerki, że jesteśmy bardzo ze sobą zaprzyjaźnieni. To było rzeczywiście urocze :-), ale też i ciekawe przeżycie. (Choć szkoda, że nie lubiła tak innych dzieł). Chrystus objawił się w Emaus i zachwycaliśmy się wszystkim, łącznie z łatami na ubraniach prostych ludzi. Choć moja B. była ateistką, ale skłonną do wzruszeń ;-) Na "Słoneczniki" Van Gogha miałem pół minuty, ale czułem ich promieniowanie. Za to prawie codziennie widziałem w Kenwood House dziewczynę grającą na gitarze Vermeera i autoportret Rembrandta. Myślę, że kontemplacja wymaga zatrzymania uwagi, skupienia jej na czymś, czy to jest wielkie drzewo, muzyka czy obraz...Ale żyjemy coraz szybciej i przesyt (a szczególnie w internetowej konsumpcji) jest nieunikniony.
UsuńNatura jest niezwykla, wlasnie spedzilem dlugi weekend w Smoky Mountains ... codziennie gory wygladaly inaczej, rzeczywiscie zadymione, wieczorem podziwialem niezwykle kolory gor w zachodzacym sloncu.
OdpowiedzUsuńNatura czasem lepiej rysuje kolory niz najlepszy specjalista od photoshop'u
Oczywiście, że lepiej :-) Zazdroszczę (chociaż nikomu niczego nie zazdroszczę) Ci takich przeżyć.
UsuńMnie też...Jest bliska kiczu, albo nawet czegoś o wiele gorszego. Mam zresztą przyjaciela, który zrezygnował z fotografii i malarstwa na rzecz grafiki i fotografii komputerowej. Trochę więcej na tym zarabia, bo robi też reklamy, ale w moim odczuciu zmarnował swoje zdolności...
OdpowiedzUsuńw Piatek zabieram mamę do Orlando, do Parku o nazwie The Holy Land Experience.
OdpowiedzUsuńObiecuja, ze Ziemia Swieta jest tak wiernie odtworzona, ze wcale nie trzeba jechac do Jerozolimy aby doswiadczyc przezycia odwiedzenia Ziemi Swietej.
Tutaj w Orlando mamy wierna replike Holy Land.
Podziele sie wrazeniami, na pewno bedzie super.
To bardzo się cieszę :-)
UsuńPRZEPIĘKNY JEST ŚWIAT - pobyt w Holy Land, Orlando przeszedl moje oczekiwania, a nawet jestem w szoku jak bylo cudownie.
UsuńW niedziele ide tam powtornie, nacieszyc sie jeszcze raz atmosfera wiary, $50 wstep to niewielka oplata za tak wspaniale doswiadczenie.