Russian reggae


... 
Ach, to naprawdę smutna piosenka!
Kiedy oglądam bez dźwięku ten raczej nieudolnie 
zrobiony filmik, to body language niezbyt mi się 
podoba. Ale ja tę piosenkę znam w wersji z płyty 
i bardzo lubię jej brzmienie i rozbujanie rytmu
i tekst. To sztuka tak grać reggae, czy jakąkolwiek 
inną muzykę. Znam też jej wersję koncertową, nie 
akustyczną tylko elektryczną z gitarą basową. 
"Leningrad" to był jeden z najbardziej  
autentycznych rosyjskich zespołów rockowych 
lat dwutysięcznych, w bardzo sugestywny
sposób wyrażający beznadziejność życia 
w Rosji, na którą lekarstwem mogło być tylko
upojenie alkoholowe. Dramatyczny i groteskowy  
zarazem...Grali też sporo reggae i ska. Niektóre
ich teksty są prześmieszne (albo w komiczny 
sposób wulgarne), ale ukrywała się pod nimi 
często głucha rozpacz.      

Komentarze

  1. Później ich bunt się ustatecznił...I to już nie była ta sama, ekspresyjna i "powalająca realizmem" (jak się teraz mówi) muzyka, która mówi o życiu w Rosji więcej niż cokolwiek innego. Ale jak długo można dostawać alkoholowego szału i wpadać w trans. "Ty budziesz żyć, a ja umru!"

    OdpowiedzUsuń
  2. Przesłucham później bo teraz jeszcze nie czas na kawę, a do kawy będzie chyba idealnie pasował;)

    OdpowiedzUsuń
  3. O kurczę! Muszę przyznać, że spodziewałam się czegoś innego. I zgadzam się x Tobą, że to sztuka tak grac reggae.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty